Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka

Kacper Tomasiak rozpalił Polaków trzema medalami podczas igrzysk olimpijskich. Chłopak z Bielska-Białej, bez seniorskich sukcesów i medialnego szumu, wskoczył na podium. – Tomasiak mógłby już dzisiaj ubiegać się o kwoty, które w polskich wysokozasięgowych kampaniach bierze Iga Świątek – uważa Grzegorz Kita.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Tomasiak jak Świątek? Jak urósł potencjał marketingowy skoczka
Fot. Iwanczuk/Sport/REPORTER (EastNews)/ montaż: Wirtualnemedia.

Kacper Tomasiak był do niedawna jednym z wielu: 17-letnim chłopakiem, który trenował skoki narciarskie w cieniu sław. Nikt nie typował go na gwiazdę Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie-Cortinie. Eksperci wróżyli sukcesy Stochowi i skoczkom z zagranicznych kadr. A to on wyskakał aż trzy medale.

Pierwszego dnia na skoczni normalnej w Predazzo skok Tomasiaka na 98 metrów przyniósł srebro. Już wtedy internet eksplodował. TikToka zalały powtórki jego lotu. W godzinę zbierały miliony wyświetleń. X huczał od hasztagu TomasiakTrend.

Kolejne sukcesy przyszły chwilę później: brąz na dużej skoczni, srebro w konkursie duetów. Trzy medale w tydzień – wyczyn, który w historii polskiego sportu olimpijskiego podczas jednej imprezy udał się tylko nielicznym. Wśród kobiet dokonały tego m.in. Irena Szewińska (lekkoatletyka), Justyna Kowalczyk-Tekieli (biegi narciarskie) oraz Otylia Jędrzejczak (pływanie).

Nastolatek "znikąd" w tydzień zmienił się w olimpijskiego bohatera. Wizerunkowo to gotowy materiał: młody, nieoczywisty bohater, który wchodzi na największą scenę i wygrywa. I rozpala wyobraźnie Polaków, którzy w pamięci wciąż mają Adama Małysza, a ich serce szybciej bije, gdy słyszą: Kamil Stoch.

– Sukces sportowy, taki jak trzy medale Kacpra Tomasiaka, to moment zapalny, który generuje błyskawiczną rozpoznawalność, a to z kolei solidny fundament, na którym można budować markę sportową. Ważne jest szybkie, dobrze określone działanie, które pozwoli wykorzystać ten moment i wykreować trwały, pożądany wizerunek – ocenia Seweryn Plotan, managing director Sponsoring Insight.

As w rękawie: autentyczność

To olimpijskie sukcesy zwróciły na skoczka uwagę kibiców, jednak jego asem w rękawie jest autentyczność. Tomasiak komunikuje się naturalnie, bez pozy i marketingowej kalki. W wywiadach mówi prosto, czasem z rozbrajającą szczerością. Viralem rozeszła się jego wypowiedź z 2022 roku, gdy dla serwisu Skijumping tak komentował swój debiut: –Jeszcze nie ten wiek. Myślę, że być może kiedyś wystartuję na igrzyskach olimpijskich, ale to jeszcze sporo lat przede mną.

Eksperci z Instytutu Monitorowania Mediów szacują, że skoczek wygenerował ponad 207 mln zł ekwiwalentu reklamowego, a statystyczny Polak mógł zetknąć się z informacją o jego sukcesach aż 32 razy.

Analiza sentymentu w mediach społecznościowych potwierdza entuzjastyczny odbiór zawodnika, który w oczach internautów wyrósł na naturalnego sukcesora największych gwiazd polskiego sportu, w tym Kamila Stocha.

IMM (mat.pras.)
IMM (mat.pras.) © Materiały prasowe

Co ciekawe, sam Tomasiak ma tylko konto na Instagramie (118 tys. obserwujących). Mówi, że woli czytać książki.

– Dlatego strategia budowania jego wizerunku powinna opierać się właśnie na tych naturalnych dla niego cechach, a nie dopisywaniu mu na siłę ról, które do niego nie pasują – podkreśla Plotan.

I dodaje: – Lawinowy przyrost obserwujących w mediach społecznościowych to potężne narzędzie, które należy wykorzystać w celu prowadzenia odpowiedniej narracji oraz budowania emocjonalnej więzi kibiców ze sportowcem. Ale koniecznie w zgodzie z własnym stylem bycia. To właśnie ta wynikająca z autentyczności więź jest olbrzymim atrybutem indywidualnych sportowców, a zarazem olbrzymią wartością dla ich sponsorów .

IMM (mat.pras.)
IMM (mat.pras.) © Materiały prasowe | IMM

"Wymarzony do współpracy z markami"

Aleksandra Marciniak ze Sport Biznes Polska nazywa Tomasiaka najgorętszym nazwiskiem w polskim sporcie i "wymarzonym kandydatem do współpracy z markami".

Dlaczego?

Bo jego historia to gotowy "polish dream". Zwraca uwagę, że wokół 17-latka buduje się storytelling z pogranicza faktu i legendy: nagłe wejście na szczyt, spektakularna skala sukcesu i moment dziejowy – igrzyska w ukochanej przez Polaków dyscyplinie.

Tomasiak dla większości sponsorów i marek jest totalnym zaskoczeniem. Trzy miesiące temu tego chłopaka prawie nikt nie znał, a dziś przywozi trzy medale z igrzysk. Wszystko dzieje się tak szybko, że można zażartować, iż część marek nie nauczyła się jeszcze poprawnie wymawiać jego nazwiska.

Grzegorz Kita
prezes Sport Management

Kto pierwszy, ten lepszy

Jedną z niewielu dużych marek, która dostrzegła potencjał Tomasiaka przed olimpijską eksplozją, było Oshee. Na początku grudnia skoczek dołączył do Oshee Teamu, w którym znajdują się m.in. Iga Świątek, Bartosz Kurek czy Natalia Bukowiecka.

W ramach współpracy logo sponsora widoczne jest na kasku i czapce młodego sportowca, a produkty marki dbają o prawidłowe nawodnienie Tomasiaka w trakcie treningów i zawodów.

Kita przyznaje: – Sam komentowałem tę współpracę w mediach społecznościowych. Napisałem wtedy, że Tomasiak i Oshee mogą być współczesną powtórką ikonicznej relacji Adam Małysz i Red Bull z charakterystyczną ekspozycją logotypu na kasku. Spodziewałem się, że jego sukcesy rozłożą się w czasie. Nie przewidywałem trzech medali olimpijskich po dwóch miesiącach.

Badanie Sponsoring Insight (mat.pras.)
Badanie Sponsoring Insight (mat.pras.) © Materiały prasowe

Marketingowa waga ciężka

Jak dziś wycenić marketingowy potencjał 17-letniego skoczka?

Tomasiak jest dziś wart tyle złota, ile sam waży. Kolejka sponsorów nie powinna się dopiero tworzyć – ona już powinna stać pod drzwiami – mówi Kita.

Eksperci wskazują trzy kluczowe elementy jego wartości: skalę sukcesu (trzy medale olimpijskie), moment kariery i odporność mentalna (większe prawdopodobieństwo wyników).

Grzegorz Kita uważa nawet, że skoczek już dziś mógłby celować w budżety porównywalne z tymi, które w wysokozasięgowych kampaniach osiąga Iga Świątek.

Kita podkreśla, że jego teza jest odważna i ryzykowna, ale tu może zadziałać synergia obecnych, wielkich, olimpijskich sukcesów Tomasiaka z premią za prawdopodobnie długi horyzont współpracy oraz kontekst nowej twarzy.

Dobro, ale nie dla każdego

Choć teoretycznie Tomasiak "pasuje do wszystkiego" i mógłby promować wiele marek, to eksperci studzą entuzjazm.

– Marka sportowca karmi się wynikami. To nie jest sprint po szybkie kontrakty, ale budowanie długofalowej pozycji, która przetrwa słabszy sezon czy nawet zakończenie kariery – zaznacza Plotan.

Kluczowa będzie selektywność. Po takim sukcesie oferty sypią się lawinowo, ale każda współpraca powinna być zgodna z jego DNA: skromność, pracowitość, wizerunek "chłopaka z sąsiedztwa".

Tomasiak może stać się twarzą pokolenia. Może też – przy złych decyzjach – rozmienić się na drobne. Dziś balansuje między legendą a produktem marketingowym.

Pewne jest, że w momencie, gdy jego sportowa historia pisze się na oczach milionów, marketing nie może zostać w tyle.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

Kanał 4K nadawcy publicznego niekodowany na multipleksie i satelicie

"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"

"The Traitors" po raz trzeci w TVN. "Uczestnicy muszą funkcjonować w pewnej bańce"

TVP i Arte TV szykują dokument o Szymborskiej

TVP i Arte TV szykują dokument o Szymborskiej

UE zdecyduje o nowym właścicielu TVN? "Paramount ma przewagę wizerunkową"

UE zdecyduje o nowym właścicielu TVN? "Paramount ma przewagę wizerunkową"

ZUS na nowo w internecie. Na razie dla losowo wybranych osób

ZUS na nowo w internecie. Na razie dla losowo wybranych osób

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary