SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Polski serwis montował chińszczyznę w iPhone’ach? Wyjaśnienia są mgliste

Niedawno pojawiły się informacje o tym, że w serwisie iSpot zajmującym się naprawami urządzeń Apple doszło do nadużyć. Niektórzy technicy mieli montować w iPhone’ach chińskie odpowiedniki oryginalnych podzespołów producenta. Serwis zareagował zwolnieniem kilku pracowników, jednak później zaprzeczył, że doszło do używania nieoryginalnych części.

Article

Sprzęt marki Apple od dawna znany jest z tego, że stanowi zamknięty ekosystem. Koncern stosuje przy tym restrykcyjną politykę serwisową wymagając stosowania w jego urządzeniach wyłącznie oryginalnych części zamiennych, nawet pod rygorem utraty gwarancji.

Komunikacyjna mgła

Kilka dni temu serwis iMagazine poświęcony produktom Apple poinformował, opierając się na własnych źródłach, że w warszawskim oddziale firmy iSpot zajmującej się serwisowaniem urządzeń z logo jabłka doszło do oszustw. Polegały one na tym, że niektórzy technicy zatrudnieni w oddziale zamiast naprawiać iPhone’y za pomocą oryginalnych części pochodzących od Apple’a stosowali ich tańsze, chińskie odpowiedniki.

Czytaj także: Telekomy blokują Private Relay w iPhone’ach. Na liście Vodafone, Telefonica i T-Mobile

Sprawa okazała się poważna. Po wykryciu nieprawidłowości do Warszawy mieli przybyć wysłannicy z centrali Apple’a i przeprowadzić kontrolę. Niektórzy pracownicy serwisu stracili posady w trybie natychmiastowym, co iSpot potwierdził w korespondencji do swoich klientów.

iSpot odpowiada na zarzuty

W wiadomościach do użytkowników iSpot nie powiedział wprost, że oryginalne podzespoły Apple’a były podmieniane na chińskie. To zaowocowało w mediach dodatkowymi spekulacjami na temat polityki i rzetelności serwisu.

Z kolei we wtorek iSpot opublikował na Twitterze wpis, w którym stara się odciąć od wizerunku nierzetelnego serwisanta. Jak podano iSpot ma "świadomość publikacji prasowych", w których poziom usług serwisowych sieci jest stawiany "pod znakiem zapytania". Firma zapewnia, że urządzenia, które zostały jej powierzone, są naprawiane "wyłącznie za pomocą oryginalnych części Apple i przy zachowaniu procedur zatwierdzonych przez Apple".

Firma, choć prawidłowo zareagowała na kryzys zwolnieniem pracowników winnych nadużyć, to poza mglistymi komunikatami nie poinformowała użytkowników, którzy padli ofiarą oszustwa na jakie rozwiązania mogą liczyć ze strony iSpot.

Czytaj także: Apple z wysokimi premiami dla pracowników. Chce zapewnić sobie lojalność

Dołącz do dyskusji: Polski serwis montował chińszczyznę w iPhone’ach? Wyjaśnienia są mgliste

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz555
Płaci się grosze za pracę, to potem tak to wygląda.
6 5
odpowiedź
User
fajnie
Płaci się grosze za pracę, to potem tak to wygląda.


Polska:) Pracownik udaje, że pracuje, pracodawca udaje, że płaci.
14 1
odpowiedź
User
apple fan
iphon to stan umysłu.
11 1
odpowiedź