Twoi klienci nie poczekają, aż wyzdrowiejesz? Sprawdź, co daje przedsiębiorcom prywatne L4.

To scenariusz, który w branży mediów i marketingu może zdarzyć się szybciej, niż zakładają osoby pracujące na własny rachunek.Freelancer, konsultant albo właściciel niewielkiej agencji przez lata buduje portfolio klientów. Pracuje na własnych zasadach, dobrze zarabia i ceni sobie niezależność. Do momentu, gdy pozornie niegroźna diagnoza kończy się operacją oraz kilkutygodniową rekonwalescencją, podczas której o pracy nie ma mowy.Projekty jednak nie czekają. Kampanie muszą być realizowane zgodnie z harmonogramem, kanały komunikacji wymagają regularnej obsługi, a klienci, nawet najbardziej wyrozumiali, po dwóch czy trzech tygodniach mogą zacząć szukać zastępstwa.

Artykuł Sponsorowany
Artykuł Sponsorowany
Udostępnij artykuł:
Twoi klienci nie poczekają, aż wyzdrowiejesz? Sprawdź, co daje przedsiębiorcom prywatne L4.
LEADENHALL

Jak złamany nadgarstek może kosztować 15 tysięcy złotych

Wyobraźmy sobie osobę prowadzącą jednoosobową działalność, której miesięczne koszty życia i prowadzenia firmy wynoszą łącznie 9 tys. zł. W tej kwocie mieszczą się między innymi rata kredytu, leasing, składki, księgowość, abonamenty firmowe i codzienne wydatki.

Jeżeli przedsiębiorca złamał nadgarstek i przez trzy miesiące nie może pracować, jego zobowiązania sięgają 27 tys. zł. Część tej kwoty może pokryć zasiłek chorobowy, ale jego wysokość zależy od podstawy wymiaru składek. Im niższa podstawa, tym niższe świadczenie.

Nawet gdy przedsiębiorca otrzymuje z ZUS kilka tysięcy złotych miesięcznie, różnicę między świadczeniem a faktycznymi wydatkami musi pokryć z oszczędności. Przy luce wynoszącej 5 tys. zł miesięcznie trzymiesięczna rekonwalescencja uszczupla poduszkę finansową o 15 tys. zł.

To prosty rachunek, którego wiele osób nigdy wcześniej nie wykonuje. Dlaczego w obliczu choroby polscy przedsiębiorcy często okazują się zupełnie finansowo bezradni? Problemem nie jest brak świadomości ryzyka. Większość przedsiębiorców doskonale wie, że choroba może zatrzymać ich biznes. Problemem jest przekonanie, że w razie dłuższej niezdolności do pracy pozostaje wyłącznie to, co wypłaci ZUS.

Chorujesz? Nie bankrutujesz. Alternatywne dla ZUS, prywatne L4

Jednym z dostępnych rozwiązań jest ubezpieczenie od utraty dochodu Leadenhall, nazywane potocznie "prywatnym L4".

Polisa zapewnia miesięczne świadczenie, gdy ubezpieczony z powodu choroby albo następstw nieszczęśliwego wypadku czasowo nie może wykonywać swojego zawodu. W ofercie Leadenhall wysokość świadczenia sięga 80 proc. realnego miesięcznego przychodu, a okres wypłaty może wynosić do 24 miesięcy.

Takie świadczenie może być przeznaczone na pokrycie zarówno kosztów życia, jak i stałych zobowiązań związanych z działalnością.

Niska cena bezpieczeństwa

Wysokość składki zależy między innymi od wieku, wykonywanego zawodu, stanu zdrowia, oczekiwanej wysokości świadczenia oraz zakresu ochrony. A wysokość składki można łatwo samodzielnie wyliczyć na stronie ubezpieczyciela w kalkulatorze polisy.

Przykładowe kalkulacje Leadenhall pokazują, że:

.
. © Licencjodawca

Dla wielu przedsiębiorców zaskoczeniem jest również sam proces zawarcia takiego ubezpieczenia. W przeciwieństwie do stereotypowego wyobrażenia o polisach na życie, zakup ubezpieczenia od utraty dochodu nie zawsze oznacza konieczność kompletowania obszernej dokumentacji medycznej czy kilku wizyt u lekarzy. W Leadenhall cały proces: od kalkulacji składki po zawarcie umowy, można przeprowadzić online w ciągu kilku minut. Zakres wymaganych informacji zależy od wieku, wykonywanego zawodu, stanu zdrowia oraz wysokości wybieranej ochrony.

Finansowe ABC przedsiębiorcy

Rajmund Rusiecki, prezes Leadenhall Insurance: "Wielu przedsiębiorców bardzo dokładnie analizuje koszty prowadzenia działalności, ale nigdy nie liczy, ile kosztowałaby ich trzymiesięczna przerwa w pracy. Tymczasem największym problemem nie są zazwyczaj same wydatki na leczenie, lecz nagła utrata regularnych przychodów. Zabezpieczenie dochodu pozwala ograniczyć ryzyko, że choroba zmusi przedsiębiorcę do wykorzystania całej poduszki finansowej albo rezygnacji z rozwijanego przez lata biznesu".

Rajmund Rusiecki, prezes Leadenhall Insurance
Rajmund Rusiecki, prezes Leadenhall Insurance © Licencjodawca

Dlatego ubezpieczenie od utraty dochodu nie powinno być traktowane jako produkt na wyjątkową okazję. Dla osoby pracującej na B2B jest to po prostu jeden z elementów zabezpieczających ciągłość finansową, obok poduszki bezpieczeństwa, kilku niezależnych źródeł przychodu i rozsądnego poziomu stałych kosztów.

Bo klienci mogą nie zaczekać, aż przedsiębiorca wróci do zdrowia. Rachunki z pewnością nie zaczekają.

Treść artykułu ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji ani porady finansowej, prawnej ani ubezpieczeniowej w rozumieniu obowiązujących przepisów. Wysokość składek i świadczeń przedstawiona w artykule ma charakter przykładowy: ostateczne warunki ubezpieczenia, w tym zakres ochrony, wyłączenia odpowiedzialności oraz wysokość składki, określa Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) oraz indywidualna kalkulacja dostępna u ubezpieczyciela. Przed zawarciem umowy ubezpieczenia należy zapoznać się z OWU.

Artykuł sponsorowany Leadenhall Insurance

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Polsat Box i Plus z nowym pakietem. Zawiera aż trzy serwisy streamingowe

Polsat Box i Plus z nowym pakietem. Zawiera aż trzy serwisy streamingowe

Przejęcie InPostu krok bliżej. Zielone światło w Europie

Przejęcie InPostu krok bliżej. Zielone światło w Europie

Krzysztof Ibisz żegna się ze swoim programem. Powstały 22 sezony

Krzysztof Ibisz żegna się ze swoim programem. Powstały 22 sezony

Była szefowa marketingu Sante ma już nową pracę. Przeszła do Yope

Była szefowa marketingu Sante ma już nową pracę. Przeszła do Yope

"Żeby dziś przejąć media publiczne, wystarczy zmienić jedną osobę". Prof. Kowalski z KRRiT w #Komentarzach WM

"Żeby dziś przejąć media publiczne, wystarczy zmienić jedną osobę". Prof. Kowalski z KRRiT w #Komentarzach WM

Meta reaguje na oskarżenia Rafała Brzoski. "Oszustwa są szkodliwe dla naszego biznesu" - zapewnia

Meta reaguje na oskarżenia Rafała Brzoski. "Oszustwa są szkodliwe dla naszego biznesu" - zapewnia