Szef TVP1: “Kawa czy herbata?” nie zniknie, wróci po igrzyskach

Piotr Radziszewski, dyrektor TVP1, w rozmowie z Wirtualnemedia.pl zapewnia, że “Kawa czy herbata?” nie zniknie na stałe z Jedynki. Program po przerwie wakacyjnej związanej z igrzyskami wrócić ma na antenę w odświeżonej formule.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:

- “Kawy czy herbaty?” nie będzie latem przez kilka tygodni. Wynika to z tego, że w czasie igrzysk olimpijskich w Londynie będziemy mieć zmienioną ramówkę. Postanowiliśmy, że “Kawy” nie będzie na antenie od połowy lipca. Program wróci do ramówki po 20 sierpnia - mówi nam Piotr Radziszewski.

Szef Jedynki zapowiada, że poranny magazyn TVP1 zostanie wtedy zmodyfikowany. - Szczegółowe informacje na ten temat będę mógł podać w połowie czerwca - ucina Radziszewski.

“Kawa czy herbata?” nadawana jest w TVP1 od 1992 roku. Dotąd program raczej nie miewał przerw wakacyjnych. Magazyn oglądać można w dni powszednie od 6.00 do 8.00. Prowadzi go kilka par, wśród gospodarzy są m.in. Klaudia Carlos, Odeta Moro-Figurska, Agata Konarska i Paweł Pochwała.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fuzja Paramount i właściciela TVN wstrzymana. Niebawem kolejny sądny dzień

Fuzja Paramount i właściciela TVN wstrzymana. Niebawem kolejny sądny dzień

Allegro zaczęło skup akcji. Na początek 141 mln zł

Allegro zaczęło skup akcji. Na początek 141 mln zł

Poważne ostrzeżenie ws. przejęcia WBD przez Paramount. "Może zagrozić niezależności TVN"

Poważne ostrzeżenie ws. przejęcia WBD przez Paramount. "Może zagrozić niezależności TVN"

Zawiadomienie ws. informatora Kanału Zero dot. Szpitala Południowego trafiło do prokuratury

Zawiadomienie ws. informatora Kanału Zero dot. Szpitala Południowego trafiło do prokuratury

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak
Materiał reklamowy

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak

AliExpress ukarane za podróbki. Ma zapłacić pół miliarda euro

AliExpress ukarane za podróbki. Ma zapłacić pół miliarda euro