Nowy sposób na oszukiwanie sprzedających przez kupujących na platformie sprzedażowej Vinted został opisany kilka dni temu na facebookowej grupie "Oszukani na Vinted". Jedna ze sprzedających opisała sytuację, w której kupująca zareklamowała buty, załączając zdjęcia z uszkodzonym towarem. Jak twierdzi kupująca, zabezpieczyła ona kozaki, dlatego ma wątpliwości co do prawdomówności kupującej.
Komentujący wpis sugerowali, że zdjęcia uszkodzonych butów przesłane przez kupującą, są wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Czy biorąc pod uwagę nowe możliwości technologiczne, oferowane przez sztuczną inteligencję, grozi nam spadek zaufania do zakupów online? W prześwietleniu problemu pomaga nam dr hab. Tomasz Michalak, prof. UW – wykładowca na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego i lider zespołu AI StrategyLab w Instytucie Badawczym Ideas.

Ekspert definiuje, że w handlu, a w szczególności handlu online, z definicji występuje silna asymetria informacji. Na czym polega? Sprzedawca wie o produkcie i procesie wysyłki znacznie więcej niż kupujący, który widzi tylko zdjęcia, filmy czy opis produktu, natomiast nie ma możliwości zweryfikowania prawdziwości tych informacji przed dokonaniem transakcji.
Asymetria "zabija" rynek
Profesor Tomasz Michalak tak wyjaśnia problem: asymetria informacji jest szczególnie istotna w kontekście dóbr używanych, które mogą mieć niewidoczne lub łatwe do ukrycia defekty. Dotyczy to zarówno handlu online jak i transakcji dokonywanych osobiście. Klasycznym przykładem, na który powołuje się dr Michalak, jest rynek używanych samochodów, gdzie właściciel wie dużo więcej o sprzedawanym aucie od kupującego. Problemy z weryfikacją jakości używanego samochodu prowadzi do tego, że kupujący, kalkulując ryzyko, zgodzą się na transakcje, tylko kiedy cena będzie odpowiednio niska.

– To, z kolei, powoduje, że na rynku z wysoką asymetrią informacji oferowane będą przeważnie produkty o obniżonej jakości. Czyli na rynku samochodów używanych trudno nam będzie znaleźć naprawdę dobre auto (bo takie sprzedamy rodzinie lub znajomym, lub od nich kupimy). Taka sytuacji prowadzi do odpływu klientów i "zabija" rynek. W handlu online problem jest jeszcze spotęgowany przez dodatkowe ryzyka wynikające z wielu dodatkowych czynników – wyjaśnia ekspert.
– Często nie wiemy od kogo kupujemy, przesyłka może ulec uszkodzeniu, może zawierać inne produkty, lub też, w skrajnym przypadku, możemy nic nie otrzymać. By przeciwdziałać powyższym problemom, i w szczególności problemowi asymetrii informacji platformy handlu online wprowadziły różnego rodzaju programy ochrony kupujących – dodaje profesor Michalak.

Jak w takim razie rozwój sztucznej inteligencji wpływa na na e-commerce?
Dr Michalak dostrzega, że generatywna AI niestety znacznie wzmacnia problemy handlu online. Z jednej strony może być wykorzystana przez sprzedawców do "upiększenia" oferty, jeszcze bardziej zwiększając asymetrię informacji.
– To już się dzieje: "upiększone/fałszywe" oferty można znaleźć na wielu portalach. Z drugiej strony, generatywna AI może być wykorzystana przez kupujących jako narzędzie do oszukania sprzedawcy i platformy handlu online (to właśnie mówi przykład oszustwa na Vinted). Wszystko to prowadzi do psucia rynku – tłumaczy.

"Są sposoby na zabezpieczenie"
Jak w takim razie radzić sobie z tego typu oszustami?
Zgodnie z wiedzą eksperta, jest kilka sposobów na zabezpieczanie się platform handlu online. Po pierwsze, silniejsze procesy weryfikacji stron transakcji, czyli weryfikacja tożsamości, sprawne systemy budowania reputacji online.
Po drugie, istnieją różne techniki AI do wykrywania materiałów zmanipulowanych przez AI. Jak to działa? Platformy handlu online mogą automatyczne flagować podejrzane zdjęcia, czy też znajdować podejrzane wzorce sporów i zachowań.
Po trzecie, sprzedawcy mogą dokumentować sposób przygotowania wysyłki (np. nagrania pakowania, standardy pakowania).
Po czwarte, pracuje się nad metodami kryptograficznymi, które mają zagwarantować, że zdjęcie zostało wykonane przez określony sprzęt, w określonym miejscu i czasie, i nie było zmieniane.

– Wszystkie te metody przeciwdziałania nowym zjawiskom wynikającym z niesamowitego rozwoju AI są niestety kosztowane i nie dają żadnej gwarancji, że w przyszłości nie pojawią się kolejne metody oszustwa. Tym niemniej, handel online ma wiele zalet, nowe zjawiska są faktycznym problemem i psują rynek, ale moim zdaniem zalety wciąż przewyższają wady – ocenia dr. Michalak.
Zdjęcie przestaje być dowodem
Profesor Aleksandra Przegalińska, prorektor ds. innowacji na Akademii Leona Koźmińskiego oraz badaczka sztucznej inteligencji związana z Harvard University, w rozmowie z Wirtualnemedia.pl wnioskuje, że to w sumie nie jest historia o "sprytnej sztucznej inteligencji", tylko bardziej o kruchości zaufania, które jest waluta w cyfrowych ekosystemach.
– AI obnaża coś, co już było problemem wcześniej, asymetrię między platformą a użytkownikiem i iluzję, że obraz nadal jest dowodem. Zdjęcie przestaje być śladem rzeczywistości, a staje się argumentem w sporze, który wygrywa ten, kto lepiej rozumie system, a nie ten, kto ma rację – ocenia.

– W tym sensie oszustwa na Vinted nie są technologiczną anomalią, lecz społecznym stres testem. Pokazują, że nasze procedury weryfikacji, reklamacji i odpowiedzialności zostały zaprojektowane na świat sprzed generatywnej AI. Platformy nadal działają tak, jakby obraz był neutralny, a użytkownik działał w dobrej wierze. Tymczasem AI radykalnie obniża koszt manipulacji i przesuwa granicę tego, co "wiarygodne" – pointuje.













