Onet bez dyrektora wydawniczego, Marek Dziewięcki odchodzi

Dyrektor wydawniczy Onetu Marek Dziewięcki w styczniu zakończy pracę w Grupie Onet - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Jego obowiązki przejmą Monika Lech i Paweł Jurek.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:

Marek Dziewięcki jest dyrektorem wydawniczym w Onecie od kwietnia 2009 roku. Funkcję tę będzie pełnił tylko do stycznia przyszłego roku, a potem zostanie ona zlikwidowana. - Zmieniające się otoczenie oraz technologia wspierająca codzienną pracę wymusiły na nas analizę i zmianę procesów wydawania portalu. W konsekwencji zmianie musiała także ulec struktura organizacyjna - tak rezygnację z tego stanowiska i zwolnienie Dziewięckiego uzasadnia Barbara Żbik, rzeczniczka Grupy Onet. Obowiązki dyrektora wydawniczego Onetu w części zarządczej przejmuje Monika Lech, dyrektor pionu informacyjnego portalu, a w części wydawniczej - Paweł Jurek, szef strony głównej Onetu.

>>> Ringier Axel Springer zapłacił za Onet 960 mln zł Marek Dziewięcki zaczął pracę w Grupie Onet w listopadzie 2008 roku. Wcześniej przez 6 lat był kierownikiem grupy Wiadomości w Wirtualnej Polsce, a w latach 2000-2002 współpracował z Telewizją Polską jako redaktor serwisu wiadomosci.tvp.pl. Jego najbliższe plany zawodowe są na razie nieznane.  

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń