Od połowy czerwca na profilu Macieja Orłosia na X pojawiają się dziwne wpisy, niektóre z absurdalnymi grafikami i filmikami. Dziennikarz przyznał na Facebooku, że jego profil został zhakowany.
– Na moje zgłoszenia poprzez formalne formularze, na razie X, a raczej AI w imieniu X, informuje mnie, że nie może mi pomóc, bo nie jest w stanie mnie zidentyfikować jako prawowitego usera etc. Będę próbował dalej, może to w końcu coś da, aczkolwiek niestety wątpię – stwierdził.
Jak Maciej Orłoś stara się odzyskać profil na X
W poniedziałek dziennikarz poinformował, że na razie jego działania nie przyniosły efektów. – Kilkukrotnie zgłaszałem sprawę platformie X i za każdym razem otrzymałem standardowe odpowiedzi wygenerowane przez AI - wynikało z nich, że X nie widzi podstaw do działania na rzecz przywrócenia mi konta – opisał.

– Sprawa została także zgłoszona do CERT. Dostałem odpowiedź, że instytucja ta podjęła działania, ale okazały się nieskuteczne, bo decyzje należą do platformy. Przede mną zgłoszenie na policję – zapowiedział Orłoś.
Maciej Orłoś konto na X założył w 2010 roku. Profil ma obecnie 44,8 tys. obserwujących.
Z kolei fanpage facebookowy dziennikarza obserwuje 223 tys. użytkowników.












