SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rzecznik KO: PiS wyłącza niezależne telewizje, żądamy od KRRiT działań

PiS wyłącza niezależne telewizje; żądamy od KRRiT podjęcia działań, w celu usunięcia dyskryminacji w sprawie powszechnego odbioru telewizji naziemnej - oświadczył Jan Grabiec (KO). PiS chce ograniczać obywatelom dostęp do mediów, bo zamierza prowadzić nieuczciwą kampanię wyborczą - dodał.

Jan Grabiec (KO), fot. Twitter.comArticle

W poniedziałek ruszył ostatni etap zmiany standardu nadawania telewizji naziemnej. Zmiana dotyczy czterech województw: mazowieckiego, lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. Minister spraw wewnętrznych i administracji zawnioskował do Urzędu Komunikacji Elektronicznej z apelem o opóźnienie do końca 2023 r. procesu zmiany standardu nadawania w przypadku Multipleksu MUX-3, który emituje kanały TVP, do którego UKE się przychylił.

Jan Grabiec: skandaliczna sytuacja

Do sprawy odnieśli się w środę na konferencji prasowej w Sejmie politycy KO. Rzecznik Platformy Obywatelskiej i przewodniczący sejmowej komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii Jan Grabiec mówił, że jest to skandal, ponieważ działania rządu doprowadziły do sytuacji, w której telewizje niezależne, poza telewizja rządową, zostały wyłączone na multipleksie umożliwiającym powszechny odbiór telewizji naziemnej.

"Jest to sytuacja skandaliczna ze względu na tryb wprowadzania tego rodzaju działania i okres" - wskazał.

Zwracał uwagę, że nieprzypadkowo zmniejszony został zasięg telewizji niezależnych od rządu, podczas gdy telewizja rządowa uzyskała gwarancję, że będzie w sytuacji uprzywilejowanej do końca 2023 r., a wiec do przyszłych wyborów parlamentarnych. W jego ocenie świadczy to o zamiarze prowadzenia przez PiS nieuczciwej kampanii wyborczej, tj. promowania jednej konkretnej partii i ograniczania obywatelom dostępu do mediów, które prezentują różne punkty widzenia.

Grabiec wskazywał również na inne konsekwencje zaistniałej sytuacji. "Takie działanie, które nie ma żadnych przesłanek merytorycznych, ale w sposób jawny dyskryminuje nadawców prywatnych, może wywołać skutki finansowe dla nas wszystkich, bo dla budżetu państwa" - zaznaczył. Jak wyjaśnił, można się spodziewać, że właściciele tych stacji, które zostały wyłączone, będę chciały uzyskać od państwa rekompensatę za nierówne potraktowanie podmiotów na rynku.

"Za to, że rząd, który jest w właścicielem telewizji rządowej, jak i to, że rząd w istocie zadecydował o wyłączeniu stacji prywatnych, działa tak naprawdę w interesie wyłącznie swojego biznesu, swojej telewizji, a dyskryminuje stacje niezależne" - mówił poseł. Zapewnił, że politycy KO nie zamierzają pozostać wobec tego obojętni. "Żądamy od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji natychmiastowego podjęcia działań, w celu usunięcia tej dyskryminacji" - zaapelował.

Wiceprzewodnicząca sejmowej komisji Kultury i Środków Przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska oszacowała, że problem dotyczy ok. 2,5 mln widzów, których - jak mówiła - "pozbawiono prawa do informacji". "Zrobiono to tak, jak PiS wszystko robi: chyłkiem, cichcem i właściwie jak gdyby pod ziemią. Prawie nie było wiadomo, że takie decyzje są podjęte" - oceniła. Jej zdaniem celowo przeprowadzono nieudaną kampanię informacyjną ws. planowanej zmiany sposobu nadawania teleiwzji, tak, aby nikt nie wiedział co i dlaczego ma kupić.

Według posłanki wszystkie działania mają doprowadzić do tego, by "w 2023 roku w kampanii wyborczej cała Polska mogła bez żadnych przeszkód korzystać wyłącznie z programów telewizji publicznej". "Nie będzie mogła korzystać z programów telewizji TVN, z programów Polsatu - stacji o określonej renomie" - wskazała.

Komercyjne telewizje wspólnie przeciw decyzji UKE

TVN, Polsat, TV Puls i Kino Polska wydały wspólne oświadczenie dotyczące zmiany standardu nadawania naziemnych stacji telewizyjnych.

