Według oficjalnych informacji, ciężarówka przewożąca 413 793 sztuki czekoladowych batoników KitKat w kształcie bolidu F1 została skradziona podczas transportu w Europie pod koniec marca. Wiadomo, że transport był w trasie z miejsca produkcji - Włoch, do miejsca dystrybucji - Polski.
Do publicznej wiadomości nie podano, gdzie konkretnie zaginęła ciężarówka. Ani pojazdu, ani ładunku nie odnaleziono.
Kradzież batonów z F1. Komunikat producenta
Na oficjalnym profilu KitKat marka informuje też, że kradzież towaru "absolutnie nie była częścią kampanii marketingowej" batonów.

"Zdarzenie to nie stwarza żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa konsumentów" - podkreślono.
Naszą sprawę zdecydowaliśmy się nagłośnić by poinformować konsumentów, ale też dla zwrócenia uwagi na rosnącą skalę tego problemu – z kradzieżami ładunków mierzą się dziś firmy w całej Europie, niezależnie od wielkości, czy branży, a rosnącej liczbie incydentów sprzyja wykorzystywanie coraz bardziej zaawansowanych metod i technologii.
Nestlé apeluje do konsumentów, by nie podejmowali się "samodzielnego poszukiwania ani odzyskiwania skradzionych produktów" czy "działań na własną rękę".
Jak informuje producent batonów KitKat, firma Nestlé, skradzione batony mogą pojawić się w nieoficjalnej sprzedaży - zarówno w Polsce, jak i na innych rynkach europejskich.

W takiej sytuacji będzie je można z łatwością zidentyfikować, skanując z opakowania batonu przypisany mu unikalny kod partii. W razie zgodności automatycznie udostępnione zostaną wskazówki, jak zgłosić sprawę marce KitKat, która przekaże te informacje właściwym służbom.
Marka KitKat pod koniec ubiegłego roku rozpoczęła współpracę marketingową z Formułą 1, co było "największym globalnym partnerstwem w historii Nestlé". W ramach współpracy przygotowano m.in. specjalną edycję batonów w kształcie bolidu F1. Właśnie taka partia mogła paść łupem złodziei.











