Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Samuel Pereira został pozwany przez Ringier Axel Springer Polska w 2018 r. "z art. kodeksu cywilnego z żądaniem przeprosin oraz zapłacenia kwoty 100 tys. zł".
Powód? – Wpisy w mediach społecznościowych z okresu od października 2017 r. do lipca 2018 r., którymi – zdaniem RASP – naruszyłem ich dobra osobiste, a w których w rzeczywistości wyraziłem swoje krytyczne opinie na temat bieżących publikacji mediów tego wydawnictwa oraz działalności konkretnych osób zatrudnionych przez RASP – wskazywał dziennikarz w 2020 roku.
Wydawnictwo domagało się od Pereiry usunięcia wskazanych wpisów, przeprosin i zapłaty 100 tys. zł na cel społeczny.
Bez przeprosin od Samuela Pereiry, RASP ma zapłacić za proces
We wtorek 3 listopada Samuel Pereira poinformował na platformie X, że Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił powództwo, nakazując RASP pokrycie kosztów procesu. Tym samym podtrzymał orzeczenie pierwszej instancji.

Pereira przypomniał swój komentarz do decyzji sądu pierwszej instancji. – Wydawca takich mediów jak Onet, "Newsweek" i "Fakt" zdaje się wyznawać zasadę "O nas tylko dobrze albo wcale". W mojej ocenie ta sprawa nie dotyczyła tylko mnie – miała wywołać efekt mrożący i wystraszyć każdego, kto choćby pomyślałby skrytykować te media. Nie udało się – stwierdził wówczas.
We wpisie podkreślił, że "prawomocne oddalenie apelacji potwierdza tę ocenę". – Sąd uznał, że krytyczne wypowiedzi dziennikarza nie stanowiły naruszenia dóbr osobistych w sposób uzasadniający żądania RASP. Pereira konsekwentnie wskazywał, że polemika między dziennikarzami powinna toczyć się w mediach, a nie na salach sądowych, a próba "ukarania" za krytykę to próba ograniczenia debaty publicznej – napisał.
Zaznaczył, że proces był obserwowany m.in. przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Podziękował reprezentującej go kancelarii prawnej. – Zajęło to 8 lat (sic!), ale MAMY TO! Wolność słowa zwyciężyła! – podkreślił.

W raporcie Najwyższej Izby Kontroli jesienią 2023 roku podano, że Telewizja Polska przez pięć lat na obsługę prawną Samuela Pereiry w tym postępowaniu przeznaczyła nieco ponad 100 tys. zł. TVP tłumaczyła wówczas, że Pereira został pozwany za "aktywność związaną z obowiązkami zawodowymi" i że normalną praktyką w redakcjach jest branie w obronę własnych dziennikarzy.
Pereira wygrał procesy karne z Wrzosek i Giertychem
Jak informowaliśmy, w październiku 2026 roku Samuel Pereira został prawomocnie uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie karnej wytoczonej mu przez prokurator Ewę Wrzosek.

Natomiast w marcu bieżącego roku Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający Pereirę od zarzutu zniesławienia Romana Giertycha.
Od września 2024 roku Samuel Pereira jest związany z telewizją wPolsce24, od miesięcy przede wszystkim jako reporter sejmowy.












