- Już chwilę po tragedii zaczęli się do nas zwracać widzowie z pytaniem, jak mogą pomóc poszkodowanym – mówi Zuzanna Lewandowska, prezeska Fundacji TVN.
– W obliczu tak dramatycznych wydarzeń często pojawia się poczucie bezradności. Nie zawsze wiemy, co powiedzieć ani co zrobić, ale naturalny odruch serca podpowiada nam, że nie chcemy pozostać obojętni. Chcemy odpowiedzieć na tę potrzebę solidarności i stworzyć możliwość okazania jej w konkretny sposób – dodaje.
Fundacja TVN, oprócz przekazania własnych środków w wysokości 500 tysięcy złotych, uruchamia zbiórkę "Solidarni z Krakowem", do której mogą dołączyć wszyscy, którzy chcą wesprzeć ofiary i ich rodziny.
- To wyraz naszej wspólnej odpowiedzialności i przekonania, że w obliczu cierpienia najważniejsze jest, aby być razem - mówi Lewandowska.

- Fundacja TVN od 25 lat pomaga ludziom w najtrudniejszych momentach ich życia. Jesteśmy tam, gdzie dzieje się krzywda i gdzie potrzebna jest solidarność, empatia oraz konkretna pomoc. Dzisiaj chcemy być z mieszkańcami Krakowa, z ofiarami tragedii, ich rodzinami i wszystkimi, których dotknęły te wydarzenia - dodaje.
Oto jak można wpłacić darowiznę:
- Wyślij SMS POMAGAM na nr 7356 (koszt 3,69 zł z VAT)
- Prześlij BLIK: 509 559 966
- Wpłać przez stronę internetową: https://fundacja.tvn.pl/wplac-online
- Wpłać na konto bankowe: 25 1140 1010 0000 2581 1800 1001
W sobotę uzbrojony 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do znajdujących się tam przypadkowych osób. Zginęło sześć z nich, a 16 zostało rannych. Podczas interwencji związanej ze strzelaniną dwaj policjanci zostali postrzeleni przez napastnika: starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański. Obaj funkcjonariusze trafili do szpitala, gdzie zostali objęci specjalistyczną opieką medyczną. Ponadto w domu sprawcy znaleziono ciała ojca, matki i siostry.

W sobotę zbiórkę na portalu Zrzutka.pl na pomoc policjantom postrzelonym w sobotniej tragedii uruchomił Krzysztof Stanowski. Na jej koncie jest już ponad 2,6 mln zł.