Podkreślono w nim, że 27 czerwca zakończy się proces zmiany częstotliwości i standardu nadawania naziemnych stacji telewizyjnych – z DVB-T na DVB-T2. Jak zaznaczono, "w wyniku decyzji Urzędu Komunikacji Elektronicznej na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji inaczej potraktowano telewizje prywatne, a inaczej telewizję publiczną, która w przeciwieństwie do nadawców komercyjnych nie musi przechodzić na nowy standard nadawania DVB-T2."

"Oznacza to, że proces refarmingu i zmiany standardu nadawania został przeprowadzony w sposób znacząco odmienny od ustaleń poczynionych w ostatnich 2 latach w gronie nadawców, UKE, KRRiT oraz Ministerstwa Cyfryzacji. W efekcie około 2,5 mln widzów pozostaje bez możliwości odbierania ogólnodostępnych kanałów Polsatu, TVN, TV Puls, Kino Polska oraz wielu innych" - czytamy w stanowisku.

"Przeciwstawiamy się niesprawiedliwym działaniom, które pozbawiają dużą część widzów telewizji naziemnej dostępu do ulubionych kanałów oraz traktują w sposób dyskryminujący wszystkich nadawców komercyjnych, faworyzując telewizję publiczną" - zaznaczono.

Zaplanowana na ten rok przez Komisję Europejską zmiana sposobu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej, polegająca na zamianie dotychczasowego systemu DVB-T/MPEG-4 na DVB-T2/HEVC, jest związana z uwolnieniem częstotliwości z zakresu 700 MHz na potrzeby sieci telefonii komórkowej. Nowy standard telewizji naziemnej umożliwi także dostęp do większej liczby bezpłatnych programów telewizyjnych oraz poprawę jakości obrazu i dźwięku.

Zmiana standardu nadawania telewizji

Cały proces przejścia na nowy standard został podzielony na cztery etapy. Pierwszy etap – od 28 marca 2022 r. – objął województwa dolnośląskie i lubuskie. Drugi etap – od 25 kwietnia 2022 r. – województwa kujawsko-pomorskie, pomorskie, wielkopolskie i zachodniopomorskie. Trzeci – od 23 maja 2022 r. zrealizowano w łódzkim, małopolskim, opolskim, podkarpacki, śląskim i w świętokrzyskim. 27 czerwca ruszył czwarty i ostatni etap, w województwach: mazowieckim, lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.

Dla części gospodarstw domowych zmiana standardu wiąże z koniecznością wymiany odbiornika telewizyjnego na nowszy, przystosowany do zmiany standardu model lub doposażenia wcześniej użytkowanego odbiornika w dekoder naziemnej telewizji cyfrowej. W związku z tym znowelizowano ustawę o wsparciu gospodarstw domowych. Ustanowiła ona świadczenie w wysokości do 100 zł dla gospodarstw domowych w trudnej sytuacji materialnej za zakup dekodera i 250 zł dofinansowania do zakupu odbiornika cyfrowego, jaki jest niezbędny do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej.

W związku z agresją rosyjską na Ukrainę i prowadzeniem przez agresora działań dezinformacyjnych minister spraw wewnętrznych i administracji zawnioskował do Urzędu Komunikacji Elektronicznej z apelem o opóźnienie do końca 2023 r. procesu zmiany standardu nadawania w przypadku Multipleksu MUX-3, który emituje kanały TVP. UKE przychylił się do wniosku.

Dołącz do dyskusji: Rzecznik KO: PiS wyłącza niezależne telewizje, żądamy od KRRiT działań

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Antek
Nie jestem zwolennikiem pozostania TVP w dvb-t bo to jest zła decyzja. Ale nie rozumiem stwierdzenia że wyłączono jakieś telewizje - zmieniono standard naderwania ale nie wyłączono. A to jest co innego.
odpowiedź
User
bison616
Widzimy polityka i pierwsze zdanie to kłamstwo. No zdziwienie i cały naród w szoku. PS grabiec, zbieraj społęczne listy i wysyłaj dekodery za friko
odpowiedź
User
Razor
Sama decyzja o pozostaniu w DVB-T jest bzdurna i dyktowana politycznie, ale na litość boską - nikt niczego nie wyłączył. Czy Grabiec jest aż takim cymbałem? Zmieńcie sobie rzecznika.
odpowiedź