Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Kacper Tomasiak rozpalił Polaków trzema medalami podczas igrzysk olimpijskich. Chłopak z Bielska-Białej, bez seniorskich sukcesów i medialnego szumu, wskoczył na podium. – Tomasiak mógłby już dzisiaj ubiegać się o kwoty, które w polskich wysokozasięgowych kampaniach bierze Iga Świątek – uważa Grzegorz Kita.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka
Fot. Iwanczuk/Sport/REPORTER (EastNews)/ montaż: Wirtualnemedia.

Kacper Tomasiak był do niedawna jednym z wielu: 19-letnim chłopakiem, który trenował skoki narciarskie w cieniu sław. Nikt nie typował go na gwiazdę Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie-Cortinie. Eksperci wróżyli sukcesy Stochowi i skoczkom z zagranicznych kadr. A to on wyskakał aż trzy medale.

Pierwszego dnia na skoczni normalnej w Predazzo skok Tomasiaka na 98 metrów przyniósł srebro. Już wtedy internet eksplodował. TikToka zalały powtórki jego lotu. W godzinę zbierały miliony wyświetleń. X huczał od hasztagu TomasiakTrend.

Kolejne sukcesy przyszły chwilę później: brąz na dużej skoczni, srebro w konkursie duetów. Trzy medale w tydzień – wyczyn, który w historii polskiego sportu olimpijskiego podczas jednej imprezy udał się tylko nielicznym. Wśród kobiet dokonały tego m.in. Irena Szewińska (lekkoatletyka), Justyna Kowalczyk-Tekieli (biegi narciarskie) oraz Otylia Jędrzejczak (pływanie).

Nastolatek "znikąd" w tydzień zmienił się w olimpijskiego bohatera. Wizerunkowo to gotowy materiał: młody, nieoczywisty bohater, który wchodzi na największą scenę i wygrywa. I rozpala wyobraźnie Polaków, którzy w pamięci wciąż mają Adama Małysza, a ich serce szybciej bije, gdy słyszą: Kamil Stoch.

– Sukces sportowy, taki jak trzy medale Kacpra Tomasiaka, to moment zapalny, który generuje błyskawiczną rozpoznawalność, a to z kolei solidny fundament, na którym można budować markę sportową. Ważne jest szybkie, dobrze określone działanie, które pozwoli wykorzystać ten moment i wykreować trwały, pożądany wizerunek – ocenia Seweryn Plotan, managing director Sponsoring Insight.

As w rękawie: autentyczność

To olimpijskie sukcesy zwróciły na skoczka uwagę kibiców, jednak jego asem w rękawie jest autentyczność. Tomasiak komunikuje się naturalnie, bez pozy i marketingowej kalki. W wywiadach mówi prosto, czasem z rozbrajającą szczerością. Viralem rozeszła się jego wypowiedź z 2022 roku, gdy dla serwisu Skijumping tak komentował swój debiut: –Jeszcze nie ten wiek. Myślę, że być może kiedyś wystartuję na igrzyskach olimpijskich, ale to jeszcze sporo lat przede mną.

Eksperci z Instytutu Monitorowania Mediów szacują, że skoczek wygenerował ponad 207 mln zł ekwiwalentu reklamowego, a statystyczny Polak mógł zetknąć się z informacją o jego sukcesach aż 32 razy.

Analiza sentymentu w mediach społecznościowych potwierdza entuzjastyczny odbiór zawodnika, który w oczach internautów wyrósł na naturalnego sukcesora największych gwiazd polskiego sportu, w tym Kamila Stocha.

IMM (mat.pras.)
IMM (mat.pras.) © Materiały prasowe

Co ciekawe, sam Tomasiak ma tylko konto na Instagramie (118 tys. obserwujących). Mówi, że woli czytać książki.

– Dlatego strategia budowania jego wizerunku powinna opierać się właśnie na tych naturalnych dla niego cechach, a nie dopisywaniu mu na siłę ról, które do niego nie pasują – podkreśla Plotan.

I dodaje: – Lawinowy przyrost obserwujących w mediach społecznościowych to potężne narzędzie, które należy wykorzystać w celu prowadzenia odpowiedniej narracji oraz budowania emocjonalnej więzi kibiców ze sportowcem. Ale koniecznie w zgodzie z własnym stylem bycia. To właśnie ta wynikająca z autentyczności więź jest olbrzymim atrybutem indywidualnych sportowców, a zarazem olbrzymią wartością dla ich sponsorów .

IMM (mat.pras.)
IMM (mat.pras.) © Materiały prasowe | IMM

"Wymarzony do współpracy z markami"

Aleksandra Marciniak ze Sport Biznes Polska nazywa Tomasiaka najgorętszym nazwiskiem w polskim sporcie i "wymarzonym kandydatem do współpracy z markami".

