Do prokuratury przekazano również materiały dokumentujące sytuacje, do których miało dochodzić podczas pracy reporterów w Sejmie. Wśród nich znajduje się nośnik z nagraniami incydentów z udziałem marszałka Sejmu. Redakcja powołuje się m.in. na art. 44 ust. 1 Prawa prasowego, dotyczący utrudniania lub tłumienia krytyki prasowej.
Jacek Karnowski: "To jest walka o standardy"
O złożeniu zawiadomienia przed budynkiem prokuratury mówił redaktor naczelny wPolsce24 Jacek Karnowski. Według niego zachowanie marszałka Sejmu wobec stacji wykracza poza standardy relacji między politykami a mediami.

– Składamy to zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Powołujemy się na dwa artykuły Prawa prasowego: jeden zakazuje tłumienia krytyki prasowej, drugi – działania na szkodę mediów, które krytykują daną osobę czy instytucję. Włodzimierz Czarzasty nie tylko odmawia odpowiedzi, ale przed kamerami, w obecności wielu dziennikarzy, obraża naszą stację i naszych reporterów – powiedział Jacek Karnowski.
Naczelny wPolsce24 podkreślił, że w ocenie prawników reprezentujących redakcję sprawą prokuratura mogłaby zająć się także z własnej inicjatywy, ponieważ wypowiedzi polityka były publiczne.
WIDEOZawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałka Czarzastego
– W ocenie naszych prawników prokuratura powinna zająć się tą sprawą z urzędu, ponieważ te wypowiedzi są znane w domenie publicznej. Składamy to zawiadomienie, bo to jest walka o standardy w Polsce, o standardy demokratyczne i o poszanowanie roli mediów – dodał Karnowski.

Reporterzy wPolsce24 o pracy w Sejmie
Do sytuacji z udziałem marszałka Sejmu odniosła się również reporterka wPolsce24 Julia Borkowska. Jak relacjonowała, podczas pracy w Sejmie dziennikarze stacji spotykają się z komentarzami i zachowaniami, które odbierają jako próbę ich dyskredytowania.
WIDEOMarszałek sejmu łamie prawo prasowe | RAPORT WIADOMOŚCI
– Włodzimierz Czarzasty dokładnie wie, co robi. Stara się nas ośmieszyć i poniżyć przed innymi dziennikarzami. Doświadczamy nieprzyjemnych komentarzy i pogardliwych uśmieszków. Polityk wybiera sobie media – tym przychylnym władzy chętnie odpowiada, a gdy my dopytujemy o istotne sprawy publiczne, spotykamy się ze złośliwościami. Nie ma na to naszej zgody, bo robimy to dla naszych widzów, którzy mają prawo wiedzieć, kto i jak rządzi krajem – powiedziała reporterka.
Głos zabrał również dziennikarz wPolsce24 Piotr Czyżewski. W swojej wypowiedzi odniósł się do przeszłości politycznej Włodzimierza Czarzastego i ocenił jego stosunek do dziennikarzy stacji.

– Warto przypomnieć, że Włodzimierz Czarzasty to były aparatczyk PZPR, do której wstępował w latach 80., w cieniu stanu wojennego i represji. Jemu nie przeszkadzała komunistyczna propaganda, a dziś przeszkadzają mu dziennikarze wolnych mediów. To bezczelność, której nie będziemy tolerować. W dojrzałej demokracji polityk na tak wysokim stanowisku po takich zachowaniach podałby się do dymisji – stwierdził.
Zawiadomienie zostało złożone w biurze podawczym Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ. Redakcja wPolsce24 zapowiada, że będzie śledzić dalszy przebieg sprawy. Stacja chce również nagłośnić ją poza Polską jako przykład sporu dotyczącego relacji między przedstawicielami władzy a mediami.













