Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Atak na olsztyński Auchan nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. O wyłączonych z użytku lodówkach donoszą jednak Radio Olsztyn oraz "Twój Kurier Olsztyński". Informację podała również m.in. Gazeta.pl.
Spekulacje na temat ingerencji hakerów w działalność sklepu w Polsce pojawiły się wczoraj pod wpisem organizacji Zaufana Trzecia Strona na X. Informację o problemach zagranicznych supermarketów skomentował jeden z użytkowników, zamieszczając film z Olsztyna. Widać na nim wyłączone z użytku lady chłodnicze i lodówki.

O atakach, do których doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, poinformowała m.in. działająca na terenie Portugalii sieć supermarketów Intermarché. Atak informatyczny sparaliżował działanie systemów chłodzenia w zamrażarkach i lodówkach w co najmniej siedmiu supermarketach.
Ataki o podobnym przebiegu odnotowano łącznie w sześciu krajach UE: Belgii, Estonii, Holandii, Luksemburgu, Irlandii i Szwecji. Jak informuje PAP, hakerzy podwyższyli temperaturę w urządzeniach chłodniczych, w których przechowywana jest żywność.
Sklepy na celowniku hakerów
To już kolejny raz, w krótkim odstępie czasu, kiedy hakerzy biorą na celownik sieci sklepów spożywczych. W niedzielę 15 października przeprowadzono cyberatak na największą holenderską sieć supermarketów Albert Heijn. Doszło do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu jej usług online. Wstrzymano dostawy zakupów internetowych, a część centrów dystrybucyjnych przerwała pracę. W sklepach tej sieci pojawiły się puste półki.

Parę godzin później, w nocy z 15 na 16 października, doszło także do cyberataku na kilkaset francuskich supermarketów, takich jak Carrefour i Intermarché. Hakerzy przejęli w nich kontrolę nad systemami chłodniczymi i zmienili ustawienia temperatury w lodówkach, co doprowadziło do psucia się żywności.
Kilka dni po incydentach prof. Piotr Małka, specjalista w zakresie cyberbezpieczeństwa systemów przemysłowych OT i ochrony infrastruktury krytycznej z Politechniki Krakowskiej, mówił w wypowiedzi dla PAP, że w obu przypadkach mogło dojść do sabotażu przeprowadzonego przez obce służby.
– Jest moim zdaniem kwestią czasu, kiedy takie potwierdzenie się pojawi – oceniał Małka. Przypomniał, że dochodziło już w Europie do wrogich ataków na energetykę, sieci wodociągowe czy ciepłownictwo, nie mówiąc o atakach dronów i nadszedł czas na kolejny etap działania nieprzyjaznych służb "czy to ze Wschodu czy Dalekiego Wschodu".

Ekspert prognozował wtedy, że akcji sabotażowych polegających na uderzaniu w infrastrukturę krytyczną związaną z produkcją, dystrybucją i sprzedażą żywności będzie coraz więcej.
Z kolei ekspert ds. reagowania na incydenty bezpieczeństwa teleinformatycznego z DC9 Cyber Maciej Jan Broniarz przyznawał w rozmowie z PAP, że scenariusz, w którym za atakami stała jedynie nieuczciwa konkurencja, był najmniej prawdopodobny. Tym bardziej że – jak podkreślał – dobór czasu na ataki we Francji i Holandii nie był przypadkowy.
W jego ocenie ataki na przedsiębiorstwa będą się zdarzać coraz częściej i będą motywowane albo ekonomicznie, albo będą elementem akcji destabilizacyjnej na zlecenie innego kraju, fragmentem wojny hybrydowej. – Te dwa scenariusze mogą być ze sobą powiązane – ocenił Broniarz.

Źródło części tekstu: PAP










