Sławomir Mentzen na swoim kanale youtube’owym poinformował, że Marcin Kącki kilka miesięcy temu skierował wobec niego wezwanie przedsądowe, a przy braku reakcji właśnie złożył pozew sądowy. Domaga się przeprosin i zapłaty 100 tys. zł za naruszenie dóbr osobistych.
Pozew dotyczy wypowiedzi Sławomira Mentzena we wrześniu 2024 roku w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego w Onecie. Lider Konfederacji na sugestię Wojewódzkiego, że zaproszenie go do wywiadu to "wystawianie się na opinię promotorów, mówię to w nawiasie, prawie faszyzmu i mężczyzn nienawidzących kobiet", przywołał Marcina Kąckiego.
Kącki napisał wydaną w połowie 2023 roku książkę o działaczach Konfederacji, zaś rok później pożegnał się z "Gazetą Wyborczą", po tym jak w styczniu opisał swoją zawodową i osobistą drogę, m.in. niewłaściwe zachowania wobec kobiet (zarzuciła mu to Karolina Rogaska).

Mentzen stwierdził w podcaście, że dziennikarz, "który książkę napisał, żeby wykazać, że Konfederaci nienawidzą kobiet, a potem się okazał... wiecie na pewno – człowiek, który masowo molestował innych". – No przemocowcem się okazał – dodał Wojewódzki. – Jakieś projekcje miał chyba – ocenił lider Konfederacji.
Sławomir Mentzen przypomniał tekst Marcina Kąckiego
Komentując złożenie przeciw niemu pozwu, Sławomir Mentzen przywołał obszerne fragmenty artykułu Marcina Kąckiego ze stycznia 2024 roku, zwłaszcza te o zachowaniu wobec kobiet. – I Kącki nazywa to, że to są kobiety źle kochane. Że on ją źle kochał, bo wbijał się do niej do mieszkania, kiedy ona tego nie chciała – skomentował jedną ze scen z tekstu. – Natomiast w mojej ocenie to jest co najmniej kilka przestępstw popełnionych przez tego człowieka w tym momencie – dodał.

Przytoczył też wpis Karoliny Rogaskiej i nagraną przez nią rozmowę telefoniczną z Kąckim oraz komentarze w tej sprawie z tezą, że dziennikarz dopuścił się molestowania.
Wyjaśnił, dlaczego w wywiadzie u Wojewódzkiego i Kędzierskiego też wyraził takie stwierdzenie. – Czytałem ten esej Kąckiego. Pamiętam też odpowiedź Karoliny Rogaskiej. Pamiętam oburzenie, które się wtedy pojawiło. Pamiętam tę dyskusję w kręgach dziennikarskich. I miałem w głowie, że to jest zupełnie oczywiste, że Kącki molestował kobiety. Przecież on to sam opisywał w swoich tekstach. To wynikało wprost z relacji tej kobiety, która się zgłosiła, że to ona jest opisana w tym eseju i że wcale nie jest tak, że nie ma z tym żadnego problemu – wyliczył.
Przyznał natomiast, że były dziennikarz "Gazety Wyborczej" nie został skazany za przestępstwa dotyczące strefy seksualnej. – Doszło nawet rzeczywiście do tego, że prokuratura umorzyła to pierwsze postępowanie, nie znając jeszcze tego nagrania, które dopiero po tym umorzeniu opublikowała Rogaska – wskazał.

– Ale nie użyłem sformułowania terminologii prawniczej. Nie wziąłem słów z kodeksu karnego. Ja nie powiedziałem, że Kącki popełnił przestępstwo przeciwko wolności seksualnej – wyjaśnił. – Ja powiedziałem, że Kącki molestował kobiety. Można molestować kobietę, a nie będąc za to skazanym – podkreślił lider Konfederacji.
Marcin Kącki chce powołać świadków
Mentzen zaznaczył, że w pozwie zapowiedziano, że Marcin Kącki – co ma potwierdzić kilku wskazanych przez niego świadków – po słowach polityka doznał nieprzyjemności i negatywnych konsekwencji zawodowych. Lider Konfederacji na podstawie danych z Google Trends i wpisów pod jego wywiadem u Wojewódzkiego i Kędzierskiego zwrócił uwagę, że słowa o byłym dziennikarzu "Wyborczej" nie były komentowane.
– Przeżył to, że cała Polska o nim mówiła w styczniu 2024 roku po opublikowaniu tego eseju, to wziął na klatę. Ale to, że Mentzen potem prawie pół roku później powiedział w jednym wywiadzie, czego nikt nie zauważył, do czego nikt się nie odniósł, że molestował kobiety – no nie, no to już tego Kącki nie dał rady tego znieść i musiał mnie pozwać o te 100 tysięcy złotych, bo wtedy dopiero ja mu taką krzywdę zrobiłem – skomentował polityk.

Zauważył, że złożenie pozwu powoduje, że sprawa stawianych Kąckiemu zarzutów wraca na światło dzienne. – W zasadzie o tej wypowiedzi w tym wywiadzie to już nikt nie pamięta i nikt w ogóle do tego nie wraca. A ty o tym przypominasz tym pozwem. Mówię ci, Kącki, w mojej opinii, to ty jesteś nieudacznikiem albo naciągaczem. Nie bardzo widzę jakiekolwiek inne wyjście – stwierdził.
Przypomniał też, że w swojej książce z 2023 roku Marcin Kącki do opisu środowiska Konfederacji posłużył się relacjami na temat ruchów faszystowskich z XX wieku i spowodowanych przez nie zbrodni.
– Będziemy teraz, Kącki, w długoterminowej relacji przez ten pozew, bo myślę, że sądy to parę lat z tą sprawą będą się bujały. I obiecuję ci, że to będzie dla ciebie trudna relacja. Będę cię wielokrotnie molestował i będzie bardzo zabawnie, chociaż myślę, że ty się mniej będziesz bawił, jak to przy molestowaniu bywa – zapowiedział Sławomir Mentzen.











