Format "Love is Blind" stał się globalnym fenomenem od premiery pierwszej edycji w 2020 roku. Po tym, jak eksperyment stał się hitem w USA (gdzie doczekał się 9 sezonów), zrealizowano adaptacje także w Brazylii, Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemczech, Meksyku, Francji, Argentynie oraz na Bliskim Wschodzie.
- Uczestnicy i uczestniczki "Love is Blind" mają szansę znaleźć pokrewną duszę, która pokocha ich za to, kim są, a nie za to, jak wyglądają. Spotykają się w tzw. "kabinach" – pokojach oddzielonych od siebie cienką ścianą, gdzie prowadzą rozmowy, poznając się lepiej każdego dnia. Gdy zbudowana w ten sposób emocjonalna więź przerodzi się w głębokie uczucie, mogą zdecydować się na zaręczyny. Dopiero wtedy widzą się po raz pierwszy – podaje Netflix w komunikacie.

Po opuszczeniu "kapsuł" pary starają się połączyć emocjonalną więź z fizyczną – zamieszkują ze sobą, testują swoją relację w życiu codziennym i planują ślub. To właśnie przy ołtarzu zdecydują, czy powiedzą sobie sakramentalne "tak" i udowodnią, że miłość jest naprawdę ślepa, czy też odejdą od siebie na zawsze.
Netflix stawia na formaty reality
Realizację polskiej edycji "Love is Blind" Netflix ogłosił w marcu zeszłego roku. Za produkcją wykonawczą odpowiada FremanteMedia Polska, reżyserką była Małgorzata Mimi Majda.
"Love is Blind" to kolejny polski reality show Netfliksa. Serwis zrealizował dotąd trzy edycje programu "Love Never Lies. Polska", których producentem również była firma FremantleMedia Polska.










