Sukces Radia Gdańsk

Finał listy świętych Mikołajów w Radio Gdańsk

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

To prawdziwy rekord - ponad sześćdziesięciu darczyńców, blisko 80 fantów, niemal tysiąc licytujących słuchaczy i ponad 13 tysięcy złotych. Takim wynikiem została zamknięta tegoroczna Lista świętych Mikołajów - świąteczna akcja Polskiego Czerwonego Krzyża i Radia Gdańsk. Celem akcji była świąteczna pomoc najuboższym mieszkańcom województwa pomorskiego. Jeszcze przed świętami do wszystkich potrzebujących trafią świąteczne paczki.

Od 6 do 20 grudnia na antenie Radia Gdańsk odbywała się licytacja przedmiotów podarowanych przez trójmiejskich polityków, przedsiębiorców, lekarzy, artystów, sportowców a także samych słuchaczy. Zlicytowano między innymi: koszulki sportowców, kolekcjonerskie monety, porcelanę, płyty, pióra, piłki, floret, grafiki i obrazy oraz wiele innych cennych przedmiotów często o niewymiernej wartości dla ich właścicieli. Niejednokrotnie część przedmiotów była przekazywana przez słuchaczy do ponownej licytacji.

W tym roku, dzięki ofiarności i szczodrości osób kupujących, zebrane z licytacji fundusze przerosły oczekiwania organizatorów. Akcji patronowała Gazeta Wyborcza Trójmiasto.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń