"Chłopaki zainwestujcie w research i w redagowanie tekstów, bo się ośmieszacie" – zaczyna swój post na Facebooku Tomasz Terlikowski.
Dalej pisze, że autor artykułu "Do Rzeczy" Piotr Semka twierdzi, iż po granicznej dacie 2022 z publikacji książkowych Terlikowskiego zniknęły pozycje poświęcone osobom zasłużonym dla Kościoła.
Tomasz Terlikowski nie zgadza się z tym zarzutem i podaje listę książek, które mają zaprzeczać tezie Piotra Semki.
"Rok 2023 'Podzieleni Bracia' – rzecz o braciach Szeptyckich, w tym o błogosławionym Klemensie Szeptyckim. Rok 2024 'Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Sumienie polskiego Kościoła', 'Apokalipsa.Kres świata dzieje się na naszych oczach'. 'Rok 2025 Leon XIV. Dokąd zmierza papież?'" – wylicza.
"'Szaweł' zaś z 2026 roku, który Semka uznaje za 'polemikę z tradycyjnym rozumieniem Pawła', poświęcony jest okresowi jego życia przed Damaszkiem. Nic więcej…" – dodaje.

Dalej Terlikowski występuje "z apelem do kolegów" Semki. Powołuje się na inny fragment tekstu, w którym – jego zdaniem – publicysta "Do Rzeczy" przypisał mu w sposób nieuprawniony słowa o tym, że jest za małżeństwami jednopłciowymi.
"Do redaktorów mam zaś inny apel. Sprawdzajcie to, co pisze kolega, bo go ośmieszacie. Otóż Semka wyciąga wniosek, że jestem za małżeństwami jednopłciowymi, bo stwierdzam, że dwie kobiety mogą stworzyć rodzinę. I z tego wyciąga wniosek, że twierdzę, że są one pełnoprawnym małżeństwem. Tego przejścia w tekście nie ma, ale to nie przeszkadza Semce wyciągnąć wniosku, choć przyznaje, że w tekście znajduje się moje własne zastrzeżenie, że możemy dyskutować, czy związek jednopłciowy jest małżeństwem" – pisze.
Terlikowski twierdzi, że logika i research nie są mocnym punktem tekstu. "Jak na tekst o 'wielkiej przemianie', to słabo się postaraliście" – puentuje.

Co napisał Semka w "Do Rzeczy" o Terlikowskim?
W artykule Piotra Semki czytamy, że "Tomasz Terlikowski przekracza kolejne granice". Publicysta tygodnika opisuje, że "w wielkim wywiadzie dla 'Gazety Wyborczej' Terlikowski popiera już legalizację 'małżeństw' osób tej samej płci i homoadopcje. Kolejna faza w ideowej odysei chorążego 'Kościoła otwartego'" – czytamy.
W dalszej części tekstu jest między innymi sugestia, że w wywiadzie dla "Wyborczej" Terlikowski był surowo egzaminowany z "dawnych błędów" mimo przemiany światopoglądowej w ostatnich latach.
O krytyce ze strony innych publicystów Tomasz Terlikowski szerzej opowiadał w wywiadzie dla Wirtualnemedia.pl. Wyjaśniał, że od pewnego czasu Republika czy wPolsce24 nie zapraszają go do programów.










