Robert Stępniewski: z Hypermedia Isobar do Value Media

Robert Stępniewski objął stanowisko interactive media directora w domu mediowym Value Media. Poprzednio pracował w agencji interaktywnej Hypermedia Isobar.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Jako interactive media director w Value Media Robert Stępniewski będzie zajmował się koordynacją działań online działu client service dla obecnych klientów. Objęte przez niego stanowisko to nowa funkcja w strukturach firmy. – Zdecydowaliśmy się na stworzenie tego stanowiska i powierzenie go Robertowi Stępniewskiemu ze względu na jego bogate doświadczenie. Chcemy też duży nacisk położyć na dalszy rozwój performance marketingu, w tym działań SEM i SEO – uzasadnia Bartłomiej Kamiński, managing director Value Media.  

grafika

Robert Stępniewski poprzednio przez 10 lat pracował w agencji Hypermedia Isobar (wcześniej funkcjonującej pod nazwą Hypermedia), ostatnio pełniąc funkcję interactive media managera. Zajmował się m.in. zarządzaniem zespołem media planerów oraz przygotowywaniem i realizacją szkoleń z zakresu planowania mediów online dla klientów oraz wewnątrz firmy Odpowiadał również za bieżącą obsługę kluczowych klientów mediowych i rozwój performance marketingu. 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń