Materiał Mateusza Dolatowskiego rozpoczynał program "19:30". Trwa trzy i pół minuty. Zapowiedział go prowadzący Marek Czyż cytatem z orędzia Karola Nawrockiego o tym, że "swych decyzji nie będzie podejmował zgodnie z podziałami politycznymi, tylko wbrew tym podziałom, podejmując decyzję, która zawsze odnosi się do głosu narodu polskiego, a nie do politycznych czy partyjnych emocji".
Jak TVP podsumowała rok prezydentury Nawrockiego?
Materiał miał służyć weryfikacji tych słów głowy państwa. – Wielka feta na cześć prezydenta, zorganizowana przez prezydenta, dla prezydenta i w gronie zwolenników prezydenta – tymi słowami rozpoczął materiał autor Mateusz Dolatowski, odnosząc się do czwartkowego wydarzenia z okazji rocznicy prezydentury przed Pałacem Prezydenckim.
– Impreza na całego, której wodzirejem jest Bąkiewicz, czyli uosobienie zła – komentuje Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej. Widzimy następnie aktywistę Roberta Bąkiewicza bezpośrednio przed wydarzeniem rocznicowym Karola Nawrockiego, choć na samym wydarzeniu nie wystąpił.

Słyszymy od autora materiału w ironicznym tonie, że "na scenie królował Karol Nawrocki, życzliwi mu komentatorzy, był nawet występ artystyczny, a później zachwyt nad własnymi dokonaniami".
– Myślę, że to przykład megalomanii – komentuje dalej Adrian Witczak z KO, dodając, że "Nawrocki skupił się nie na pracy dla Polski, ale blokowaniu tego, co robił rząd". Na grafice widać liczbę wet Karola Nawrockiego w porównaniu do poprzednich prezydentów.
– Karol Nawrocki w ciągu roku zawetował 41 ustaw, to więcej niż Aleksander Kwaśniewski przez dwie kadencje. Dlatego politycy koalicji nazywają go wprost: wetomatem – komentuje autor materiału Mateusz Dolatowski.

Na potwierdzenie tych słów wypowiada się drugi rozmówca, także poseł KO – Zbigniew Konwiński. – Uważam, że jest bardziej nastawiony na konfrontację z rządem, kosztem bezpieczeństwa i finansów państwa – mówi parlamentarzysta o prezydencie.
– Przykład? Weto do ustawy wdrażającej program SAFE – dodaje autor materiału Mateusz Dolatowski.
Widzimy archiwalną wypowiedź premiera Donalda Tuska, że "pan prezydent źle się przysłużył, blokując decyzje, które ułatwiłyby nam wydawanie tych pieniędzy".

Następnie pokazano wpis premiera Tuska o 5 najgorszych decyzjach Nawrockiego z komentarzem o tym autora materiału, który mówił o "ułaskawieniu 'Starucha', wecie do związków partnerskich i wecie do rynku kryptoaktywów".
Autor materiału podkreśla, że prezydent blokował uregulowanie rynku kryptoaktywów "aż trzykrotnie". – Stał na straży interesów złodziei, a nie okradanych. (...) Mamy prezydenta, który jest strażnikiem finansowych interesów zagranicznych koncernów – mówi kolejny rozmówca, senator KO Krzysztof Kwiatkowski, komentując skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Słyszymy od autora materiału, że rządzący prowadzą akcję #SzkodliweWeto. Widzimy grafikę z kilkudziesięcioma przykładami wet prezydenta Nawrockiego. Autor materiału podkreśla, że to "decyzje, które bezpośrednio utrudniają życie obywateli".

Następnie rzecznik rządu i wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej Adam Szłapka (to wypowiedź archiwalna) czyta o przypadku Julii i Janka, którzy nie mają dzieci i chcieli się rozwieść, ale nie mogą, bo, jak tłumaczy lektor, "prezydent zawetował ustawę wprowadzającą szybkie, pozasądowe rozwody".
Reporter pyta Janusza Kowalskiego (obecnie poseł niezrzeszony) o prąd, który miał być tańszy o jedną trzecią, "jak przyjdzie Nawrocki". Poseł twierdzi, że koalicja blokuje pomysły prezydenta.
– Nikt niczego nie blokuje, odpowiadają rządzący – mówi Dolatowski. "Potwierdza" to poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.
Autor materiału dodaje, że "w przypadku każdej z kampanijnych obietnic schemat jest ten sam". – Najpierw kandydat Nawrocki obiecywał, później już prezydent Nawrocki składał projekt, a na końcu nawet nie próbował budować dla niego większości – mówi Mateusz Dolatowski.

– Prezydentura to nie film "Och Karol". Tu wszyscy nie wzdychają z lubością do pana prezydenta. Tu trzeba się wykazać umiejętnością dialogu – tłumaczy senator Krzysztof Kwiatkowski z KO.
Na koniec materiału poznajemy stanowisko autora. – Na każdy zarzut prezydent mógł odpowiedzieć w Telewizji Polskiej. Pięć razy dostał zaproszenie. Pięć razy i zaproszenie i widzów TVP zignorował – kończy swój materiał Mateusz Dolatowski.
Szef "19.30" broni reportera
Dzwonię do autora materiału Mateusza Dolatowskiego i pytam, czy podjął próby kontaktu z kancelarią prezydenta i PiS. Nie chce się wypowiadać, odsyła do kierownika redakcji.
Pytam o materiał Pawła Płuskę, kierownika redakcji "19.30": czy uważa, że był stronniczy, dlaczego autor materiału też był krytycznie nastawiony oraz dlaczego poproszono o opinie czterech polityków obozu rządzącego, a nikogo z kancelarii prezydenta czy PiS.

– Nie mam zastrzeżeń do materiału. Uważam, że nie był stronniczy, a Mateusz Dolatowski nie dołączył do krytycznego tonu. Przypominam, że był Janusz Kowalski. Kancelaria prezydenta zrobiła imprezę dla siebie, z przychylnymi komentatorami, ale nie zaprosiła dziennikarzy TVP czy innych stacji. Prezydenta Nawrockiego zapraszaliśmy do programów wielokrotnie. Materiał był o obietnicach, które złożył prezydent Nawrocki i z których się nie wywiązał. Zrobimy jeszcze jeden materiał o tym, co prezydent planuje i jak to się ma do wcześniejszych obietnic głowy państwa – przekazuje Paweł Płuska w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.











