W sobotę, 7 listopada, po godz. 15 w centrum Krakowa doszło do strzelaniny. Napastnik strzelał do przechodniów z samochodu i zamordował pięć osób, a 10 kolejnych ranił. Jak przekazały służby, sprawca został postrzelony i zatrzymany przez policjantów.
W reakcji na to zdarzenie Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika, we wpisie na platformie X zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi i ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Marcinowi Kierwińskiemu, że narazili bezpieczeństwo Polaków. Twierdził, że zaangażowanie policjantów w zabezpieczenie wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego przełożyło się na brak funkcjonariuszy w Krakowie.

– Zorganizowali sobie polityczną hucpę w Trybunale Konstytucyjnym, w którą zaangażowali tysiące policjantów. Tych funkcjonariuszy zabrakło dziś w Krakowie. To Tusk i Kierwiński ponoszą odpowiedzialność za to, co się stało. Do dymisji! Natychmiast! – napisał Olechowski.
W dyskusji przywoływano wypowiedź mł. asp. Jacka Łukasika w Kanale Zero. Policjant mówił o podjęciu działań blokadowych, a także o wyjeździe oddziałów prewencji do stolicy.
– Niestety nasze oddziały prewencji policji musiały udać się na wcześniej zaplanowane zabezpieczenia do miasta stołecznego – stwierdził. Łukasik jest przewodniczącym związku zawodowego "Policyjna Solidarność".
Warto zaznaczyć, że dzień wcześniej w Krakowie odbywały się derby Wisły z Cracovią. Jak podał "Przegląd Sportowy Onet", powołując się na rzeczniczkę małopolskiej policji podinsp. Katarzynę Cisło, w działaniach uczestniczyło ponad 1100 policjantów, w tym oddziały prewencji z województw dolnośląskiego, śląskiego i wielkopolskiego. Do dyspozycji były śmigłowiec, drony i psy służbowe.

Sakiewicz mówił o braku policji. Mężczyzna przerwał relację
Tomasz Sakiewicz relacjonował wydarzenia z Krakowa na antenie Republiki. Wcześniej uczestniczył w antyrządowej manifestacji odbywającej się około 500 metrów od miejsca strzelaniny. W relacji zarzucał służbom nieobecność na miejscu tragedii.
– Wszystkie rezerwy policji zostały wywiezione do Warszawy, więc gdzie jest policja? – mówił Sakiewicz.
Na te słowa zareagował znajdujący się obok mężczyzna, którego wypowiedź była słychać na antenie.

– Co za bzdury pan pi*rdolisz? Jak można tak pi*rdolić? Może wina Tuska? – krzyczał.
– Proszę nie przeszkadzać, nie widać ani jednego policjanta, za to widać bardzo agresywnych ludzi – odpowiedział Sakiewicz, w tle słychać było syreny policyjne.
Samuel Pereira również powiązał wydarzenia z oceną działań władz. W opublikowanym na X wpisie zarzucił policji upolitycznienie, a rządowi skupienie na konflikcie z prezydentem i opozycją.

– Nic się nie dzieje bez przyczyny. Policja upolityczniona, służby ślepe i nieme bez Pegasusa (bo politycy KO chcą mieć święty spokój), rząd skupiony na wojnie z prezydentem i opozycją, agentura się panoszy, a my się dziwimy, że rośnie przemoc, przestępczość i chaos w Polsce? – napisał.










