Tyskie będzie płacić część pensji trenera polskich piłkarzy

Marka Tyskie wsparła finansowo Polski Związek Piłki Nożnej by umożliwić zatrudnienie zagranicznego trenera - Leo Beenhakkera.

kk
kk
Udostępnij artykuł:

 – Wartość transakcji to tajemnica handlowa. Mogę jedynie powiedzieć, że właściciel marki Tyskie dołożył około 40 proc. do kontraktu – powiedział Michał Listkiewicz, prezes PZPN.

        

Jednocześnie marka Tyskie przedłużyła kontrakt na sponsoring reprezentacji Polski w piłce nożnej stając się tym samym Oficjalnym Sponsorem Reprezentacji na następne dwa okresy eliminacyjne. Kontrakt został podpisany do 2010 roku.

 „Marka Tyskie jest najchętniej kupowaną marką piwa w Polsce. Od lat sponsoruje Reprezentację. Zachęceni sukcesem naszej akcji „Wywieśmy flagi. Pomóżmy Naszym” zdecydowaliśmy wspomóc PZPN w pozyskaniu zagranicznego  trenera – powiedział dziś Bogusław Biszof – Wiceprezes Kompanii Piwowarskiej - Wierzymy, że takie rozwiązanie przyniesie zamierzone efekty, a dzięki temu dostarczymy kibicom jeszcze więcej pozytywnych wrażeń związanych z drużyną narodową.  Chcemy, by tak jak piwo Tyskie jest cenione za granicą, tak i nasza Reprezentacja stała się naszym dobrem eksportowym.”

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń