SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Ambasador Niemiec: Polacy i Niemcy zbyt mało wiedzą o sobie

- Nie chcę się utożsamiać z filmem „Nasze matki, nasi ojcowie”, jednak aby oddać mu sprawiedliwość, trzeba uczciwie przyznać, że w sposób bardzo wyraźny wielokrotnie pokazuje on związek istniejący między niemiecką winą i wynikającymi z niej konsekwencjami - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Rüdiger Freiherr, ambasador Niemiec w Polsce.

Rüdiger Freiherr

Rüdiger Freiherr

- Emisja filmu produkcji ZDF „Nasze matki, nasi ojcowie” w TVP ponownie wywołała trudną i bolesną debatę. Rozumiem, jak dotkliwie wielu Polaków poruszył ukazany w tym filmie wizerunek żołnierzy Armii Krajowej. Z drugiej strony cieszę się jednak, że taka otwarta debata jest w Polsce, ale też między obydwoma naszym krajami, możliwa. Przez dłuższy czas było z tym bowiem nieco inaczej. Uważam za słuszne, że emitując ten serial TVP umożliwiła polskim widzom wyrobienie sobie własnego poglądu i że temat ten stał się przedmiotem wielu felietonów i dyskusji prowadzonych w studiach telewizyjnych, w ramach których zaprezentowane zostały różne perspektywy - mówi nam Rüdiger Freiherr.

- Nie chcę się utożsamiać z filmem „Nasze matki, nasi ojcowie”, jednak aby oddać mu sprawiedliwość, trzeba uczciwie przyznać, że w sposób bardzo wyraźny wielokrotnie pokazuje on związek istniejący między niemiecką winą i wynikającymi z niej konsekwencjami. Film nie rości sobie też pretensji do przedstawienia kompleksowego i pełnego obrazu historii, lecz ukazuje grozę rozpętanej przez Niemcy wojny i na przykładzie pojedynczych losów ludzkich opowiada o przeżyciach, o których zbyt wielu przedstawicieli pokolenia dziadków dzisiejszego młodego pokolenia nie mogło lub nie chciało mówić - wyjaśnia ambasador Niemiec w Polsce.

Freiherr podkreśla, że - jego zdaniem - „nikt w Niemczech nie przypisuje współodpowiedzialności za Holocaust żadnemu innemu narodowi, w tym narodowi polskiemu”. - To, jak my Niemcy postrzegamy naszą odpowiedzialność, widać wyraźnie na przykładzie znajdującego się w Berlinie pomnika Holocaustu. W samym sercu swojej stolicy wznieśli Niemcy pomnik swojej winy i upadku. Ogromną świadomość własnej, przytłaczającej winy ma dzisiaj także młode pokolenie - mówi Freiherr.

- Problem, jak mi się wydaje, tkwi gdzie indziej: w gruncie rzeczy zbyt mało wiemy o sobie nawzajem i o historii drugiego kraju. Reagując na krytykę z Polski, ZDF w niedzielę pokazała film dokumentalny poświęcony Polsce pod okupacją niemiecką. I odwrotnie - cieszę się na przykład, że w tych dniach wiele mediów w Polsce przypomniało o 17 czerwca 1953 roku, kiedy to w NRD miało miejsce pierwsze w bloku socjalistycznym powstanie ludowe, które ogarnęło swym zasięgiem cały kraj - mówi Rüdiger Freiherr, ambasador Niemiec w Polsce.

Warto przypomnieć, że wyprodukowany przez niemiecką stację ZDF serial „Nasze matki, nasi ojcowie” można było oglądać w TVP1 w ubiegłym tygodniu od poniedziałku do środy ok. 20.25. Z danych Nielsen Audience Measurement przygotowanych dla Wirtualnemedia.pl wynika, że średnia widownia produkcji wyniosła 3,35 mln osób (więcej na ten temat).

Emisja serialu wywołała swoistą burzę i falę krytyki w mediach. Również na łamach Wirtualnemedia.pl eksperci wyrażali opinię na temat tej produkcji. - Mimo że to dobra produkcja pod kątem rzemieślniczym, jest to film kłamliwy, pokazuje prawdę akceptowaną tylko przez Niemców i należało go potraktować jak dziwadło - mówili na naszych łamach m.in. Michał Karnowski, Michał Wójcik oraz Artur Zaborski (więcej na ten temat).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ambasador Niemiec: Polacy i Niemcy zbyt mało wiedzą o sobie

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Yogidługonogi
Lubię, kiedy dyplomaci rżną głupa w żywe oczy. To takie... dyplomatyczne. I pewnie się podoba co głupszym dziewczynom. I oczywiście lemingom, którzy razem z panem ambasadorem radośnie ćwierkają: NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY, NIC SIĘ NIE STAŁO!
11 12
odpowiedź
User
Yogidługonogi
Chciałbym też uświadomić kolegom lemingom, że w Niemczech ani w innych krajach nikt już was nie odróżni od ciemnogrodzian, faszystów i innych podludzi i na wasz widok tamtejsze, liczne lemingi będą myśleć z obrzydzeniem: Polacy, ci antysemici! O WAS BĘDĄ MYŚLEĆ. A czasem mówić.
13 12
odpowiedź
User
Stefan
Ej, głupki, Freiherr to tytuł. Jego ekscelencja nazywa się von Fritsch. Za taką wpadkę portal powinien się zlikwidować.
10 9
odpowiedź