Tak Republika apeluje o wpłaty. Kłeczek: jesteśmy na wojnie, jeżeli państwo się zdrzemną, wybuchnie bomba

Telewizja Republika od kilku tygodni pokazuje wykresy z aktualną liczbą wpłat danego dnia na stację z użyciem kodu QR, a prowadzący na różne sposoby apelują o przekazywanie pieniędzy. – Proszę teraz sięgnąć po telefon komórkowy, zeskanować QR-kod i pomóc nam funkcjonować. Pomóc bić się o Polskę. To jest amunicja i to jest nasza tarcza – stwierdził Miłosz Kłeczek w czwartek. – My jesteśmy na wojnie, na froncie, każdego dnia pod odstrzałem. Proszę o tym pamiętać. Jeżeli tylko na jeden dzień, na jedną chwilę państwo zapadną w drzemkę, to wybuchnie bomba albo państwa zastrzelą – podkreślił w środę.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Tak Republika apeluje o wpłaty. Kłeczek: jesteśmy na wojnie, jeżeli państwo się zdrzemną, wybuchnie bomba
Miłosz Kłeczek apelujący o wpłaty na TV Republika

Od początku 2024 roku Telewizja Republika niemal apeluje do widzów o wpłaty na jej działalność. Stacja pokazuje na antenie numer swojego konta bankowego oraz ułatwiający wpłaty kod QR, który prawie non stop jest nad belką informacyjną, a regularnie zajmuje też pół ekranu. Jak niedawno opisywaliśmy, zdarza się, że stacja wyświetla równocześnie trzy kody, także ten odsyłający do jej platformy e-commerce Goryla.

Od kilku tygodni Republika stosuje jeszcze jeden mechanizm, żeby mobilizować widzów do wpłat: prezentuje wykresy z liczbą przelewów, które danego dnia zrealizowano po zeskanowaniu kodu QR. Prowadzący zachęcają przy tym, żeby poprawić wynik z poprzedniego dnia.

Niektórzy dziennikarze, m.in. Miłosz Kłeczek, Monika Borkowska i Michał Rachoń, w trakcie programów przerywają rozmowę z gośćmi i przed dużym ekranem z krzywą wpłat zachęcają do dalszego wsparcia.

Jak już informowaliśmy, na początku czerwca Miłosz Kłeczek w swoim popołudniowym programie tłumaczył widzom, że stacja zawiera z nimi "pewną umowę". – To jest niepisana umowa, dżentelmeńska. Możemy sobie uścisnąć dłonie, przynajmniej tak online, zdalnie. My się narażamy dla Polski, dla racji stanu, dla wolności słowa, dla państwa prawa do informacji wpisanej w konstytucję – wyliczył.

– A państwo jako rekompensatę czy zapłatę za to wspieracie Telewizję Republika. Dzięki temu my możemy wykonywać naszą misję publiczną, bo Telewizja Republika przejęła de facto misję publiczną, która jest wpisana ustawowo dla Telewizji Polskiej, której dzisiaj nie ma – dodał.

Kłeczek do widzów Republiki: mobilizujemy się na pełnej petardzie

Natomiast w zeszły czwartek Kłeczek zastosował inną metaforykę: wojenną. – Jest jeden moment w ciągu dnia, kiedy mobilizujemy się na pełnej petardzie i kiedy umożliwiamy Telewizji Republika walkę o prawdę – podkreślił.

Odwołał się do afery Szpitala Południowego, o której najwięcej informacji podał Kanał Zero, zaznaczając, że ta sprawa "może pogrążyć Platformę Obywatelską". – To jest również taka afera, która wymaga bardzo dużego zaangażowania z naszej strony, także finansowego – zaznaczył.

– Ale tutaj państwo przychodzą z odpowiedzią, ze wsparciem i państwo w tym jednym momencie, przynajmniej dnia, mobilizują się na pełnej petardzie. I o to proszę. To wyzwanie, o którym mówiłem wczoraj: każdego dnia przynajmniej tysiąc zeskanowanych QR kodów – zaapelował Kłeczek do widzów.

Zwrócił uwagę, że poprzedniego dnia jego program oglądało 500 tys. osób, czyli więcej niż TVN24 w tym paśmie. – Wygraliśmy tę bitwę, byliśmy pierwsi w Polsce. Ale z tych pięciuset tysięcy osób, tysiąc pięćset zeskanowało QR-kody. I ja jestem dumny z tego, że te tysiąc pięćset osób sięgnęło po telefon komórkowy, bo dzięki nim dzisiaj mogę powtórzyć mój program, dzisiaj mogę mówić o aferach, dzisiaj mogę po raz kolejny prostować kłamstwa tej władzy – podkreślił.

– Ale żebym jutro mógł zrobić to samo, potrzebuję dzisiaj tej samej mobilizacji – zaznaczył. – Czyli proszę teraz sięgnąć po telefon komórkowy, zeskanować QR kod i pomóc nam funkcjonować, pomóc bić się o Polskę. To jest amunicja i to jest nasza tarcza – dodał.

"Jak nie będzie tysiąca, będę przerywał rozmowę"

Miłosz Kłeczek stwierdził, że chodzi o przekazywanie dowolnych kwot, za to celem jest liczba wpłat. – Pułap jednego tysiąca jest minimalny – zaznaczył.

Zauważył, że zaraz po jego apelu liczba wpłat zwiększyła się z 279. – O, raz zaczęło rosnąć. Świetnie, o to chodzi. Dwieście osiemdziesiąt wpłat – powiedział. – Musi być tysiąc. Jak nie będzie tysiąca, będę przerywał rozmowę. Bardzo państwa proszę, ten tysiąc to jest takie minimum, żebyśmy przetrwali, żebyśmy się nie zadusili – podkreślił.

