"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"

Zamek w południowej Francji, 25 uczestników, wśród których kryje się kilku zdrajców, dwa tygodnie rozgrywki i Malwina Wędzikowska w roli prowadzącej. Tak przedstawia się trzecia edycja programu "The Traitors", który jest telewizyjną wersją popularnej gry w mafię. Premiera w niedzielę w TVN.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:
"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"
PiotrMizerski

Studentka dziennikarstwa, psycholożka, manager w biurze podróży, pełnomocnik zarządu ds. umów najmu, animatorka eventowa – to zawody niektórych uczestników trzeciej edycji formatu "The Traitors. Zdrajcy". Są wśród nich także osoby znane z social mediów, co budzi mieszane odczucia wśród fanów formatu.

W programie wzieli udział m.in. ks. Rafał Główczyński, czyli popularny Ksiądz z Osiedla (niemal 500 tys. obserwujących), Wioleta Przystarz (prowadząca konto "Królowa Motywacji" z 338 tys. obserwujących na Instagramie), bliźniaczki Daria i Iza Chojnackie, działające jako DJ Twins Chojnackie (z 360 tys. obserwujących na TikToku).

Żyjemy w czasach, w których influencer to zawód jak każdy inny. Uznaliśmy, że ta grupa również powinna mieć swoją reprezentację w programie. Nie rozumiem obaw widzów, że ich obecność mogłaby mu zaszkodzić.

Marta Więch
producentka formatu z ramienia TVN

Uczestników trzeciej serii "The Traitors. Zdrajcy" wybrano spośród 5 tys. zgłoszeń.

– Ta liczba tylko pozornie wydaje się mniejsza niż w ubiegłym roku (wtedy było 10 tys. –red.). Wprowadziliśmy formularz, do którego trzeba było dołączyć zdjęcia i filmiki. Bez załączników nie dało się wysłać zgłoszenia, więc odpadły najbardziej spontaniczne aplikacje. Pierwsza weryfikacja odbywała się na podstawie nagrania – wyjaśnia Więch.

Jak dodaje, niemal wszyscy kandydaci podkreślali, że "Zdrajcy" to jedyny program telewizyjny, w którym chcieliby wziąć udział.

PiotrMizerski
Piotr Mizerski © materiały prasowe | PiotrMizerski

Dwie pierwsze serie programu zrealizowano w zamku w Belgii. Trzecią kręcono już na południu Francji – w prywatnej rezydencji otoczonej 80-hektarowym terenem z ogrodem i polem golfowym.

Marta Więch podkreśla, że realizacja takiej produkcji to ogromne przedsięwzięcie logistyczne: – To, co ładnie wygląda na żywo, niekoniecznie dobrze prezentuje się w telewizji. Zamek trzeba odpowiednio przygotować – zarówno scenograficznie, jak i technologicznie. Instalujemy zdalnie sterowane kamery (w tym roku było ich ponad 50), rozprowadzamy okablowanie i budujemy reżyserkę.

– Na plan przyjeżdża kilka tirów ze scenografią i sprzętem. Ktoś, kto nigdy wcześniej nie widział ekipy filmowej w akcji, może się naprawdę przestraszyć. Właściciele zamku, w którym pracujemy, gościli już francuską edycję programu i również byli zaskoczeni skalą przedsięwzięcia – przywieźliśmy m.in. całą scenografię Okrągłego Stołu –opowiada.

PiotrMizerski
Piotr Mizerski © materiały prasowe | PiotrMizerski

Dlaczego program nie jest kręcony w Polsce?

Dlaczego produkcja nie przeniosła zdjęć do Polski? – Zapadła decyzja, by kręcić program późną jesienią. W Polsce o tej porze roku często jest zimno i deszczowo, a we Francji temperatury są wyższe, a jesienna sceneria zachwyca kolorami. Tłem programu były setki drzew z barwnymi liśćmi – tłumaczy producentka.

Nie jest to jedyny powód. – W Polsce, w porównaniu z Europą Zachodnią, jest niewiele zamków. Te, które są, często należą do państwa i nie można w nich nic zmieniać bez zgody konserwatora zabytków. Inne są wynajmowane na imprezy i wesela, więc trudno mieć je do dyspozycji przez miesiąc – dodaje Więch.

W nowej edycji "The Traitors. Zdrajcy" widzów czekają zmiany w formule. – Pojawią się zarówno drobne, jak i większe twisty, ale sedno programu pozostaje niezmienne. Uczestnicy muszą się nawzajem obserwować, analizować, podejrzewać i eliminować zdrajców, a zdrajcy skutecznie się ukrywać i działać pod przykrywką lojalnych –wyjaśnia producentka.

Polską wersje programu produkuje firma Jakve Vision, znana też z takich produkcji jak "Taniec z Gwiazdami", "Milionerzy" czy "Agent Gwiazdy".

– Zadania finałowe w drugiej i trzeciej edycji wymyśliliśmy sami. Każdą modyfikację musimy jednak konsultować z licencjodawcą – podkreśla Więch.

PiotrMizerski
Piotr Mizerski © materiały prasowe | PiotrMizerski

Formuła programu wciąż ewoluuje. W pierwszej edycji uczestnicy realizowali część zadań w okolicznych miasteczkach, w drugiej skupiono się głównie na zamku i terenach wokół niego.

– Uznaliśmy, że atmosfera odosobnienia jest kluczowa. Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce – mówi producentka.

Stąd również ograniczenie kontaktu z ekipą produkcyjną. – Bardzo uważamy na to, co mówimy i jak się zachowujemy. Większość rozmów o regulaminie odbyła się jeszcze przed wyjazdem do Francji – zanim ktokolwiek wiedział, kto będzie Zdrajcą, a kto lojalnym – zaznacza Marta Więch.

Jak podsumowuje, udział w programie to ogromne wyzwanie. – Niezależnie od początkowych emocji, po dwóch tygodniach gra staje się wyczerpującą psychologicznie rozgrywką. I to nie tylko dla uczestników – mówi.

TVN pokazywać będzie trzeci sezon "Zdrajców" w niedziele o 19:45 począwszy o 22 marca. Emisji ponownie będzie towarzyszyć format "Arena. The Traitors". Tym razem jednak rozszerzenie show TVN nie będzie emitowane w telewizji, a w sieci. Poprowadzi je Mikołaj Milcke, uczestnik pierwszej edycji formatu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

TVP i Arte TV szykują dokument o Szymborskiej

TVP i Arte TV szykują dokument o Szymborskiej

UE zdecyduje o nowym właścicielu TVN? "Paramount ma przewagę wizerunkową"

UE zdecyduje o nowym właścicielu TVN? "Paramount ma przewagę wizerunkową"

ZUS na nowo w internecie. Na razie dla losowo wybranych osób

ZUS na nowo w internecie. Na razie dla losowo wybranych osób

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary