Xbox 360 tańszy także w Europie

Po obniżeniu cen konsoli do gier wideo Xbox 360 w USA i Kanadzie,Microsoft uznał, że przyszła kolej także na Europę.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Od najbliższego piątku (24 sierpnia) cena najpopularniejszejwersji premium konsoli, zawierającej dysk twardy 20 GB, zostanieobniżona w Europie z 399,99 do 349,99 euro. Model podstawowyurządzenia (Core), sprzedawany bez dysku twardego, będzie kosztował279,99 euro (20 euro mniej od obecnej ceny). Na europejski rynekwprowadzona zostanie także wersja Xbox 360 Elite z dyskiem twardym120 GB, za którą klienci będą musieli zapłacić 449,99 euro.

W bieżącym miesiącu koncern z Redmond obniżył ceny swoich konsoltakże na rynku amerykańskim i kanadyjskim. W USA cenanajpopularniejszej wersji premium konsoli została obniżona z 399 do349 dolarów, model Core z 299 do 279 dolarów, a Elite z 499 do 449dolarów. Tymczasem w Kanadzie cena wersji premium została obniżonaz 499,99 do 399,99 dolara, Core z 399,99 do 299,99 dolara, a Elitez 549,99 do 499,99 dolara.

Z danych serwisu VG Chartz na dzień 11 sierpnia wynika, żeMicrosoft sprzedał na całym świecie 10,43 miliona swoich konsol, wporównaniu do 10,41 miliona Nintendo Wii i 4,16 miliona SonyPlayStation 3, które trafiły na rynek o rok później.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

OpenAI bliżej giełdy

OpenAI bliżej giełdy

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]