W środę na antenie Jedynki Bronisław Komorowski zapowiedział, że slogan „Nasz prezydent” nie będzie jego głównym hasłem wyborczym i takie hasło zostanie ogłoszone najprawdopodobniej 7 marca, na co prowadzący z nim rozmowę Krzysztof Grzesiowski zapytał: „Dlaczego musimy tyle czekać? My, czyli ci którzy popierają pana osobę?”.
WIDEO

Takie pytania wywołały krytyczne opinie niektórych publicystów, interpretujących je jako niedopuszczalną deklarację stronniczości dziennikarza Polskiego Radia (przeczytaj te komentarze).
W czwartek Grzesiowski w rozmowie z kierownictwem Jedynki wytłumaczył, dlaczego zadał pytania w takiej formie. - Potwierdził to, co przypuszczałem - że był to lapsus językowy, wynikający być może z tego, że chwilę wcześniej była mowa o haśle „Nasz prezydent” - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl Kamil Dąbrowa, dyrektor rozgłośni. - Takie lapsusy zdarzają się czasami w audycjach na żywo. Jednak nie mogą w żaden sposób podważać obiektywizmu i wysokich standardów redaktora Grzesiowskiego i innych dziennikarzy Polskiego Radia - dodał.
Wyjaśnienia Krzysztofa Grzesiowskiego zakończyły tę sprawę. - Redaktor Grzesiowski swoje wywiady przeprowadza z zachowaniem najwyższych standardów dziennikarskich, nie bez przyczyny od lat rozmawia na antenie Jedynki z osobami pełniącymi najważniejsze funkcje publiczne. Być może właśnie z uwagi na jego nienaganną pracę ostatni lapsus został tak szybko zauważony i był dość szeroko komentowany - stwierdził Kamil Dąbrowa.

##NEWS http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polskie-radio-na-plusie-ale-zysk-spadl-o-11-mln-zl ##
Od listopada ub.r. do stycznia br. średni udział Jedynki w rynku radiowym wynosił 9,9 proc. (według danych Radio Track - zobacz wyniki wszystkich stacji ogólnopolskich).












