Grupa LPP podała, że według wstępnych danych w kwartale finansowym od maja do lipca 2026 roku jej przychody, liczone w walutach stałych, w sklepach stacjonarnych poszły w górę rok do roku o 19,2 proc., a w e-commerce – o 16,4 proc.
"Analizowany okres przyniósł powrót do wysokiej dynamiki sprzedaży – przychody w obu kanałach rosły najszybciej od III kwartału 2025 roku. Rozwój sieci stacjonarnej przebiegał zgodnie z planem, a sprzedaż w dojrzałych salonach (LFL) wróciła do pozytywnej dynamiki na poziomie Grupy" – wskazała firma. Dodała, że najwyższą dynamikę łącznej sprzedaży wypracowała w Europie Wschodniej i środkowej Azji, które pozostają kluczowymi obszarami jej strategii ekspansji.
Jeśli chodzi o sprzedaż internetową, to – jak opisano w komunikacie – wszystkie regiony działalności grupy LPP znacząco przyspieszyły na tle ostatnich kwartałów, w każdym przypadku notując dwucyfrowe wzrosty. "Podobnie dynamika ułożyła się jeśli chodzi o marki, gdzie poza Mohito (jednocyfrowy wzrost), przychody rosły w dwucyfrowym tempie" – dodano.

Sklepy Sinsay ze spadkiem
Kwartalna sprzedaż porównywalna (LFL) w sklepach stacjonarnych zwiększyła się rok do roku o 1,8 proc., co jest zasługą wzrostu o 5,4 proc. w placówkach Reserved, Cropp, House i Mohito. W placówkach Sinsay, zdecydowanie największej sieci sprzedażowej koncernu, nastąpił zaś spadek o 1,2 proc.
Firma zaznaczyła w komunikacie, że "chociaż Sinsay oraz Mohito wykazały spadki w zakresie sprzedaży LFL, to w obu przypadkach zaobserwowano poprawę i najlepsze dynamiki LFL w ostatnich czterech kwartałach".
Podkreśliła też, że sprzedaż porównywalna we wszystkich regionach była lepsza niż w pierwszym kwartale finansowym bieżącego roku. "Poprawę zaobserwowano również w Europie Południowo-Wschodniej, mimo to region ten pozostaje pod wpływem niekorzystnego otoczenia makroekonomicznego i jako jedyny wykazał ujemny wskaźnik LFL. Niezależnie od czynników zewnętrznych, po uruchomieniu nowego centrum dystrybucyjnego w Rumunii w lipcu br. (w miejsce magazynu, który spłonął w czerwcu 2025 r.) sytuacja zaopatrzeniowa dla tego regionu będzie ulegać systematycznej poprawie, a osiągnięcie pełnej zdolności operacyjnej nowej lokalizacji planowane jest na przełom listopada i grudnia br." – opisano.

Przez kwartał 230 nowych sklepów
Na koniec lipca do grupy LPP należały sklepy stacjonarne o łącznej powierzchni handlowej 3,243 mln metrów kwadratowych, o 21 proc. więcej niż przed rokiem. W przypadku Sinsay nastąpił wzrost r/r o 36 proc. do 2,133 mln metrów, a u pozostałych szyldów – o 1 proc. do 1,11 mln.
W samym minionym kwartale koncern otworzył netto 230 sklepów stacjonarnych, z czego 212 Sinsay i 18 swoich pozostałych szyldów. W ciągu półrocza przybyło 351 placówek handlowych, w tym 314 marki Sinsay.
W całym 2026 roku grupa LPP chce uruchomić ok. 750 sklepów Sinsay.

Firma podkreśliła, że "utrzymała dyscyplinę budżetową w zakresie kosztów korporacyjnych". "Kontynuowano również wdrażanie inicjatyw nakierowanych na poprawę kosztów sprzedaży, w tym przede wszystkim w obszarze logistyki. W efekcie tempo wzrostu kosztów SG&A (sprzedażowych, ogólnych i administracyjnych – przyp.) w II kwartale 2026 roku było zbliżone do dynamiki sprzedaży" – opisała.
Koncern szacuje, że marża brutto w zeszłym kwartale wyniosła 56–57 proc. Wyliczyła kilka korzystnych czynników: umocnienie r/r złotego względem dolara, poprawę oferty produktowej w sklepach House i Cropp a także "bardziej efektywne zarządzanie polityką cenową we wszystkich markach w trakcie letnich wyprzedaży"
Grupa LPP podkreśliła, że jej kolekcja na jesień i zimę jest w pełni zabezpieczona, dostawy odbywają się planowo, dlatego "nie identyfikuje ryzyka w zakresie dostępności kolekcji czy wpływu na poziom marży brutto".











