Redakcja wPolsce24 wysłała w tej sprawie formalne zapytanie mailowe. Pereira rozmawiał również z pracownikiem Biura Obsługi Medialnej. Ten potwierdził otrzymanie wiadomości i przekazał, że biuro podejmuje działania oraz czeka na decyzję dyrekcji.
– Ta sytuacja byłaby groteskowa, gdyby nie dotyczyła rdzenia demokracji, czyli roli mediów jako tzw. czwartej władzy, kontrolującej rozpychającą się władzę obecnej ekipy rządzącej – powiedział Wirtualnemedia.pl Pereira.
Dodał, że decyzja wydaje się wstydliwa dla osób, które ją podjęły, ponieważ nikt nie przyszedł jej wyjaśnić ani nie przedstawił uzasadnienia.

Dziennikarzowi zapowiedziano także przybycie przedstawiciela Straży Marszałkowskiej, naczelnika podkomisarza Czarnoty. Ostatecznie nie pojawił się on na miejscu. Pereira podkreślał, że nadal nie wie, kto zdecydował o odmowie wydania przepustki.
– Panie redaktorze, ja pana doskonale rozumiem. Nawet jeśli nie jestem w stanie polemizować, bo nie wiem, co jest podstawą – powiedział jeden z pracowników Biura Obsługi Medialnej, z którym rozmawiał reporter. Zaznaczył jednocześnie, że sam wykonuje polecenia i przekazuje otrzymane informacje.
Wysłaliśmy do Kancelarii Sejmu pytania o powody niewpuszczenia Samuela Pereiry do Sejmu oraz kto podjął taką decyzję. Do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Pereira od miesięcy relacjonuje wydarzenia z Sejmu
Samuel Pereira regularnie pracuje w Sejmie jako reporter telewizji wPolsce24. Przygotowuje relacje na żywo i materiały emitowane w programach informacyjnych stacji.

Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl 22 października, jego relacje z parlamentu zyskały własną oprawę antenową pod nazwą "Pereira w Sejmie". Są emitowane m.in. w "Raporcie Wiadomości" o godz. 12 i 15 oraz w głównym wydaniu "Wiadomości" o godz. 19.30.
W nagraniu Pereiry nie ma informacji, by odebrano mu stałą akredytację prasową. Opisana sytuacja dotyczy odmowy wydania przepustki, o którą reporter występował tego dnia.
Sprawa dostępu reportera do Sejmu pojawia się w kontekście wcześniejszych napięć między stacją a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. 2 września podczas konferencji prasowej w parlamencie doszło do wymiany zdań między Czarzastym a Pereirą.
Dziennikarz pytał marszałka m.in. o zawiadomienie do prokuratury złożone przez redaktora naczelnego wPolsce24 Jacka Karnowskiego.– Nie szanuję pana telewizji. Nie szanuję za brak obiektywizmu, za skłócanie ludzi, podpuszczanie ludzi. Dlatego nie będę z państwa stacją współpracował – odpowiedział wówczas marszałek Czarzasty.

W połowie sierpnia Jacek Karnowski złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ. Dotyczyło ono podejrzenia tłumienia krytyki prasowej i działań na szkodę stacji. Prokuratura umorzyła postępowanie, o czym wPolsce24 poinformowała 9 września.
Zgodnie z informacjami opublikowanymi na oficjalnej stronie Sejmu, dziennikarze mogą uzyskać karty prasowe uprawniające do poruszania się po budynkach parlamentu. Za kontrolę uprawnień i wydawanie przepustek odpowiada Straż Marszałkowska.












