Twitter ogranicza zasięg rosyjskich kont rządowych

Twitter wprowadził ograniczenia dla treści pochodzących z ponad 300 oficjalnych kont należących do rosyjskich władz, w tym profili Władimira Putina.

km
km
Udostępnij artykuł:

Twitter poinformował, że rosyjskie konta rządowe objęte ograniczeniami nie będą teraz pojawiać się w serwisie jako rekomendowane użytkownikom np. do otrzymywania powiadomień czy obserwowania.

Ograniczenia dotyczą m.in. dwóch oficjalnych profili Władimira Putina - rosyjsko- i anglojęzycznego. Obserwuje je odpowiednio 3,6 mln i 1,7 mln użytkowników.

Poza tym, Twitter nałożył restrykcje na konta innych wysokich rangą rosyjskich polityków, jak również tamtejszych ministerstw i ambasad. Algorytm serwisu tych kont nie będzie już promował.

Twitter wyjaśnia, że sytuacja, w której przedstawiciele rosyjskich władz mogą swobodnie umieszczać swoje treści w serwisie, a jednocześnie dostęp do platformy jest w Rosji mocno ograniczony, stanowi "szkodliwą nierównowagę informacyjną".

Twitter zapowiedział jednocześnie, że podobne jak wobec Rosji działania będą podejmowane wobec każdego kraju, który ogranicza dostęp do otwartego internetu, a jest zaangażowany w konflikt zbrojny.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń