Sklep z aplikacjami dla Google Glass ruszy w 2014 roku

Google zapowiada, że sklep z aplikacjami dedykowanymi okularom Glass wystartuje już w przyszłym roku.

tp
tp
Udostępnij artykuł:

Według informacji „New York Times”, Google planuje uruchomienie sklepu z aplikacjami dla okularów Google Glass w przyszłym roku. Wtedy też planowana jest premiera samego urządzenia, do którego dostęp póki co mieli jedynie nieliczni dziennikarze i blogerzy technologiczni.

Jak podaje Google, aktualnie największym powodzeniem wśród użytkowników cieszą się funkcje nagrywania wideo i robienia zdjęć, które potem można bezpośrednio udostępnić w serwisach społecznościowych. Najprawdopodobniej też na te aspekty działania okularów Glass zostanie położony największy nacisk.

Kalifornijska firma nie ujawnia, czy sklep będzie zintegrowany z analogiczną platformą dedykowaną systemowi Android - Google Play. Nie podano również przybliżonej daty premiery usługi oraz samego urządzenia.

W ubiegłym miesiącu Google zaprezentowało dwie nowe funkcje swoich inteligentnych okularów. Urządzenie będzie mogło służyć jako nawigacja (przeczytaj o tym więcej), a także rozpoznawać na jakie reklamy patrzą użytkownicy (więcej na ten temat).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi