60.000 zł wyniosła pula nagród przeznaczonych na cele charytatywne podczas Westminster Day

W sobotę 4 września, po rocznej przerwie, na warszawski Tor Służewiec powróciła jedna z najważniejszych imprez sezonu – Westminster Day. Głównymi punktami programu były Westminster Charity Race oraz gonitwa o Puchar Przyjaźni Westminster, łączące sportowe emocje z dobroczynnością.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Adresatami nagród i jednocześnie wygranymi w gonitwie charytatywnej były fundacje: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Fundacja DKMS, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Fundacja Ronalda McDonalda, Fundacja „Akogo” Ewy Błaszczyk, Stowarzyszenie Mali Bracia Ubogich, Fundacja Cancer Fighters, Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej, Fundacja Unaweza a także trzymiesięczna Zosia Bigos, której rodzice bohatersko walczą o sfinansowanie leczenia córki.  

Nagroda główna w wysokości 20.000 zł trafiła do fundacji DKMS, w której barwach pobiegła klacz Nandi dosiadana przez Martina Srneca. Pozostała pula nagród została rozdzielona pomiędzy fundacje odpowiednio do miejsca, które w gonitwie zajął koń reprezentujący daną fundację a który został do niej przypisany drogą losowania. W tej gonitwie wygrały wszystkie fundacje!

Tego dnia odbyła się również prestiżowa gonitwa o Puchar Przyjaźni – Westminster Freundschaftpreis. To gonitwa międzynarodowa dla 3-letnich i starszych koni na dystansie 2000 metrów, którą wygrał po raz drugi z rzędu Timemaster trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego.

 Pomysł organizacji gonitwy Westminster Freundschaftpreis, w której startują zagraniczne konie a na trybunach zasiadają kibice z różnych krajów, zrodził się trzy lata temu. Dla miłośników wyścigów konnych gonitwy międzynarodowe zawsze oznaczają wysoki poziom zawodów, a zarazem wielkie widowisko. Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem przyjaźni polsko-niemiecko-brytyjskiej. Rywalizacja była zacięta - z pozycji faworytki startowała trenowana w Niemczech Stex, jednak wygrana trafiła po raz drugi do dynamicznego Timemastera – powiedział Marian Ziburske, właściciel Grupy Westminster. 

Impreza rozpoczęła się o godz. 13:00 a ostatni bieg wystartował o 17:45. W tym czasie odbyło się 10 gonitw, wśród których na uwagę zasługuje również rywalizacja dwulatków o Nagrodę Dakoty, w której najlepsza okazała się Westminster Cat. Pasjonaci wyścigów konnych z pewnością docenili starty trzyletnich i starszych czempionów, będących elitą polskich i zagranicznych koni wyścigowych.

Uczestnicy tegorocznego Westminster Day mogli nie tylko śledzić sportowe zmagania, ale podziwiać gotowe do startu konie, spotkać trenerów, dżokejów, przedstawicieli fundacji oraz wielu znamienitych gości Toru z kraju i zagranicy. W imprezie udział wzięli uczniowie szkół językowych z Warszawy a także ich rodzice.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos