"UOKiK wygrał w sądzie. Ponad 15 mln zł kary utrzymane! Sąd oddalił apelację Everest Finanse SA. Spółka (znana teraz pod marką Bocian Finanse) omijała limity kosztów kredytu, łącząc pożyczki z leasingiem zwrotnym AGD i RTV. Efekt? Bardzo wysokie raty i brak jasnej informacji, jakie finansowanie faktycznie otrzymują konsumenci" - poinformował w piątek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na platformie X.
Chodzi o sprawę z lipca 2023 r., kiedy prezes UOKiK nałożył ponad 15 mln zł kary na firmę Everest Finanse, znaną wtedy jako Bocian Pożyczki.

"Klientom potrzebującym dodatkowego finansowania firma oferowała – poza kredytem konsumenckim – umowy leasingu konsumenckiego zwrotnego, w zawieraniu których pośredniczyła na rzecz powiązanej firmy o tożsamej nazwie – Everest Finanse sp. z o.o. sp. k." – tłumaczył wówczas Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
W Bocian Finanse kredyty łączone z leasingiem zwrotnym na AGD i RTV
Jak wyjaśnił UOKiK, przedmiot leasingu – np. lodówka czy telewizor lub smartfon - był nabywany od konsumenta i od razu udostępniany mu do dalszego używania przez okres wskazany w umowie, a konsument zobowiązany był do spłaty tygodniowych rat leasingowych z tego tytułu. Finansowanie było udzielane częściowo w formie pożyczki, a częściowo w formie leasingu konsumenckiego zwrotnego.
"Ta formuła była wykorzystywana w okresie obniżenia ustawowych limitów pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego w związku z pandemią, podczas gdy koszty związane z leasingiem nie były limitowane. Model łączonego finansowania służył obchodzeniu limitów ustawowych, w konsekwencji czego konsumenci musieli spłacać bardzo wysokie raty. Drugą stwierdzoną przez Prezesa UOKiK praktyką jest niewłaściwe informowanie konsumentów przed zawarciem umów o warunkach udzielanego finansowania" – informował Urząd.

Zdaniem UOKiK podczas wizyt domowych przedstawiciele Everest Finanse podpisywali ze swoimi dotychczasowymi klientami trzy umowy: aneks do umowy pożyczki zwiększający jej kwotę, umowę sprzedaży używanego sprzętu AGD lub RTV oraz umowę leasingu konsumenckiego zwrotnego na użytkowanie tego sprzętu. Przed zawarciem tych umów konsumenci większość dokumentów związanych z uzyskiwanym finansowaniem widzieli jedynie na ekranie tabletu doradcy klienta, co utrudniało im dokładne zapoznanie się z warunkami, na które musieli wyrazić zgodę.
Zdaniem UOKiK klienci firmy nie byli w sposób jasny i jednoznaczny i we właściwym czasie informowani o uzyskiwanym finansowaniu oraz o kosztach jego poszczególnych elementów.
Źródło: PAP











