"Baby są jakieś inne" - 14 października w polskich kin (wideo)

14 października na ekrany polskich kin wejdzie film "Baby są jakieś inne", najnowsze dzieło mistrza komedii Marka Koterskiego. Do internetu trafiły pierwsze zapowiedzi dzieła.

megafon.pl / pr / zsam
megafon.pl / pr / zsam
Udostępnij artykuł:

Obraz stanowi rozprawę reżysera ze stereotypowymi opiniami na temat ról kobiet i mężczyzn oraz chwytliwym, acz coraz bardziej mylnym przekonaniem, kto z nas jest z Wenus, a kto wziął się z Marsa. - To temat, który fruwa w przyrodzie, wypływa w książkach, gazetach, parlamentach, na uniwersytetach i nagli, by go złapać, podjąć - tłumaczy Koterski. - Poza politycznymi i ekologią - najważniejszy obecnie cywilny temat na świecie.

Do sieci trafiły trzy fragmenty dzieła:

"Baba w kinie" "Baba w sklepie" "Baba w samochodzie"

- Twórca "Dnia świra" i "Nic śmiesznego", powraca do zapalnego tematu relacji damsko-męskich - zachęca dystrybutor. - Jego najnowsze dzieło "Baby są jakieś inne", porównywane przez krytyków do "Seksmisji", to przewrotny obraz zderzenia światów obojga płci. Główne role w tym męskim sparingu z kobiecą dominacją zagrali Robert Więckiewicz oraz Adam Woronowicz, których filmowe dialogi już wkrótce mają szansę przejdą do klasyki naszej popkultury.

W filmie występuje także Michał Koterski.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji