SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Analiza: Co oznacza spadek inflacji?

Kolejny, lekki spadek inflacji w lipcu do 4,1% z 4,2% w czerwcu był dużym, ale bardzo pozytywnym zaskoczeniem dla rynku. Ta informacja połączona z projekcją inflacji banku centralnego pozwoli Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) na spokojną kontynuację przyjętej na początku czerwca strategii - oczekiwania na rozwój wydarzeń i obserwacji skutków dotychczasowych podwyżek.

Analiza: Co oznacza spadek inflacji?

Najważniejszym czynnikiem działającym antyinflacyjne w lipcu była statystyka. W ciągu miesiąca ceny ogółem spadły bowiem o 0,3%, a to jest typowym zjawiskiem dla okresu wakacyjnego, gdy spadają ceny warzyw i owoców. W lipcu nieco silniej niż przed rokiem zmniejszyły się także ceny żywności i napojów bezalkoholowych, kiedy warunki pogodowe i wiosenne powodzie ograniczyły zbiory wielu owoców. Natomiast także tradycyjna, sezonowa zmiana kolekcji przyczyniła się do spadku cen odzieży i obuwia o 2,3% m/m i 0,1% r/r. W ujęciu miesięcznym spadły również ceny paliw do prywatnych środków transportu, ale niestety nadal były o 10% wyższe niż rok temu.

Najbliższe miesiące nie będ,ą niestety, już tak optymistyczne z punktu widzenia wskaźnika CPI, ale koniec roku będzie już bardziej optymistyczny. Na razie jednak o inflacji decyduje przede wszystkim kończący się czas sezonowego spadku cen żywności oraz osłabienie złotego, które połączone z podwyżkami cen niektórych surowców i dużą nerwowością na rynkach powoduje ogromne wahania cen w naszym kraju. Sierpień może więc przynieść wzrost dynamiki cen konsumenta, choć nie należy oczywiście spodziewać się skokowego wzrostu, jaki zanotowaliśmy w maju, gdy inflacja nagle skoczyła do 5-proc. poziomu. Później będzie jednak lepiej.

Dzisiejsze i ubiegłomiesięczne dane o inflacji w połączeniu z nadal wysokim wzrostem gospodarczym Polski łagodzą fatalny obraz, który pojawił się po majowym odczycie wskaźnika CPI i kłopotach kolejnych krajów świata w ostatnich tygodniach. Dodatkowo miesiące jesienne powinny, mimo wszystko wyglądać znacznie lepiej, a inflacja - mimo możliwych minimalnych wyskoków miesięcznych w górę - będzie jednak zmierzać w kierunku 2,5-proc. celu NBP. Efekt ten dodatkowo przyspieszy szybko rosnąca od początku 2012 r. baza statystyczna.

Analizując ostatnią projekcję inflacji banku centralnego, dzisiejsze dane o CPI oraz pozostałe dane z gospodarki należy ocenić, że neutralne w ostatnim okresie nastawienie Rady Polityki Pieniężnej pozostanie utrzymane na dłużej. Oznacza to, że ewentualne kolejne podwyżki stóp procentowych oddalają się i jeśli jednak nastąpią, to najwcześniej pod koniec roku. Jednak zdecydowana większość ekspertów oczekuje ich dopiero w przyszłym roku, a coraz częstsze są również głosy o zakończeniu obecnego cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze opinie ekspertów:

"Odczyt inflacyjny ponownie nieco zaskoczył plasując się poza skalą oszacowań. Skala zaskoczenia była mniejsza niż w poprzednich miesiącach, a wynikała w naszej ocenie z nieco większego niż oczekiwaliśmy spadku cen żywności oraz spadku cen paliw. Istotnie ceny żywności spadły o 1.9%m/m i miały największy wpływ na ogólny spadek cen m/m o 0.3% (nasze szacunki -0.2%m/m). Zgodnie z oczekiwaniami, po okresie wyraźnych wzrostów od początku roku, obserwowaliśmy w lipcu wyraźne dostosowanie w cenach odzieży i obuwia. Nie wykluczamy jednocześnie, iż cykl sezonowości i wpływ nowej metodologii 'wspomógł' efekt spadku inflacji CPI w bieżącym okresie. Wzrost w kategorii 'użytkowanie mieszkania i nośniki energii' o 0.7%m/m nie zaskakuje, a oznacza iż większość lipcowej podwyżki – zgodnie z założeniami – została implementowana już w lipcu 2011 (ceny gazu ziemnego wzrosły o 3.4%m/m). Perspektywa kolejnych miesięcy to kończący się okres s ezonowy w kategoriach żywnościowych oraz przełożenie się osłabienia PLN i obserwowanie wpływu dynamiki zmian na rynkach światowych surowców na indeksy cenowe w Polsce (głównie jeśli chodzi o kategorie cen paliw). Sierpień przynieść może więc wzrost dynamiki cen konsumenta. Bazowa ścieżka wskazują iż na koniec roku CPI kształtować powinien się w okolicach 4.0%. Szanse na spadek poniżej tej wartości ograniczane są zmiennością na rynku PLN i impulsami związanymi z procesem kształtowania się cen żywności oraz odzieży i obuwia w ciągu roku, które decydowały o wyraźnej zmienności CPI obserwowanej w pierwszej połowie bieżącego roku. Z punktu widzenia polityki monetarnej dzisiejszy odczyt skłania do prowadzenia neutralnej polityki monetarnej przez Radę Polityki Pieniężnej. Jednocześnie wzrosło prawdopodobieństwo, iż w niepewnych warunkach gospodarczych (również na świecie) Rada zdecyduje się na utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie! do końca tego roku" - ekonomistka Banku Pekao SA Aleksandra Bluj.

"Dzisiejszy odczyt wpisuje się w scenariusz zakładający stopniowy spadek inflacji w drugiej połowie roku. Jeżeli w kolejnych miesiącach spadek wskaźnika CPI będzie następował w takim tempie jak obecnie i nie pojawią się oznaki występowania efektów drugiej rundy, co w naszej ocenie jest obecnie bardzo mało prawdopodobne, będzie to silnym argumentem dla gołębiego skrzydła RPP. W tym samym kierunku oddziałuje spodziewany przez nas spadek inflacji bazowej. Dodatkowo obserwowane w ostatnich dniach zawirowania na rynkach finansowych, stanowiące zagrożenie dla perspektyw wzrostu gospodarczego, zwiększają prawdopodobieństwo, że stopy procentowe pozostaną niezmienione do końca roku. Obecnie w naszym scenariuszu bazowym zakładamy, że we wrześniu RPP nie zmieni stóp procentowych. Jednak, nadal spodziewamy się, że RPP zdecyduje się na jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych o 25 pb do poziomu 4.75% w tym roku, aby sprowadzić inflację do celu w średnim okresie. Prawdopodobieństwo tego scenariusza będzie zależeć od tempa spadku inflacji w kolejnych miesiącach" - ekonomista Banku BPH Piotr Łysienia.

„Inflacja mierzona indeksem cen towarów i usług konsumpcyjnych spadła w lipcu do 4,1% r/r z 4,2% r/r w czerwcu i była zgodna z naszymi oczekiwaniami oraz niższa od konsensusu. W ciągu miesiąca ceny spadły o 0,3%, co jest jest typowe dla lata, kiedy spadają ceny warzyw i owoców. W lipcu br. ceny żywności i napojów bezalkoholowych zmniejszyły się o 1,7%, nieco silniej niż przed rokiem, kiedy warunki pogodowe ograniczyły zbiory wielu owoców. Sezonowa zmiana kolekcji przyczyniła się do spadku cen odzieży i obuwia o 2,3% m/m, były one też o 0,1% niższe niż przed rokiem. Ceny paliw do prywatnych środków transportu zmniejszyły się o 0,2% m/m jednak nadal były o 10% wyższe niż rok temu. Utrzymywanie się inflacji powyżej górnej granicy odchyleń od celu wynika z występujących w minionym roku zjawisk o charakterze podażowym, w szczególności wzrostu cen ropy naftowej, żywności i energii. Szacujemy, że inflacja bazowa, po wyłączeniu cen żywności i energii utrzymała się na poziomie 2,4% r/r. Dane te wpisują się w scenariusz wyhamowywania inflacji w kolejnych miesiącach. Druga połowa roku przyniesie spadek wskaźnik CPI, w okolice górnej granicy odchyleń od celu. Należy jednak pamiętać, że zmiany metodologiczne w wyliczaniu zmian cen produktów sezonowych mogą powodować zwiększoną zmienność w niektórych miesiącach. Dane te wspierają również przeciwników dalszego zacieśniania polityki monetarnej. W naszej ocenie cykl podwyżek stóp procentowych prawdopodobnie się skończył" - ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.

„Lipiec okazał się drugim z rzędu miesiącem, kiedy to inflacja w Polsce okazała się niższa od przewidywań rynkowych. Istotną rolę w wyhamowaniu wskaźnika CPI, podobnie jak w poprzednim miesiącu, odegrały w lipcu niższe (w ujęciu rocznym) ceny żywności i napojów bezalkoholowych. Wpływ na tę kategorię miał m. in. wstrzymywany do 20 lipca przez Rosję import warzyw z Polski. Podtrzymuję opinię, że po stabilizacji wskaźnika inflacji w sierpniu w okolicach 4.0-4.2%r/r w kolejnych miesiącach następować będzie jego dalsze stopniowe wyhamowywanie i w grudniu br. inflacja ukształtuje się poniżej górnej granicy odchyleń od celu NBP. Szacuję, że będzie to ok. 3.3%r/r. Obniżająca się stopa inflacji, przy niższym tempie wzrostu polskiej gospodarki w tym półroczu, powstrzyma RPP przed dalszym zacieśnianiem polityki pieniężnej. Co więcej obserwowany w ostatnim czasie wzrost napięć na globalnych rynkach finansowych, powodowany obawami o pogorszenie koniunktury zar& oacute;wno w Europie jak i USA, przyczyni się moim zdaniem do zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych przez RPP. Jeśli inflacja znalazłaby się w okolicach celu NBP w Q1'11, co jest bardzo prawdopodobne, a gospodarka będzie nadal spowalniać, niewykluczona jest moim zdaniem obniżka stóp na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku" - główna ekonomistka Banku Pocztowego, Monika Kurtek.

"Dane, choć niższe od konsensusu trudno jest uznać za niespodziankę – w miesiącach letnich ze względu na ceny owoców i warzyw sezonowych podwyższone wahania inflacji są typowe. Już na pierwszy rzut oka widać, że główną przyczyną spadku są niższe ceny żywności. Gdyby inflacja w obrębie tej grupy pozostała niezmieniona, wskaźnik łączny wzrósłby nawet, sięgając 4,3%. Efekt spadku cen żywności może być z łatwością zniwelowany jesienią i z tego powodu jesteśmy dalecy od przeceniania znaczenia lipcowego spadku. Szacujemy, że inflacja bazowa pozostała niezmieniona na poziomie 2,4%, co pokazuje, że mimo pozytywnej niespodzianki w lipcu w procesach cenowych nie zaszły duże zmiany. Tym niemniej, spadek inflacji już w lipcu coraz bardziej uprawdopodabnia scenariusz, że jeszcze w tym roku powróci do pasma dopuszczalnych odchyleń od celu NBP i w konsekwencji także nasz scenariusz stóp procentowych – braku podwyżek do końca 2012 r." - główny ekonomista banku BGK Tomasz Kaczor.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Analiza: Co oznacza spadek inflacji?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl