SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Agnieszka Romaszewska-Guzy wyszła z programu TOK FM po uwagach Cezarego Michalskiego o jej ojcu

Agnieszka Romaszewska-Guzy wyszła ze studia w trakcie porannego programu Radia TOK FM, po tym jak Cezary Michalski zasugerował, że jej ojcu nie przeszkadzał w rządzie PiS komunistyczny sędzia Andrzej Kryże. Po przerwie publicysta przeprosił dziennikarkę, ale nie wycofał swojej tezy.

Agnieszka Romaszewska-Guzy Article

W środę w porannym paśmie Radia TOK FM prowadzący audycję Jan Wróbel komentował bieżące wydarzenia z zaproszonymi do studia gośćmi: szefową TV Biełsat Agnieszką Romaszewską-Guzy, publicystą „Krytyki Politycznej” i „Newsweeka” Cezarym Michalskim i socjologiem Robertem Sobiechem. Jednym z tematów było wczorajsze ułaskawienie ministra i koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego przez prezydenta oraz polskie sądownictwo.

Robert Sobiech podkreślał, że decyzja prezydenta Andrzeja Dudy może być odbierana przez społeczeństwo jako podważenie zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Romaszewska-Guzy powołała się na pogląd swojego zmarłego ojca Zbigniewa Romaszewskiego, działacza opozycji w okresie PRL i wieloletniego senatora, który twierdził, że najgorzej w Polsce udała się reforma sądownictwa.

- On twierdził zawsze, że ludzie nie zyskują przymiotu niezawisłości z dnia na dzień, jest to przymiot moralny, który albo się posiada, albo nie. Tu leży problem, nie bardzo wiem, co należy z nim zrobić, bo Niemcy na przykład wymienili jedną trzecią swojego składu sędziowskiego w NRD. Myśmy tego nie mogli zrobić, bo nie mieliśmy RFN. Ci ludzie stali się niezawiśli - wczoraj odbierali telefon, a dziś stali się niezawiśli, tak zostało wykonane - wyjaśniała Agnieszka Romaszewska-Guzy.

Dziennikarka zgodziła się z Robertem Sobiechem, że do tego systemu sądownictwa wchodzą kolejne pokolenia młodych ludzi, ale stwierdziła, że nadal mają „mentorów”, przez których są wychowywani. - Nie są takimi samymi ludźmi, ale widziałam jak to wyglądało w Telewizji Polskiej, a wyglądało rzeczywiście źle - dodała.

Do dyskusji włączył się Cezary Michalski, który stwierdził, że Prawu i Sprawiedliwości nie przeszkadza przeszłość polityczna sędziego. - Ja tylko przypomnę, że dla Kaczyńskiego i PiS-u problemem nie jest to, czy sędzia pochodzi z komuny czy nie, tylko czy go słucha czy nie. Pamiętajmy, że mentorem Ziobry był sędzia Andrzej Kryże (sekretarz stanu i podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego - przyp. red.), który - jakby to powiedzieć - nie jest najbardziej antykomunistycznym - kpił Michalski. Dodał też, że „jedną z prawych czy lewych rąk Kaczyńskiego” jest Janusz Wojciechowski, który był sędzią w okresie stanu wojennego, a teraz reprezentuje PiS w Parlamencie Europejskim.

Sędzia Kryże skazał w 1980 roku Bronisława Komorowskiego za publiczne twierdzenie, że PRL nie jest państwem niepodległym, o czym przypomniał prowadzący rozmowę. - Wojciechowski był sędzią sądu rodzinnego - wyjaśniała Romaszewska-Guzy. - A Kryże zajmował się rodziną Komorowskiego - drwił publicysta „Krytyki Politycznej”. - Kaczyńskiemu i całej prawicy nie przeszkadza, czy sędzia był komunistą i skazywał opozycjonistów tylko czy słucha ich teraz. Jak ich teraz słucha to jest niezawisły, a jak ich teraz nie chce słuchać to będzie kopany - podkreślał.

Gospodarz „Poranka” zapowiedział przerwę na serwis informacyjny, ale tuż przed zejściem z anteny Cezary Michalski dodał do mikrofonu: „Chyba senatorowi Romaszewskiemu też Kryże nie przeszkadzał, co już jest przykre”. Po serwisie powrócono do rozmowy na inny temat, ale w studiu nie było już szefowej TV Biełsat. Dyskusję kontynuowali Robert Sobiech i Cezary Michalski.

- Ja chciałem zacząć jednak od przeproszenia słuchaczy Radia TOK FM za to, czego byli świadkami i czego ja bez wątpienia jestem współwinnym. Chce też przeprosić panią redaktor Romaszewską-Guzy, w pełni podtrzymując moją ocenę stosunku PiS-u do niezawisłości sędziowskiej i do sędziego Kryżego, który był wiceministrem w rządzie PiS-u - powiedział na wstępie swojej wypowiedzi Cezary Michalski.

 

Agnieszka Romaszewska-Guzy na Twitterze zapowiedziała, że już nigdy nie wystąpi w żadnej audycji wspólnie z Cezarym Michalskim. - Jak można to tolerować: insynuacyjny język i konstrukcje słowne i do tego jeszcze proste kłamstwa dotyczące faktów - napisała o publicyście „Krytyki Politycznej”, dziękując jednocześnie Janowi Wróblowi za zaproszenie do programu.

Z danych Radio Track wynika, że w okresie od stycznia do września br. udział TOK FM w rynku radiowym wyniósł 1,4 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Agnieszka Romaszewska-Guzy wyszła z programu TOK FM po uwagach Cezarego Michalskiego o jej ojcu

32 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Niesioł
Trafiła kosa na kamień ha ha
51 31
odpowiedź
User
Obserwator
Po dojściu PiS do władzy Michalski z lekka zbzikował. Gdziekolwiek się go ogląda sprawia wrażenie paranoika, a argumenty nierzadko ma dość słabe. Polecam choćby ostatnie wydanie Loży Prasowej... Powinien dać sobie na wstrzymanie.
60 74
odpowiedź
User
Gie
Jeśli były jakieś "proste kłamstwa dotyczące faktów" to przecież pani Romaszewska-Guza miała okazje je natychmiast sprostować w programie a nie wychodzić i żalić się później na TT.
odpowiedź
User
KK
Prawda w oczy kole pani Romaszewska...
odpowiedź
User
ja
Pisał w Axlu jeden tekst, bo może miał taką umowę? Jakie to ma znaczenie? Teraz chodzi o to, że o Romaszewskim i Kryżem powiedział prawdę, przecież to są fakty. Co powinna zrobić rasowa dziennikarka Romaszewska? Spróbowac odeprzeć zarzuty, podać kontrargumenty, a nie uciekać ze studia - tym samym przyznając się do porażki. A Michalski zachował się kulturalnie - przeprosił. Ma prawo mieć swoje zdanie. Czarek, racja po twojej stronie!
94 29
odpowiedź