– Więc do dzieła, liczę na moich widzów, liczę na wiernych fanów, sympatyków Telewizji Republika. Szanowni państwo, będziemy patrzyli na wykres, państwo mają możliwość podglądania cały czas tej tabeli i zielonej linii. Zielona linia, kolor nadziei. Ja mam nadzieję, że dzisiaj po raz kolejny się uda – dodał (w poniższym wideo ta sytuacja zaczyna się w czwartej minucie).

Wykres był pokazywany w okienku przez cały program. Liczba wpłat stopniowo rosła, na kilka minut przed końcem przekroczyła tysiąc.

Miłosz Kłeczek natychmiast to odnotował. – Tysiąc przebity! Brawo, yeah! – krzyknął i klasnął. – Udało się po raz kolejny, moi widzowie, moi fani są niezawodni. Świetnie, pomagacie mi walczyć z oszustami, dzięki serdeczne – dodał (w powyższym wideo dzieje się to w 54. minucie).

W trakcie dyskusji posłużył się dynamiką wpłat jako argumentem w dyskusji z politykiem Polski 2050 Piotrem Stecem. – Proszę zobaczyć: moi widzowie nie zgadzają się z tym, co mówi Piotr Stec. Bo kiedy teraz przyspieszył ten licznik wpłat, to znaczy, że widzowie mają świadomość, że to są kłamstwa i manipulacje i wymigiwanie się od odpowiedzi – i natychmiast reagują wsparciem finansowym – relacjonował.

– Dziękuję moim widzom. Brawo, brawo, pomagacie mi walczyć z oszustwem – zaznaczył, bijąc brawa.

Kłeczek do widzów: jeśli drzemka, wybuchnie bomba albo państwa zastrzelą

Z kolei w środę Miłosz Kłeczek na początku stwierdził, że jak na razie liczba wpłat jest mizerna. – Ja lubię mizerię, ale taką z jogurtem albo ze śmietaną. A to jest taka mizeria sautée, nawet bez soli. Takiej się nie da jeść, z taką mizerią nie da się walczyć – opisał.

Również odwołał się do świata wojskowości. – A my jesteśmy na wojnie, na froncie, każdego dnia pod odstrzałem. Proszę o tym pamiętać – podkreślił. – Jeżeli tylko na jeden dzień, na jedną chwilę państwo zapadną w drzemkę, to wybuchnie bomba albo państwa zastrzelą. Tu trzeba cały czas być czujnym i cały czas walczyć. A naszą amunicją są państwa telefony komórkowe – dodał.

Zaznaczył, że przy 500 tys. widzów jego programu 3, 4 czy 5 tys. osób, które zeskanują kod QR służący do wpłaty, to niewiele. – Tydzień temu może ktoś nie mógł, ale po tygodniu sytuacja się zmieniła i już może. Może ktoś wczoraj nie miał możliwości, ale dzisiaj ta możliwość się pojawiła. Naprawdę to nie muszą być duże kwoty. Liczy się systematyczność – zapewnił.

– Jeżeli 1 proc. oglądających wyłącznie nas wspiera, to chyba nie jest to duże oczekiwanie, żeby to był ten 1 proc. I dzięki temu 1 proc. pozostałe 99 proc. ma dostęp do informacji z pierwszej ręki – opisał.

Kłeczek przyznał, że zielona linia na wykresie pokazująca liczbę dzisiejszych wpłat jest na razie nisko. – Musimy podnieść zieloną linię, bo jest fatalnie dzisiaj, fatalnie – stwierdził.

Musimy podnieść zieloną linię, bo jest fatalnie dzisiaj, fatalnie. Oni się mają jej bać. Oni mają wiedzieć, że państwo mają świadomość, że jesteście na wojnie. O Polskę, o wolną, demokratyczną Polskę, bo o to walczymy, a zielona linia to nasza amunicja – podkreślił (w poniższym wideo ta wypowiedź zaczyna się w dziewiątej minucie).

W trakcie programu zielona linia poszła mocno w górę. W drugiej części przekroczyła pułap tysiąca, co odnotowano na belce informacyjnej.

Na sam koniec Miłosz Kłeczek podziękował widzom za wpłaty. – Proszę mi wybaczyć, że często o tym mówię, ale od tego zależy nasze jutro. Bo jutro będę o to samo apelował – zaznaczył.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kacper Merk współpracuje z radiową Jedynką. Wysłali go na mundial

Kacper Merk współpracuje z radiową Jedynką. Wysłali go na mundial

Wielki powrót "Rancza". Dorota Stalińska i Katarzyna Maciąg dołączają do obsady

Wielki powrót "Rancza". Dorota Stalińska i Katarzyna Maciąg dołączają do obsady

Zespół Kompanii Piwowarskiej na shortliście Young Lions 2026

Zespół Kompanii Piwowarskiej na shortliście Young Lions 2026

Nie żyje Sławomir Żukowski. Zagrał m.in. w "Świętej wojnie"

Nie żyje Sławomir Żukowski. Zagrał m.in. w "Świętej wojnie"

Drugi sezon "Klary" wkrótce w HBO Max. Pokazano teaser

Drugi sezon "Klary" wkrótce w HBO Max. Pokazano teaser

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" z rekordową dywidendą. Tyle dostanie prezes

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" z rekordową dywidendą. Tyle dostanie prezes