6 lutego na stadionie San Siro w Mediolanie rozbłysły reflektory. Polska reprezentacja maszerując dumnie w blasku ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich przykuła spojrzenia milionów. Nie tylko za sprawą sportowej ambicji, ale i strojów przygotowanych przez firmę adidas: czerwone czapki, białe kurtki, szare spodnie.
Wcześniej w tym samym pochodzie szli reprezentanci Albanii. Mieli na sobie niemalże identyczne płaszcze, czapki i dodatki. Tylko spodnie w czarnym kolorze.
Nie umknęło to uwadze widzów, którzy w sieci odnotowali: "Jeden koszt produkcji, dwie faktury!". Dziennikarze pisali: "Stroje olimpijskie to plagiat?"; "Burza wokół strojów Polaków. Politycy rzucali oskarżenia o "lekceważenie tożsamości". A kibice pytali: jak to możliwe, że stroje reprezentacji Polski i Albanii były identyczne? Przecież współpraca z adidasem była efektem przetargu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

4F kontra adidas
Firma adidas po raz drugi przygotowała kolekcję dla polskiej kadry (wcześniej na letnie igrzyska w Paryżu). Dotychczas polskich sportowców ubierała marka 4F.
Uważnym obserwatorom nie umknęło, że podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk aż cztery reprezentacje wystąpiły w strojach polskiego producenta: Ukrainy, Chorwacji, Słowacji i Kosowa. Tym bardziej zabolało, że 4F nie ubrała Polaków.
Do kontrowersji wokół strojów Polaków odniósł się – chwilę po wybuchu afery – szef 4F. – Nigdy nie dopuścilibyśmy do sytuacji, by inny kraj miał takie same stroje olimpijskie, jak Polska – powiedział w Radiu Zet Igor Klaja. I dodał: – Staraliśmy się o ten kontrakt, złożyliśmy bardzo atrakcyjną finansowo ofertę.
OTCF: stawialiśmy na polską produkcję
Biuro prasowe OTCF przekazało nam, że w złożonej ofercie – poza warunkami finansowymi – spółka obiecywała: "najwyższy standard sprzętu, dedykowane kolekcje wyróżniające polskich sportowców, a także produkcję w dużej części realizowaną przez polskie szwalnie".

Oferta złożona przez OTCF uwzględniała przygotowywanie na każde igrzyska olimpijskie kolekcji projektowanych specjalnie na tę okazję, w najwyższym standardzie jakościowym – takich, z których dumni mogliby być nie tylko sportowcy, ale i wszyscy Polacy.
PKOl: wybraliśmy "prawdziwego sponsora"
Dlaczego oferta 4F przepadła? Prezes PKOl Radosław Piesiewicz podkreśla, że decyzję o wyborze adidasa podjęło prezydium zarządu PKOl. 18 osób głosowało "za", jedna się wstrzymała. Według Piesiewicza, to adidas jest "prawdziwym sponsorem" reprezentacji, ponieważ płaci komitetowi za możliwość ubierania kadry do 2028 roku. W przypadku 4F – mimo statusu sponsora – to PKOl miał ponosić koszty strojów.
Piesiewicz opublikował również faktury dokumentujące 15 lat współpracy z 4F. Jak podaje PKOl, łączna kwota przekroczyła 12 mln zł, w tym 3,5 mln zł za stroje na igrzyska w Tokio (sfinansowane z dotacji rządowych). Komitet przekonuje, że przy współpracy z 4F nie otrzymywał rabatów ani udziału w zyskach. A oferta złożona w ostatnim przetargu była – jego zdaniem – niekonkurencyjna i nie zawierała realnego barteru.

PKOl odniósł się też do zarzutów prezesa OTCF Igora Klaji, publikując oświadczenie, w którym punkt po punkcie polemizuje z – jak określono – "nieprawdziwymi i niepełnymi informacjami". W komunikacie pojawiły się również odniesienia do zakończonych współprac 4F z zagranicznymi komitetami olimpijskimi.
W 2027 roku dojdzie do jednej z najbardziej spektakularnych zmian w światowym sporcie. Po 70 latach niemiecki adidas przestanie być sponsorem technicznym piłkarskiej reprezentacji Niemiec i w jego miejsce wejdzie amerykańska firma Nike. Nike zaproponowała lepsze warunki niż adidas i niemiecka federacja piłkarska uznała, że w obliczu aż tak dużej różnicy, nie może przedłużyć umowy z adidasem, bo byłoby to na szkodę federacji. W 2024 roku w Niemczech odbywało się piłkarskie Euro, w ramach których rozgrywano mecze m.in. w Monachium i Stuttgarcie, czyli w miastach, w których siedziby mają koncerny Mercedes Benz i Porsche. Tymczasem na stadionach w tych miastach - konkretnie bandach - prezentowano sponsora samochodowego tych mistrzostw - chińską markę BYD. Czy było to uznane za aferę, tak jak u nas w Polsce? Wydaje mi się, że nie. Po prostu została złożona oferta, która wygrała. Tak działa biznes sportowy.
"Przepraszamy za błąd"
A co na to firma adidas? W rozmowie z TVN24+ przedstawiciele firmy wyjaśnili, że przygotowała trzy oddzielne linie: na ceremonię otwarcia, podium oraz do wioski olimpijskiej.
– Każdy z produktów sportowcy mogą zakładać niezależnie od okazji. Jednak podczas startów występują w strojach dostarczonych przez producentów, z którymi współpracują poszczególne związki sportowe – wyjaśniono.
Odnosząc się do zarzutów o kurtki podobne do innych reprezentacji, stwierdzono, że "wszystkie stroje adidas przygotowane dla reprezentacji olimpijskich zostały zaprojektowane we współpracy z naszymi partnerami z komitetów narodowych oraz dedykowanymi zespołami adidas pracującymi nad kolekcją olimpijską".

Tłumaczono też, że każda linia dedykowana reprezentacjom zawiera "unikatową grafikę i symbole narodowe właściwe dla danego kraju, zachowując jednocześnie spójną tożsamość wizualną marki".
Firma poinformowała, że nie jest oficjalnym partnerem Albańskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego, ale "odpowiadając na prośbę wystosowaną przez jednego ze sponsorowanych przez nas sportowców dostarczyliśmy strój na ceremonię otwarcia oraz pojedyncze elementy odzieży z naniesionymi emblematami narodowymi".
Przedstawiciele firmy adidas przeprosili za błąd. I podkreślili: – Podejmujemy wszelkie kroki, by wyeliminować na czas trwania Igrzysk podobieństwa pomiędzy strojami Olimpijskiej Reprezentacji Polski i albańskiego zawodnika wspieranego przez adidas.
Firmę zapytano również o ubrania zawodników z Węgier (takie same jak Polaków) i Turcji (ten sam model, tylko czarny). – Treść wcześniejszej odpowiedzi w pełni wyczerpuje nasze stanowisko w tej sprawie – odpowiedzieli jej przedstawiciele.

Zapytaliśmy firmę 4F, czy rozważa powrót do współpracy z PKOl w przyszłości.
– Ubieranie Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej było dla marki 4F ogromnym prestiżem. Prace nad każdą kolekcją rozpoczynaliśmy z dwuletnim wyprzedzeniem, tworząc unikalną, wysokiej jakości odzież – z podziałem na linie damskie i męskie. Jeśli ze strony PKOl pojawi się zapytanie, odniesiemy się do niego w stosownym czasie – przekazało biuro prasowe spółki.










