Produkcja powstała w oparciu o archiwalne nagrania oraz relacje świadków i uczestników wydarzeń. Autorzy sięgnęli do materiałów, które przez lata pozostawały poza publiczną debatą i oddają głos tym, którzy byli w samym centrum wydarzeń.
Premiera podcastu zbiega się z zapowiedzią serialu Netflix inspirowanego tą tematyką. Zdaniem Pawła Majchera, prezesa i redaktora naczelnego Polskiego Radia, to dobry moment, by przypomnieć prawdziwe fakty i pokazać historię "ołowianych dzieci" taką, jaka naprawdę była.
– Naszą misją jest docieranie do prawdy, także tam, gdzie historia ma wiele wariantów, a fakty bywają niewygodne. Chcemy, by słuchacze usłyszeli je bez kompromisów i sami wyciągnęli wnioski – mówi Majcher.

Autorką podcastu jest Anna Kowalczyk, dziennikarka radiowej Trójki, która już wcześniej zajmowała się tym tematem. Dotarła do dorosłych już dziś "ołowianych dzieci", które opowiedziały o dorastaniu w zatrutych ołowiem Szopienicach. To doświadczenie odcisnęło piętno na całym ich życiu i zdrowiu.
– To wstrząsająca historia i niestety bez happy endu. Mimo upływu lat mamy nadzieję, że ktoś w końcu nie tylko uzna cierpienie tych ludzi, ale spróbuje pomóc tym, którym wciąż pomóc można. I dopilnuje, by takie katastrofy ekologiczne już się nie wydarzały, ani na Śląsku, ani nigdzie indziej – mówi Kowalczyk.
Marlena Borawska, dyrektor-redaktor naczelna Agencji Kreacji Projektów Podcastowych, podkreśla, że podcast "Ołowiane dzieci" to rzetelne dziennikarskie śledztwo i efekt kilkumiesięcznego przeszukiwania archiwów. Przyznaje, że produkcja była trudna w realizacji.

– Większość ołowianych dzieci już nie żyje albo jest tak schorowana, że rozmowa z nimi była niemożliwa – opowiada Borawska.
Podcast zaczyna się od wstrząsającej informacji, że w Szopienicach nie było zwierząt – kanarki przeżywały najwyżej dzień, a psy umierały po tygodniu.













