AI napisze historię sztuki na nowo? Podważa autorstwo obrazów sprzed 600 lat

Analiza AI firmy Art Recognition wskazuje, że dwa niemal identyczne, niepodpisane obrazy "Św. Franciszek otrzymuje stygmaty", przypisywane Janowi van Eyckowi, mają wysokie "negatywne" wyniki autentyczności. Eksperci mówią o możliwych pracach warsztatowych i potrzebie dalszych badań.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
AI napisze historię sztuki na nowo? Podważa autorstwo obrazów sprzed 600 lat
Obraz Jana van Eycka i grafika symbolizująca AI

Dwa niewielkie, niemal identyczne i niepodpisane obrazy "Sint-Franciscus ontvangt de stigmata" ("Św. Franciszek otrzymuje stygmaty") od lat funkcjonują w obiegu muzealnym jako dzieła przypisywane Janowi van Eyckowi, jednemu z najważniejszych malarzy niderlandzkich, przedstawicielowi grupy prymitywistów flamandzkich. Jedna wersja znajduje się w Musei Reali w Turynie, druga w amerykańskim Philadelphia Museum of Art. Teraz ich atrybucję podważa analiza z użyciem sztucznej inteligencji wykonana przez szwajcarską firmę Art Recognition.

Spółka, która specjalizuje się w analizach autentyczności dla rynku sztuki, porównała cyfrowe fotografie obu prac z bazą zweryfikowanych dzieł van Eycka. W rezultacie wersja z Filadelfii uzyskała wynik "z prawdopodobieństwem 91 proc. negatywny", a wersja z Turynu – "z prawdopodobieństwem 86 proc. negatywny". Taki rezultat sugeruje, że nie ma dużej pewności, iż obrazy zostały namalowane bezpośrednio ręką mistrza.

Wg AI obrazy Jana van Eycka prawdopodobnie namalował ktoś inny

Temat podjęto m.in. w podcaście "Is it? The art mystery podcast" amerykańskiego historyka sztuki Noaha Charneya. Charney rozmawiał z Tillem-Holgerem Borchertem, byłym dyrektorem Musea Brugge i znawcą twórczości van Eycka. Według Borcherta wyniki AI wpisują się we wcześniejsze hipotezy badaczy, że oba "Franciszki" mogą być obrazami warsztatowymi – wykonanymi w atelier van Eycka, ale niekoniecznie w całości przez niego samego.

Charney zwraca uwagę, że współczesne wyobrażenie o "samotnym artyście" nie odpowiada realiom XV-wiecznej pracowni. Jeśli dzieło pochodzi z warsztatu, nie oznacza to automatycznie fałszerstwa. Może natomiast wskazywać, że istniał (lub istnieje) "zaginiony" pierwowzór – bardziej autorski – a zachowane wersje są wariantami lub kopiami studyjnymi.


WIDEO


Oba obrazy mają też wątek historyczny związany z Brugią: w testamencie z 1470 r. Anselm Adornes, wpływowy lokalny kupiec i możnowładca, wspomina o dwóch przedstawieniach św. Franciszka "z ręki mistrza Jana van Eycka" przeznaczonych dla córek. Nie rozstrzyga to jednak, czy chodzi o te konkretne zachowane dziś prace.

Art Recognition zyskało rozgłos wcześniejszymi analizami – m.in. przy obrazie "Samson i Dalila" przypisywanym Rubensowi – oraz wykrywaniem prawdopodobnych falsyfikatów sprzedawanych online. Jednocześnie sama firma i cytowani eksperci podkreślają, że wynik AI nie jest "wyrokiem", lecz sygnałem do pogłębionych badań (technicznych i historyczno-konserwatorskich). Muzea z Turynu i Filadelfii zostały poproszone o komentarz, ale – według relacji mediów – na moment publikacji nie odpowiedziały.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Zajazd. Będzie się działo" w jesiennej kampanii Stopklatki

"Zajazd. Będzie się działo" w jesiennej kampanii Stopklatki

Nie żyje Ignacy Karpowicz, 5-krotny finalista "Nike". Miał 50 lat

Nie żyje Ignacy Karpowicz, 5-krotny finalista "Nike". Miał 50 lat

Level prowadzi kampanię w Kanale Zero, Zero.pl i Ceneo

Level prowadzi kampanię w Kanale Zero, Zero.pl i Ceneo

Jesienią nowy serial HBO Original. Znamy pełną obsadę "Zmory"

Jesienią nowy serial HBO Original. Znamy pełną obsadę "Zmory"

DOOH indoor: media wysokiej uwagi
Materiał reklamowy

DOOH indoor: media wysokiej uwagi

Nie żyje Wojciech Żurad. Prowadził pierwsze wydanie "Faktów" TVP3 Wrocław

Nie żyje Wojciech Żurad. Prowadził pierwsze wydanie "Faktów" TVP3 Wrocław