- Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu - napisał Donald Tusk na platformie X.
- Pierwsze kilometry wolności. Jedziemy do Warszawy - napisał na X Bartosz Wieliński, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" i przyjaciel Poczobuta.

- Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym - dodał w kolejnym wpisie Tusk.
- Ameryka dotrzymuje zobowiązań wobec swoich przyjaciół i sojuszników. Pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa, dzięki zdecydowanym działaniom dyplomatycznym prowadzonym przez Specjalnego Wysłannika ds. Białorusi Johna Coale’a, Andrzej Poczobut został uwolniony z aresztu na Białorusi i może ponownie być ze swoją rodziną. Nasi partnerzy w Polsce współpracowali z nami ramię w ramię, aby doprowadzić do jego uwolnienia. Doceniamy niezwykłą pracę polskich służb specjalnych oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które przyczyniły się do tego sukcesu. Tak działają prawdziwi partnerzy - napisał ambasador USA w Polsce Tom Rose.

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował we wtorek, że dzień wcześniej spotkał się ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coale'em.
Szef MSZ o uwolnieniu Poczobuta powiedział, że to "przykład doskonałego sojuszu z USA, ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa i jego decyzji".
- Andrzej Poczobut to człowiek, który dowiódł tego, jak mocne jest przywiązanie do polskich wartości - powiedział podczas briefingu w Dubrowniku prezydent Karol Nawrocki, który zaprosił uwolnionego przez białoruski reżim Poczobuta po odebranie przyznanego mu wcześniej Orderu Orła Białego.
- Andrzej Poczobut na wolności! To wspaniała wiadomość. Uwolniony przez Amerykanów na skutek decyzji prezydenta D. Trumpa po rozmowie z prezydentem K. Nawrockim w Białym Domu. Wiele zabiegów, ale finalnie sprawa została pomyślnie zakończona - napisał na X Marcin Przydacz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.

Białoruska państwowa agencja prasowa Belta podała, że 28 kwietnia na granicy między polsko-białoruskiej doszło do wymiany więźniów w stosunku pięć do pięciu.
Na wolność, oprócz Andrzeja Poczobuta, wyszło jeszcze dwóch Polaków i dwóch obywateli Mołdawii.
- Potwierdzone - w zamian za Andrzeja Poczobuta oddaliśmy Aleksandra Butiagina, którego ekstradycji domagała się Ukraina - napisał dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda.

Butiagin to rosyjski archeolog zatrzymany przez ABW, ścigany za nielegalne wykopaliska na okupowanym Krymie.
Andrzej Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, w tym z "Gazetą Wyborczą" i TVP Polonia, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem (w 2011 r. otrzymał wyrok w zawieszeniu).
Andrzej Poczobut był więziony przez 1860 dni
Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory przebywał za kratami.
W 2023 r. został skazany za rzekome "podżeganie do nienawiści". Proces rozpoczął się 16 stycznia 2023 r., a 8 lutego 2023 r. zapadł wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Poczobut został osadzony w Nowopołocku, który ma opinię jednego z najgorszych więzień na Białorusi. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy. Obrońcy praw człowieka uznali go za więźnia politycznego.

Poczobut "więźniem specjalnym" Łukaszenki
W 2024 r. władze białoruskie zwolniły z więzień pewną grupę więźniów politycznych, ale nie było wśród nich Poczobuta.
Komentatorzy białoruscy oceniali, że dziennikarz jest "zakładnikiem reżimu" i "więźniem specjalnym" Łukaszenki. Między Mińskiem i Warszawą toczyły się negocjacje w sprawie uwolnienia Poczobuta. MSZ RP wielokrotnie zapewniało, że stale podejmuje działania w tym celu.
Poczobut był jednym z najbardziej znanych więźniów politycznych na Białorusi. W czasie uwięzienia był honorowany międzynarodowymi nagrodami i wyróżnieniami przyznawanymi osobom walczącym o wolność słowa. Jego nazwisko pojawiało się w rezolucjach Parlamentu Europejskiego oraz apelach organizacji takich jak Reporterzy bez Granic czy Amnesty International.
Źródło części tekstu: PAP.












