AdClick wystąpił przed szereg

Światowe IAB opublikowało niedawno nowy standard zliczania odsłon reklamowych w Internecie

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Okazuje się, że rewolucyjne zmiany promowane przez światowego integratora rynku na naszym polskim poletku nie są już żadną nowością i od ponad pół roku są z powodzeniem stosowane w obrębie sieci AdClick

Na współczesną reklamę internetową składają się: tzw. kod serwujący, czyli kod HTML/JavaScirpt zapewniający poprawną emisję, oraz reklama właściwa, czyli pliki graficzne wizualizujące reklamę (SWF, GIF/JPG). Ten tandem jest pokazywany Internautom, a jako dowód wykonania usługi "pokazywania" witryny i różnego rodzaju pośrednicy przedstawiają statystyki adserwera, czyli systemu, który poza emitowaniem reklam zlicza także ich emisje. Do tej pory w Polsce w znacznej mierze dominowały systemy opierające się na zliczaniu zapytań o kod serwujący reklamy, czyli zliczające emisję w momencie, gdy nastąpiło zapytanie o kod serwujący. Nowy standard stosowany przez AdClick polega na tym, że zapytanie zliczające do systemu statystycznego jest wysyłane dopiero w momencie, gdy kod serwujący reklamy jest już załadowany do przeglądarki użytkownika i rozpoczęło się ładowanie właściwej treści reklamowej (SWF, GIF/JPG).

"Na czym polega wyższość nowego systemu stosowanego przez AdClick? Otóż okazuje się, że od zapytania o kod serwujący do ukazania się Internaucie reklamy (zwłaszcza w polskich realiach modemów i wolnych łącz) jest jeszcze długa droga." - mówi Krzysztof Łada, Dyrektor Zarządzający AdClick - "W metodzie dotychczas stosowanej przez większość polskich systemów adserwer po zliczeniu emisji zwraca kod serwujący do przeglądarki użytkownika, która musi go "zaciągnąć" i przetworzyć. Dopiero w momencie przetwarzania wysyłane są zapytania o reklamę właściwą. Zatem proces emisji reklamy może być procesem długim, nawet kilkusekundowym, a to czas wystarczający na przerwanie akcji ładowania się reklamy (przeskok na inną stronę, przyciski wstecz/dalej, zamknięcie okna), co użytkownicy często czynią."Szacunki pokazują, że rozbieżności między systemami wykorzystującymi obie metodologie dochodzą nawet do 10-20%. Znaczy to, że co najmniej 10-20% zliczonych emisji nie nastąpiło, gdyż faktycznie zliczono tylko zapytania o kod serwujący. Przekłada się to oczywiście na finanse, gdyż reklamodawca rozliczany jest według statystyk, czyli płaci również za te odsłony, które faktycznie nigdy nie doszły do skutku! Ponadto stosowanie starej metody naliczania emisji znacząco obniża wartości takich wskaźników jak np. CTR (liczba kliknięć/liczba emisji) czy CR (liczba konwersji/liczba emisji), co może wpływać nie tylko na ocenę pojedynczych nośników, ale również na ocenę całego medium.

Wyższość nowego systemu zliczania odsłon oprócz sieci AdClick dostrzegli także inni znaczący gracze na rynku reklamy internetowej. W tej chwili podobne rozwiązanie stosowane jest w grupie portali tematycznych należących do IDG oraz jest testowane przez największego brokera na polskim rynku reklamy online - CR Media  i sieć reklamową Ad.net. Można zatem mieć nadzieję, że nowy standard promowany na zachodzie wkrótce zacznie obowiązywać także na polskim rynku.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KRRiT ostrzega przed blokadą treści w internecie i streamingu

KRRiT ostrzega przed blokadą treści w internecie i streamingu

Koniec subskrypcji w Heyah. T-Mobile przenosi klientów

Koniec subskrypcji w Heyah. T-Mobile przenosi klientów

TVP Info z "22:30". Wiosną kolejna odsłona informacyjnego programu

TVP Info z "22:30". Wiosną kolejna odsłona informacyjnego programu

Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"

"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"