Grupa współpracowników wsiada do łodzi i odbija od brzegu jeziora Guzianka Wielka, ale nie wraca do restauracji. Płynie na platformę, na której czeka stół, kucharz i kolacja z grilla. Wokół woda, trzciny i zachodzące słońce. Tak może wyglądać firmowy wieczór w Umili Ruciane Park na Mazurach.
– Będąc na Mazurach, chcemy dać ludziom możliwość spędzenia całego dnia na wodzie. A skoro całego dnia, to również i posiłków. Dlatego wychodzimy bezpośrednio na taflę jeziora. Na miejscu czekają kucharz i kelner, którzy mogą opowiedzieć o okolicy i lokalnych rybach, które grillujemy i których próbujemy wprost na wodzie – mówi Dorian Krzystanek, prezes Umili.
W hotelach już byliście. Teraz zróbcie coś razem
Umili tworzą trzy resorty: Umili Ruciane Park w Rucianem-Nidzie, Umili Ustronie Park w Ustroniu Morskim i Umili Pod Cyprysami w Jastarni. Każdy ma inny charakter, ale wszystkie łączy podejście do organizacji wydarzeń – pierwszeństwo mają aktywności w plenerze.

W tradycyjnym modelu wyjazdu firmowego centrum programu stanowi często sala konferencyjna. Umili odwraca tę logikę: najpierw określa, co grupa chce osiągnąć, a dopiero potem dobiera miejsce i scenariusz. Zamiast spotkania przy stolikach oferuje rejs, grę terenową, naukę surfingu lub ognisko na plaży.
– Przede wszystkim budujemy wspomnienia, przeżycia i historie, które wracają z naszymi gośćmi do biura – podkreśla Krzystanek.
Od pierwszej zagadki do zgranego zespołu
W biurze każdy ma stanowisko i zakres odpowiedzialności. Podczas pierwszej lekcji surfingu, regat czy gry terenowej te różnice schodzą na dalszy plan. Dyrektor i nowy pracownik zaczynają od tego samego poziomu: razem szukają rozwiązania, popełniają błędy i świętują sukces.
Dobrym przykładem są gry terenowe organizowane przez Umili. Uczestnicy rozwiązują zagadki, odnajdują drogę, szukają wskazówek zakopanych w piasku, korzystają z wykrywaczy metalu albo próbują rozpalić ogień.

– Właściwie każda grupa, która podejmuje takie wyzwanie, początkowo podchodzi do siebie z dystansem. Wspólne zadanie łamie bariery. Na mecie widzimy już zgrany, zintegrowany zespół – opowiada prezes Umili.
Takie wyzwania wymagają komunikacji, podziału ról i wzajemnego wsparcia, ale nie przypominają obowiązkowego szkolenia. Uczestnicy poznają swoje mocne strony w sytuacjach, które trudno odtworzyć w codziennej pracy.
Trzy resorty, trzy pomysły na wodę
Każdy resort Umili oferuje inny charakter wydarzeń. Umili Ruciane Park nad jeziorem Guzianka Wielka to Mazury, przygoda i las. Do dyspozycji są regaty, spływ kajakowy, wyprawa na SUP-ach, gotowanie w plenerze czy ognisko. Na miejscu są port, sprzęt wodny, namiot eventowy, restauracja Food Port i strefa Otuli SPA. Dopełnieniem wyjazdu może być nocleg w domku na wodzie z panoramicznym widokiem na jezioro.

Umili Pod Cyprysami w Jastarni to sport i energia. Działa tu szkoła sportów wodnych SurfPoint. Można spróbować windsurfingu, kitesurfingu, surfingu i skimboardu, wybrać się na SUP-y albo na wyprawę szybką motorówką RIB. Wyjątkowym punktem programu może być poranna kawa na Mewiej Rewie, piaszczystej łasze na Zatoce Puckiej.
Z kolei Umili Ustronie Park w Ustroniu Morskim kusi bezpośrednim dostępem do plaży nad Bałtykiem. Tutaj można rozpocząć dzień na piasku, cieszyć się bliskością morza i korzystać z aktywności, które pozwalają zadbać zarówno o ciało, jak i dobre samopoczucie. Później zamienić spokojny poranek na odrobinę wodnej przygody, próbując swoich sił w surfingu lub na desce SUP. A wieczorem? Rozłożyć koc i urządzić piknik, spotkać się przy ognisku albo dać się porwać imprezie w Beach Barze, z którego rozciąga się widok na morze.

Kolacja w lesie i koncert gongów na plaży
Nie wszystkie wydarzenia wymagają adrenaliny. Umili Ruciane Park i Umili Ustronie Park oferują kolację w lesie, a w nim elegancko nakryty stół, nastrojowe światło. Atmosferę może dopełniać muzyka na żywo: harfa, gitara lub saksofon.
Innym pomysłem jest piknik na plaży połączony z koncertem gongów. Koce, poduszki, lekkie przekąski i toast o zachodzie słońca tworzą swobodny klimat, a dźwięki instrumentów mieszające się z szumem fal pozwalają odpocząć po intensywnym dniu.
– Część grup jest zmęczona komputerami, przebodźcowana spotkaniami, klientami i niekończącą się listą zadań. Im oferujemy zajęcia skupiające uwagę, pomagające szukać wewnętrznego balansu: spacery sensoryczne, sesje dźwiękowe, kąpiele leśne, jogę na piasku czy stretching połączony z sesją oddechową – wyjaśnia Krzystanek.

Najpierw cel, potem miejsce
Jedna firma chce poprawić współpracę między działami, inna odzyskać energię po intensywnym okresie pracy. Kolejna szuka przestrzeni do rozmowy o strategii albo chce podziękować pracownikom za sukces.
Dlatego Umili zaczyna od pytania o cel wydarzenia. Scenariusze powstają wokół sześciu potrzeb: lepszej współpracy, motywacji, odpoczynku, nowych pomysłów i strategii, celebracji oraz przygody. Dopiero później dobierane są aktywności i lokalizacja.
– Każda grupa jest inna, dlatego mamy bardzo szeroki wachlarz rozwiązań. Dla szukających mocnych wrażeń proponujemy sport i ekstremalne przeżycia. Dla tych, którzy oczekują czegoś wyjątkowego, projektujemy unikalne doświadczenia, takie jak śniadanie w kajaku, poranna kawa na Mewiej Rewie czy silent disco pod gwiazdami na plaży – mówi prezes Umili.

Zespół firmy zajmuje się organizacją od pomysłu i scenariusza po logistykę, gastronomię i finał spotkania. Dzięki temu organizator może skupić się na potrzebach uczestników.
Nawet 500 uczestników. I nie tylko latem
Największa grupa obsługiwana przez Umili miała 500 osób. Resorty wykorzystują przede wszystkim tereny zewnętrzne, ale mają też zaplecze na wypadek niepogody: namioty z zamykanymi ścianami, ogrzewaniem i oświetleniem oraz sale restauracyjne z panoramicznymi przeszkleniami.
– Chcemy przypomnieć ludziom, jak dobrze jest być na dworze. Zarówno wczesną wiosną, jak i późną jesienią bawimy się outdoorowo, niezależnie od pogody. Mimo to mamy też przestrzenie wewnętrzne i namioty, które możemy dostosować do warunków – podkreśla Krzystanek.
Umili Ustronie Park działa przez cały rok, natomiast Umili Pod Cyprysami - od maja do października. Resorty oferują także zaplecze gastronomiczne, strefy workation i miejsca regeneracji, co pozwala połączyć spotkania biznesowe z aktywnościami w plenerze.

Po powrocie do biura uczestnicy mogą wspominać pierwszą złapaną falę, zagadkę rozwiązaną w lesie czy kolację na środku jeziora. Dla Umili właśnie te historie są miarą udanego wydarzenia: nie liczba atrakcji w harmonogramie, ale to, co naprawdę zapadło ludziom w pamięć.










