Pięciu dziennikarzy zginęło w Strefie Gazy. Tak się tłumaczy Izrael

Izraelska armia podała, że według wstępnego śledztwa celem poniedziałkowego ataku na szpital na południu Strefy Gazy była kamera zainstalowana tam przez Hamas. W ostrzale zginęło 20 osób, tym m.in. pięcioro dziennikarzy.

Dominik Senkowski
Dominik Senkowski
Udostępnij artykuł:
Pięciu dziennikarzy zginęło w Strefie Gazy. Tak się tłumaczy Izrael
Strefa Gazy

– Żołnierze wykryli kamerę umieszczoną na terenie szpitala przez Hamas i zniszczyli ją, uznając, że urządzenie śledziło ruchy izraelskich wojsk i ułatwiało wymierzone w nie ataki – ogłosiło we wtorek wojsko.

Szpital im. Nasera w Chan Junus został zaatakowany dwoma pociskami czołgowymi wymierzonymi w kamerę - informowały w poniedziałek izraelskie media, powołując się na źródła wojskowe. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują, że drugi pocisk uderzył w budynek kilka minut po pierwszym, gdy na miejsce przybyli już ratownicy i dziennikarze.

W ataku zginęło co najmniej 20 osób, w tym ratownicy i pięcioro dziennikarzy pracujących m.in. dla telewizji Al-Dżazira, agencji Reutera i AP czy stacji NBC -przekazały kontrolowane przez Hamas władze lokalne.

Izraelskie wojsko dodało, że sześć ofiar ataku zidentyfikowano jako bojowników Hamasu. Według mediów powołujących się na wojskowych, do grupy hamasowców nie zaliczono żadnego z zabitych dziennikarzy.

Izrael tłumaczy się z ataku, w którym zginęli dziennikarze

W komunikacie zaznaczono, że szef sztabu generalnego izraelskiej armii generał Ejal Zamir polecił prowadzenie dalszego dokładnego śledztwa w sprawie, szczególnie w kwestii procesu zatwierdzania rozkazu o ataku i użytej w nim amunicji.

Uderzenie w pobliżu szpitala wymaga zgody dowódcy w stopniu co najmniej generała brygady; wydaje się, że w tym wypadku jej zabrakło - napisał dziennik "Haarec". Portal Ynet dodał, że zamiast pocisków kierowanych użyto normalnej amunicji.

Premier Benjamin Netanjahu oświadczył w poniedziałek, że atak był "tragicznym wypadkiem". Generał Zamir przekazał, że wojsko żałuje "krzywdy wyrządzonej niezaangażowanym osobom" i jego celem nie byli dziennikarze. Rzecznik armii generał Efi Defrin dodał, że Izrael "nie atakuje celowo cywilów" i dokłada wszelkich starań, by ich chronić.

W izraelskich komunikatach podkreślano, że bojownicy Hamasu celowo wykorzystują infrastrukturę cywilną, w tym szpitale, by prowadzić swoją terrorystyczną działalność. Atak potępili m.in. przedstawiciele ONZ, UE, rządów Francji czy Wielkiej Brytanii i międzynarodowe stowarzyszenia dziennikarzy.

Według organizacji Komitet Obrony Dziennikarzy (CPJ) podczas wojny w Strefie Gazy zginęło 192 dziennikarzy i pracowników mediów, w przeważającej mierze byli to Palestyńczycy.

Na początku sierpnia br. Telewizja Al-Dżazira poinformowała, że jej pięciu dziennikarzy zabito w precyzyjnym ataku Izraela na Strefę Gazy. Izraelska armia potwierdziła uderzenie, zaznaczając, że było wymierzone w Anasa al-Szarifa, będącym "terrorystą podającym się za dziennikarza".

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Eko" hasła pod lupą. Bolt, Tchibo i Zara z zarzutami

"Eko" hasła pod lupą. Bolt, Tchibo i Zara z zarzutami

Trendbook 2026 już jest. Opisujemy i wyjaśniamy zmiany na rynku

Trendbook 2026 już jest. Opisujemy i wyjaśniamy zmiany na rynku

Czy portale potrzebują jeszcze redaktorów naczelnych? Krajobraz po zmianach u największych

Czy portale potrzebują jeszcze redaktorów naczelnych? Krajobraz po zmianach u największych

Tyle PiS wydało na promocję i PR. Przelewy dla Trwam, Republiki, Kanału Zero i innych

Tyle PiS wydało na promocję i PR. Przelewy dla Trwam, Republiki, Kanału Zero i innych

The Voice Comeback Stage powered by Orange – pierwszy taki projekt, w historii telewizji
Materiał reklamowy

The Voice Comeback Stage powered by Orange – pierwszy taki projekt, w historii telewizji

Ważna zmiana w telewizji cyfrowej odsuwa się w czasie. Mamy stanowisko Emitela

Ważna zmiana w telewizji cyfrowej odsuwa się w czasie. Mamy stanowisko Emitela