Pracownicy Polsatu najbardziej efektywni, TVP mocno w tyle

Przeciętny pracownik Polsatu w ub.r. wygenerował dla stacji większe przychody i udział w widowni niż w przypadku TVN i TVP. Przy czym Polsat zatrudnia zdecydowanie najmniej osób i średnio najmniej im płaci.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Analiza „Rzeczpospolitej”, oparta na raportach finansowych największych polskich telewizji, pokazuje, że ubiegłoroczne przychody Polsatu w przeliczeniu na jednego pracownika etatowego wyniosły 1,45 mln zł, przychody TVN - 1,1 mln zł, a przychody TVP - tylko 0,43 mln zł. Jeśli chodzi o wynik operacyjny, to przeciętna osoba zatrudniona w Polsacie zapewniła mu 290,4 tys. zł zysku, a średni pracownik TVN dał stacji aż 358,5 tys. zł zysku. Natomiast w przypadku TVN ten wskaźnik wyniósł 34,7 tys. zł straty.

Ponadto w Polsacie najmniej pracowników - 41 - przypada na jeden procent udziału w ogólnopolskiej widowni (według pomiaru Nielsen Audience Measurement) osiągnięty w ub.r. przez 12 kanałów należących do tej firmy. W TVN na jeden procent udziału 11 stacji w całkowitej oglądalności pracowały średnio 42 osoby. Za to w TVP na taki udział 9 kanałów przypada aż 173 pracowników.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Kolejne legendy odchodzą z Radia ZET. "Dostaliśmy interesującą propozycję"

Kolejne legendy odchodzą z Radia ZET. "Dostaliśmy interesującą propozycję"

Oglądasz czy wyciągasz insighty?
Materiał reklamowy

Oglądasz czy wyciągasz insighty?

"Nie z***aj się" w reklamie na YouTube. Komisja Etyki Reklamy mówi: to za dużo

"Nie z***aj się" w reklamie na YouTube. Komisja Etyki Reklamy mówi: to za dużo