Dlaczego?

Bo jego historia to gotowy "polish dream". Zwraca uwagę, że wokół 17-latka buduje się storytelling z pogranicza faktu i legendy: nagłe wejście na szczyt, spektakularna skala sukcesu i moment dziejowy – igrzyska w ukochanej przez Polaków dyscyplinie.

Tomasiak dla większości sponsorów i marek jest totalnym zaskoczeniem. Trzy miesiące temu tego chłopaka prawie nikt nie znał, a dziś przywozi trzy medale z igrzysk. Wszystko dzieje się tak szybko, że można zażartować, iż część marek nie nauczyła się jeszcze poprawnie wymawiać jego nazwiska.

Grzegorz Kita
prezes Sport Management

Kto pierwszy, ten lepszy

Jedną z niewielu dużych marek, która dostrzegła potencjał Tomasiaka przed olimpijską eksplozją, było Oshee. Na początku grudnia skoczek dołączył do Oshee Teamu, w którym znajdują się m.in. Iga Świątek, Bartosz Kurek czy Natalia Bukowiecka.

W ramach współpracy logo sponsora widoczne jest na kasku i czapce młodego sportowca, a produkty marki dbają o prawidłowe nawodnienie Tomasiaka w trakcie treningów i zawodów.

Kita przyznaje: – Sam komentowałem tę współpracę w mediach społecznościowych. Napisałem wtedy, że Tomasiak i Oshee mogą być współczesną powtórką ikonicznej relacji Adam Małysz i Red Bull z charakterystyczną ekspozycją logotypu na kasku. Spodziewałem się, że jego sukcesy rozłożą się w czasie. Nie przewidywałem trzech medali olimpijskich po dwóch miesiącach.

Badanie Sponsoring Insight (mat.pras.)
Badanie Sponsoring Insight (mat.pras.) © Materiały prasowe

Marketingowa waga ciężka

Jak dziś wycenić marketingowy potencjał 19-letniego skoczka?

Tomasiak jest dziś wart tyle złota, ile sam waży. Kolejka sponsorów nie powinna się dopiero tworzyć – ona już powinna stać pod drzwiami – mówi Kita.

Eksperci wskazują trzy kluczowe elementy jego wartości: skalę sukcesu (trzy medale olimpijskie), moment kariery i odporność mentalna (większe prawdopodobieństwo wyników).

Grzegorz Kita uważa nawet, że skoczek już dziś mógłby celować w budżety porównywalne z tymi, które w wysokozasięgowych kampaniach osiąga Iga Świątek.

Kita podkreśla, że jego teza jest odważna i ryzykowna, ale tu może zadziałać synergia obecnych, wielkich, olimpijskich sukcesów Tomasiaka z premią za prawdopodobnie długi horyzont współpracy oraz kontekst nowej twarzy.

Dobro, ale nie dla każdego

Choć teoretycznie Tomasiak "pasuje do wszystkiego" i mógłby promować wiele marek, to eksperci studzą entuzjazm.

– Marka sportowca karmi się wynikami. To nie jest sprint po szybkie kontrakty, ale budowanie długofalowej pozycji, która przetrwa słabszy sezon czy nawet zakończenie kariery – zaznacza Plotan.

Kluczowa będzie selektywność. Po takim sukcesie oferty sypią się lawinowo, ale każda współpraca powinna być zgodna z jego DNA: skromność, pracowitość, wizerunek "chłopaka z sąsiedztwa".

Tomasiak może stać się twarzą pokolenia. Może też – przy złych decyzjach – rozmienić się na drobne. Dziś balansuje między legendą a produktem marketingowym.

Pewne jest, że w momencie, gdy jego sportowa historia pisze się na oczach milionów, marketing nie może zostać w tyle.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Republika sprzedaje reklamy bez pośredników. Najdroższe za ponad 10 tys. zł

Republika sprzedaje reklamy bez pośredników. Najdroższe za ponad 10 tys. zł

KRRiT żąda wyjaśnień. Chodzi o zmiany w kanale TVP

KRRiT żąda wyjaśnień. Chodzi o zmiany w kanale TVP

Nowa redaktor naczelna Energetyka24. Zastąpi Jakuba Wiecha

Nowa redaktor naczelna Energetyka24. Zastąpi Jakuba Wiecha

"Must Be The Music" od trzech tygodni na antenie. Znamy widownię

"Must Be The Music" od trzech tygodni na antenie. Znamy widownię

Egipt dla aktywnych – polecane wycieczki i sportowe atrakcje
Materiał reklamowy

Egipt dla aktywnych – polecane wycieczki i sportowe atrakcje

Big techy winne w głośnym procesie wytoczonym przez nastolatkę

Big techy winne w głośnym procesie wytoczonym przez nastolatkę