AOL sprzeda lub zamknie serwis Bebo

AOL planuje sprzedaż lub zamknięcie serwisu społecznościowego Bebo. Firma uzasadnia, że nie jest w stanie odpowiednio inwestować w tę witrynę.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

AOL do końca maja przygotuje wycenę strategiczną serwisu społecznościowego Bebo i będzie szukać chętnych na jego przejęcie. Firma sama kupiła tę witrynę niecałe dwa lata temu za 850 mln dolarów (więcej), ale zdaniem analityków nie ma teraz szans na uzyskanie z jej sprzedaży podobnej kwoty.

Bebo zatrudnia obecnie 40 pracowników, głównie w Stanach Zjednoczonych, gdzie z serwisu korzysta – wg danych ComScore– 5,1 mln internautów, czyli aż 5,8 mln mniej niż rok temu. Dla porównania Facebook ma w USA 210 mln użytkowników. – Bebo znajduje się niestety w fazie spadków, w związku z czym potrzebuje poważnych inwestycji, żeby móc konkurować na wymagającym rynku społeczności internetowych – ocenia Jon Brod z AOL Ventures. – Ponieważ sami nie możemy obecnie zapewnić witrynie takich środków, chcemy się szybko zorientować, czy są chętni na jej przejęcie – dodaje.

Decyzja o sprzedaży Bebo to w opinii analityków przejaw porządkowania swojej działalności przez AOL, który jako samodzielna firma wyodrębnił się pod koniec ubiegłego roku ze struktur Time Warner (więcej).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń