SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Amerykańskie indeksy giełdowe

Co rynek, to indeks giełdowy, a nawet i kilka. Kiedy jednak mowa o tych najważniejszych, to uwaga kieruje się w stronę rynku amerykańskiego. To właśnie na indeksy z Wall Street patrzy praktycznie cały świat i to one są w centrum uwagi inwestorów, a często są także wyznacznikiem dla innych giełdowych wskaźników. Rozwój rynków finansowych sprawił zaś, że dostęp do nich wcale nie jest tak trudny, jak mogłoby się wydawać.

Popularność amerykańskich indeksów giełdowych wynika z kilku faktów. Kluczowe jest oczywiście znaczenie i rola amerykańskiej gospodarki na świecie, a także fakt, że większość największych światowych spółek notowanych jest właśnie na giełdzie w Stanach Zjednoczonych. Akcje tych firm wchodzą zaś w skład poszczególnych indeksów giełdowych. Na samym rynku amerykańskim mamy kilka indeksów, które cieszą się duża popularnością nie tylko wśród amerykańskich inwestorów. Jednym z najstarszych z nich, jest wskaźnik Dow Jones Industrial Average (DIJA). Po raz pierwszy został on opublikowany w 1896 r. Obecnie w  jego skład wchodzi obecnie 30 największych amerykańskich przedsiębiorstw notowanych na NYSE oraz na rynku NASDAQ.

Niemniej istotny i popularny, a według niektórych nawet ważniejszy, jest indeks S&P 500 (znany również jako US500). Jak sama nazwa wskazuje składa się on z 500 największych spółek notowanych w Stanach Zjednoczonych.  Za formalny start indeksu S&P 500 przyjmuje się rok 1957. Dzisiaj przez inwestorów i obserwatorów życia giełdowego traktowany jest on często jako odzwierciedlenie ogólnych nastrojów rynkowych. Często jest on także punktem odniesienia dla wyników inwestorów, również tych instytucjonalnych. Dość powiedzieć, że spółki wchodzące w skład S&P 500 stanowią obecnie 80 proc. kapitalizacji wszystkich spółek notowanych na amerykańskiej giełdzie.

Zmieniająca się amerykańska i światowa gospodarka, w której coraz większą rolę odgrywa technologia i spółki działające w tym obszarze, przyczyniły się z kolei do wzrostu znaczenia innego amerykańskiego indeksu. Chodzi o wskaźnik Nasdaq, w skład które wchodzi obecnie ponad 3000 spółek, których większość działa w obszarze technologii. Należy jednak pamiętać, że mówiąc o spółkach technologicznych w kontekście amerykańskiej giełdy często mówi się również o Nasdaq-100 (znanym również jako US100), w którym są zgrupowani najwięksi giganci świata hi-tech.

Znamienny jest zaś fakt, że spółki technologiczne są dzisiaj także największe i kluczowe dla wspominanego indeksu S&P 500. Ich udział w tym wskaźniku sięga już około 30 proc.  Oprócz firm z tej gałęzi gospodarki, istotną wagę w S&P 500 mają również firmy finansowe, spółki działające w obszarze służby zdrowia czy też te z segmentu dóbr i usług luksusowych. To oczywiście może się zmieniać, tak samo jak skład indeksu S&P 500. Jego rewizje są dokonywane cztery razy w roku: w marcu, czerwcu, wrześniu oraz w grudniu.

Rynek amerykański to jednak nie tylko największe firmy. To także i średnie i małe przedsiębiorstwa (jak na amerykańskie standardy). Te zgrupowane są w indeksie Russell2000.

Popularność amerykańskie indeksów takich jak S&P 500 czy też Nasdaq nie wynika jednak jedynie z faktu, że w ich skład wchodzą największe spółki notowane na amerykańskiej giełdzie. Ich siłą są również stopy zwrotu.  W 2014 r. notowania indeksu S&P 500 oscylowały przy poziomie 2000 pkt. W 2024 r. jego wartość po raz pierwszy w historii przekroczyła zaś poziom 5000 pkt. Indeks Nasdaq zaliczył z kolei skok z 4000 pkt w 2014 r. do 16000 pkt w 2024 r.

Patrząc na te liczby nie dziwi więc fakt, że wielu inwestorów szuka sposobu na zainwestowanie w amerykańskie indeksy. Samych indeksów oczywiście nie da się kupić, jednak można to zrobić poprzez wykorzystanie różnych instrumentów finansowych. Służą do tego chociażby lewarowane kontrakty CFD, ale też i fundusze ETF, które mają wiernie odwzorowywać zachowanie indeksów. W przypadku kontraktów CFD inwestować można zarówno zakładając wzrost indeksów (pozycja długa), jak i ich spadek (pozycja krótka).