Tę olimpijską rywalizację widzowie TVP Sport zapamiętają nie tylko ze względu na sportowe emocje. Jutta Leerdam została w Mediolanie mistrzynią olimpijską w łyżwiarstwie szybkim na 1000 m. Holenderka ustanowiła rekord olimpijski.
Na antenie TVP Sport wyścig, który dał panczenistce złoto, komentowali Piotr Dębowski i Zbigniew Bródka. W momencie startu zawodniczek Dębowski, zamiast komentować to, co działo się na lodowisku, kontynuował osobisty wątek dotyczący panczenistki z Niderlandów.
"Wręczył jej kwiaty, celebryta, bokser, który ma milionowe odsłonięcia w mediach społecznościowych. Są parą od kwietnia 2023 roku. Kontaktowali się przez Instagram, zaręczyli w marcu ubiegłego roku. No i jeszcze ponoć on ma polskie korzenie... Ale teraz trzyma kciuki za Leerdam…" – mówił.
Dopiero w połowie dystansu pokonywanego przez panczenistki widzowie usłyszeli, co komentator ma do powiedzenia o przebiegu rywalizacji. Zostało to zauważone i skrytykowane przez internautów.

Telewizja Polska broni swojego komentatora: Piotr Dębowski dobrze wykonał swoją pracę – czytamy w odpowiedziach biura prasowego TVP na nasze pytania.
Nadawca przypomina, że zimowe igrzyska olimpijskie w Telewizji Polskiej to 200 godzin transmisji na żywo, 80 godzin programów z relacjami i studiem do transmisji.
W tym czasie komentatorzy Telewizji Polskiej przekazują widzom mnóstwo różnych ciekawych informacji. Komentarz sportowy nie polega na odczytywaniu wyników z ekranu – jest to relacja wzbogacona o kontekst, różne ciekawostki oraz informacje o zawodniczkach i zawodnikach – również te powszechnie znane. Od lat jest to standardem w sportowych transmisjach telewizyjnych
"Dębowski wybrał nienajlepszy moment"
W rozmowie z Wirtualnemedia.pl Mirosław Żukowski, były wieloletni szef działu sportowego w "Rzeczpospolitej", zwraca uwagę, że Dębowski zapisał się w historii swoim komentarzem, kiedy Zbigniew Bródka zdobywał złoto w Soczi. W TVP Sport przy relacji z trwających igrzysk merytorycznie wyjaśnia widzom zasady łyżwiarstwa szybkiego.

– Natomiast rzeczywiście, w momencie rywalizacji łyżwa w łyżwę, omawianie prywatnych wątków było niefortunne. Wybrał nienajlepszy moment. Lepiej takie wątki osobiste omawiać już po zakończeniu wyścigu – mówi nam Żukowski.
Warto jeszcze zwrócić uwagę, że gdzie nie spojrzeć, ludzie niezwykle interesują się życiem prywatnym sportowców i w relacjach trudno od tego uciec. Piotr Dębowski nie powiedział nic, co by przekraczało granice dobrego smaku.
Inaczej na sprawę komentarza w TVP Sport patrzy Justyna Orłowska, ekspertka marketingu sportowego oraz dyrektorka ds. PR i eventów w agencji AM Art-Media.

– Zamiast opisywać przebieg wyścigu, stawkę rywalizacji czy klasę sportową zawodniczki, narracja została skierowana na jej partnera: jak się poznali, a nawet na jego pochodzenie czy zasięgi w social mediach. To nie tylko nie wnosi żadnej wartości merytorycznej, ale także osłabia przekaz o sprawczości i profesjonalizmie samej sportsmenki, jakby jej sukces wymagał dodatkowego "kontekstu", by był interesujący – uważa nasza rozmówczyni.
Warto też zwrócić uwagę na wyraźne podwójne standardy. Podczas transmisji męskich zawodów rzadko słyszymy o partnerkach sportowców, ich korzeniach czy życiu prywatnym w momentach kulminacyjnych rywalizacji. Mężczyzna pozostaje sportowcem, kobieta zaś bywa opisywana przez pryzmat relacji i tła osobistego. To różnicowanie narracji ma realny wpływ na sposób postrzegania sportu kobiet jako mniej poważnego i mniej autonomicznego. W kontekście mediów publicznych sprawa jest tym bardziej istotna. Komentator reprezentujący telewizję publiczną ma za zadanie realizować misję informacyjną i edukacyjną, a nie wprowadzać treści, które banalizują wydarzenie rangi olimpijskiej
XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie trwają od 4 do 22 lutego. Zawody rozgrywane są w Mediolanie, Cortinie d’Ampezzo i kilku miejscowościach na północy Włoch. Wystartuje w nich około 2 900 sportowców z ponad 90 krajów. Polskę reprezentuje 59 sportowczyń i sportowców. Pierwszy medal dla naszego kraju zdobył skoczek narciarski Kacper Tomasiak. Wywalczył srebro na małej skoczni.












