O rozstrzygnięciu Sądu Okręgowego w Warszawie poinformował w środę prezes i redaktor naczelny Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Sprawa dotyczyła okresu, kiedy reporterzy stacji nie byli wpuszczani na część konferencji i wydarzeń organizowanych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Sąd oddalił powództwo Republiki. Jak relacjonuje związany ze stacją portal Niezalezna.pl, sąd nie uznał działań KPRM za naruszenie dóbr osobistych nadawcy. Pełnomocnicy Republiki zapowiedzieli apelację.
– Skandaliczna decyzja sądu – napisał Tomasz Sakiewicz.

Prezes Republiki nie uczestniczył w środowej rozprawie. Tłumaczył, że nie widzi możliwości "równoprawnego rozstrzygnięcia tej sprawy w obecnym składzie". Wcześniej bezskutecznie domagał się wyłączenia składu sędziowskiego.
Republika przez miesiące bez akredytacji
Spór Republiki z instytucjami rządowymi o dostęp do konferencji zaczął się w 2024 roku. W styczniu tamtego roku reporter i operator stacji nie zostali wpuszczeni na konferencję w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Problemy z wejściem dotyczyły też wydarzeń w resorcie sprawiedliwości. W obu sprawach o wyjaśnienia zwracał się Rzecznik Praw Obywatelskich.
W czerwcu 2024 roku reporter Republiki Adrian Borecki mimo wcześniejszego zgłoszenia akredytacyjnego nie dostał się na konferencję Donalda Tuska w KPRM. Stacja informowała później o kolejnych nierozpatrywanych lub odrzucanych wnioskach o akredytację, m.in. przy spotkaniach premiera z zagranicznymi przywódcami i polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych. Pod koniec lipca nadawca złożył w tej sprawie skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Jesienią Republika informowała też o niewpuszczaniu jej dziennikarzy na posiedzenia sztabu kryzysowego w czasie powodzi. Stacja złożyła zawiadomienie do prokuratury, wskazując na możliwe utrudnianie krytyki prasowej. Postępowanie dotyczyło zachowań urzędników KPRM w okresie od 31 marca do 2 października 2024 roku.
KPRM przedstawiała inną wersję wydarzeń. Ówczesny szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek tłumaczył w odpowiedzi na interpelację poselską, że przedstawiciele Republiki mieli mimo wielokrotnych próśb o przestrzeganie standardów "zakłócać przebieg spotkań organizowanych przez Centrum Informacyjne Rządu". Kancelaria wskazywała m.in. na zachowanie przedstawiciela stacji podczas wydarzenia dotyczącego śmierci polskiego żołnierza na granicy z Białorusią.
W innej sprawie Republika wygrała
Inaczej zakończył się wcześniejszy spór Republiki z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2024 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że niewpuszczanie dziennikarzy stacji na konferencje resortu naruszało jej prawo do informacji, które może stanowić dobro osobiste. Ministerstwo zostało zobowiązane do przeproszenia nadawcy.

Od 2025 roku sytuacja dotycząca KPRM zaczęła się zmieniać. W czerwcu, po objęciu funkcji rzecznika rządu przez Adama Szłapkę, na jego konferencję w Kancelarii Premiera wpuszczono zarówno Republikę, jak i wPolsce24. Reporter Republiki Adrian Borecki mógł jako pierwszy zadać pytanie rzecznikowi.
Nie oznaczało to jeszcze całkowitego końca problemów z akredytacjami – w lipcu Republika informowała, że nie zostanie wpuszczona na konferencję Donalda Tuska dotyczącą rekonstrukcji rządu. We wrześniu 2025 roku reporter stacji uczestniczył już jednak w konferencji premiera w Łomży i mógł zadawać mu pytania.
Republika szykuje proces Adamowi Szłapce
Niezależnie od apelacji w sporze z KPRM Republika zapowiada kolejne postępowanie sądowe – tym razem przeciwko Adamowi Szłapce.
We wtorek rzecznika rządu podczas konferencji zapytano o jego wcześniejsze wypowiedzi dotyczące relacji Republiki z giełdą kryptowalut Zondacrypto. Szłapka stwierdził, że Zondacrypto miała przekazać stacji "kilkadziesiąt milionów" złotych, przeciwstawiając skalę tej współpracy reklamom giełdy w innych mediach.

Władze Republiki uznały tę wypowiedź za nieprawdziwą. Dyrektor programowy stacji Michał Rachoń przekonywał, że rzeczywista wartość opłaconych przez Zondacrypto usług wyniosła ok. 6,5 mln zł. Pokazał wcześniej zestawienie 16 faktur wystawionych od marca 2025 do stycznia 2026 roku. Łącznie opłacone faktury miały mieć wartość 1,53 mln euro, czyli – według przeliczenia przedstawionego przez Wirtualnemedia.pl – ok. 6,46 mln zł.
Dane cennikowe Kantar Media i Nielsen Audience Measurement Polska – a więc nieuwzględniające rabatów handlowych – wskazywały natomiast, że od marca 2025 do stycznia 2026 roku wartość reklam Zondacrypto w Republice wyniosła 37,3 mln zł.
Tomasz Sakiewicz zapowiedział wobec Szłapki zarówno postępowanie karne jak i cywilne. – Zabawa się skończyła, pan rzecznik będzie miał proces z art. 212 i kolejny proces o odszkodowanie – stwierdził szef Republiki.












