Jak informowaliśmy, w piątek 12 czerwca TVN24 przeprowadził transmisję z ceremonii powitania pierwszych samolotów F-35 w Polsce, które przeleciały nad Warszawą, Krakowem i Gdańskiem. Według relacji wiceszefa MON Cezarego Tomczyka przelot maszyn nad naszym krajem miał umożliwić Polakom zapoznanie się z nowym, zaawansowanym sprzętem Sił Zbrojnych.
W wydarzeniu uczestniczyli m.in. prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz OJ Sanchez, prezes Lockheed Martin Aeronautics.
Stacja miała dedykowane studio na terenie bazy w Łasku, skąd prowadzono program specjalny. W realizację zaangażowano ok. 100 osób, z czego ok. 70 pracowało w bazie w Łasku, a ok. 20 w studiu w Warszawie, zapewniając wsparcie produkcyjne. Na lotnisku działało czterech reporterów, a kolejnych trzech relacjonowało przelot maszyn nad Polską. Do obsługi użyto ok. 20 kamer oraz wozu transmisyjnego z dwiema niezależnymi reżyserkami.

MON zabrał głos ws. transmisji
Wraz z realizacją swojego programu specjalnego TVN24 wyprodukował i udostępnił sygnał z wydarzenia innym mediom. - Bez opłat - informowała stacja.
Jeszcze w zeszły czwartek zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej, czy zapłaciło TVN24 za realizację tej transmisji.
– TVN24 zrealizowało transmisję z ceremonii powitania samolotów F-35 bezpłatnie. Również bezpłatnie został udostępniony sygnał z wydarzenia wszystkim pozostałym redakcjom – przekazało nam biuro prasowe resortu.

MON nie odpowiedziało natomiast na pytanie, dlaczego sygnał z wydarzenia realizowała prywatna stacja, a nie Telewizja Polska.
Szefowa KRRiT reaguje
Na ten wątek zwróciła uwagę w piątek przewodnicząca KRRiT dr Agnieszka Glapiak, która wysłała pismo do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, prosząc wyjaśnienia w sprawie powierzenia kanałowi TVN WBD produkcji sygnału z powitania F-35.
— Produkcję i realizację transmisji z tego rodzaju wydarzeń standardowo zapewniała dotychczas Telewizja Polska w ramach wykonywania misji publicznej. TVP S.A. w likwidacji otrzymuje z abonamentu radiowo-telewizyjnego oraz dotacji budżetowych blisko 3 mld zł rocznie (w ub.r. było to blisko 2,15 mld zł - przyp.) na realizację swoich ustawowych zadań. Dlatego powierzenie produkcji i realizacji transmisji nadawcy komercyjnemu budzi poważne wątpliwości i wymaga szczegółowego wyjaśnienia - napisano w stanowisku KRRiT.

Warto przypomnieć, że w kwietniu większość członków KRRiT — przewodnicząca dr Agnieszka Glapiak, wiceprzewodnicząca dr hab. Hanna Karp oraz Marzena Paczuska — opublikowała stanowisko sprzeciwiające się finansowaniu przez instytucje rządowe transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego i innych wydarzeń państwowych.
— Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyraża zdecydowany sprzeciw wobec finansowania przez instytucje rządowe transmisji obchodów Święta Wojska Polskiego oraz innych wydarzeń o charakterze państwowym. Powinny być one realizowane bezpłatnie przez media publiczne, w ramach ich ustawowych obowiązków, określanych jako misja publiczna — stwierdzono w tym oświadczeniu. Pod dokumentem nie podpisał się prof. Tadeusz Kowalski.












