To nie pierwszy tego typu ruch Onetu w ostatnim czasie. Na koniec marca portal poinformował, że rozpoczął współpracę z Małgorzatą Terlikowską, w przeszłości związaną z Republiką czy Frondą.
Piotr Skwieciński odniósł się w pierwszym tekście do polaryzacji politycznej w Polsce, która w naturalny sposób nie ominęła też mediów. On sam był dotąd kojarzony z takimi tytułami jak "Gazeta Polska", "Sieci" czy "Uważam Rze" i rzadko zdarzają się na polskim rynku takie kroki.
"Redakcja Onetu zaproponowała, abym zaczął pojawiać się na łamach tego portalu. A ponieważ nie kojarzę się z kierunkiem politycznym ani wrażliwością, z którymi Onet jest kojarzony, uznałem, że nie od rzeczy byłoby na wstępie wyjaśnić czytelnikom — zarówno stałym odbiorcom, jak i tym, którzy (być może) przeczytają ten tekst, kierując się moim nazwiskiem, dlaczego – nie ukrywam, że po wahaniu – propozycję przyjąłem" – napisał.

Jak wyraził się Piotr Skwieciński, "lamenty, a sam czyniłem ich wiele, nad głębokością i ostrością podziału politycznego, który cechuje Polskę, spowszedniały już chyba wszystkim". Dodał, że ich bezskuteczność coraz częściej wywołuje wzruszenie ramion.
Wspomniał, że w życiu politycznym panuje "tyrania podejrzliwości" i reguła odmowy dopuszczania myśli, że "druga strona może kierować się jakimikolwiek już nie dobrymi, tylko choćby nie najniższymi, intencjami".
Zdaniem publicysty po obu stronach króluje obustronna nienawiść, ale też obustronna pogarda. "Druga strona robi to, co robi, bo chce się nakraść (tak sądzą o przeciwnikach i jedni, i drudzy), bo nienawidzi demokracji (tak myślą przedstawiciele obozu liberalno-lewicowego o prawicy), bo wysługuje się obcym (tak myśli prawica o liberalnej lewicy)" – wyjaśnił.

Jak ocenił Skwieciński, "przygaszenie konfliktów wewnętrznych jest niezwykle istotne". Pod koniec tekstu odniósł wcześniejsze myśli to do przyjęcia propozycji Onetu. "Mam ambicję, by moja obecność na gościnnych łamach Onetu służyła tej zmianie. By pobudzała proces… nie żadnego tam pojednania, tylko emocjonalnego cofnięcia się choćby części intelektualnego zaplecza obu stron o pół kroku" – tłumaczył.
Piotr Skwieciński pracował w przeszłości w wielu polskich mediach. W latach 90. był dziennikarzem "Życia Warszawy", "Życia" i wiceszefem "Wiadomości" TVP. W latach 1998–2003 stał na czele redakcji krajowej Polskiej Agencji Prasowej.
W następnej dekadzie był kierownikiem publicystyki politycznej w TV Puls. Współpracował też wtedy z "Gazetą Polską", "Rzeczpospolitą", "Dziennikiem" i "Nowym Państwem". W latach 2006–2009 był prezesem PAP.
Od stycznia 2012 do lutego 2013 był publicystą "Rzeczypospolitej" i tygodnika "Uważam Rze". W latach 2013-2019 pisał w tygodniku "W Sieci" (dziś "Sieci"). Od marca 2025 Piotr Skwieciński jest publicystą "Tygodnika Powszechnego".
Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl ma też z Janem Śpiewakiem prowadzić podcast w Kanale Otwartym Igora Jankego, który ruszył na początku maja












