SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Właściciel PMPG Polskie Media zatrzymany przez CBA pod zarzutem udziału w grupie przestępczej

Michał M. Lisiecki, prezes i większościowy akcjonariusz spółki PMPG Polskie Media (wydawca m.in. „Wprost” i „Do Rzeczy”), został zatrzymany wraz z trzema innymi osobami przez CBA w ramach śledztwa dot. wyrządzenia szkód w wysokości 40 mln zł na mieniu spółki kolejowej. Jej syndykiem był Tomasz S., były wiceprezes PMPG Polskie Media. PMPG zapewnia, że Lisieckiego zatrzymano w sprawie niezwiązanej z działalnością firmy.

Michał M. Lisiecki, większościowy akcjonariusz PMPG Polskie Media / fot. Beata Jarzębska Article

O tym, że wśród czterech zatrzymanych osób, jest Michał M. Lisiecki, jako pierwszy poinformowały portal TVP.info, RMF FM i PAP.

Zatrzymania przeprowadzono w ramach śledztwa dotyczącego wyłudzenia prawie 29 mln zł na szkodę firmy zajmującej się budową i remontami infrastruktury kolejowej. Do wyłudzeń miało dojść poprzez fikcyjne umowy i faktury.

Temistokles Brodowski, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, poinformował, że postępowanie w tej sprawie prowadzi departament ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu we współpracy z warszawską delegaturą CBA.

Jak opisał Brodowski, śledztwo dotyczy „przekroczenia uprawnień przez syndyka i inne osoby przez wyprowadzanie pieniędzy z mas prowadzonych upadłości, a następnie ich pranie przy użyciu szeregu fikcyjnych podmiotów gospodarczych”.

- Czynności przeprowadzono na terenie Warszawy i okolic, Torunia i Lublina. Jak ustalono w toku postępowania zatrzymani przez CBA na podstawie szeregu pozornych umów i ustnych porozumień wystawiali fikcyjne faktury VAT, na podstawie których wyprowadzili z masy upadłość jednej ze spółek środki pieniężne. W prokuraturze usłyszą zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień, działania na szkodę spółki i fałszowania dokumentacji - poinformowano w komunikacie CBA.

- Do tego postępowania funkcjonariusze CBA zatrzymali w kwietniu 2017 roku 5 osób, w tym syndyka działającego na szkodę upadłych spółek. Łącznie w sprawie jest 22 podejrzanych - dodano. CBA zaznaczyło, że lista podejrzanych i zarzutów może się powiększyć.

Paulina Piaszczyk, radca prawny PMPG Polskie Media, po godz. 14 poinformowała na Twitterze, że Michał M. Lisiecki potwierdza, że składa wyjaśnienia w Prokuraturze we Wrocławiu. - Jako osoba publiczna podkreśla, że jego wizerunek i nazwisko mają być nadal jawne dla opinii publicznej - dodała.

- Zatrzymanie nastąpiło w sprawie, która nie ma związku z działalnością spółki. W chwili obecnej trwają działania wyjaśniające. Spółka będzie informować o przebiegu sprawy w miarę pojawiania się nowych faktów - poinformowała PMPG Polskie Media w komunikacie.

Lisiecki z zarzutami przestępstw skarbowych i udziału w grupie przestępczej

Późnym popołudniem Prokuratura Krajowa poinformowała, że Michał M. Lisiecki oraz troje innych zatrzymanych w czwartek - Wioleta R., Michał F. i Marcin K. - usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, spowodowania szkody w wielkich rozmiarach oraz dopuszczenia się przestępstw skarbowych.

Takie czyny są zagrożone karą do 10 lat więzienia. Po wykonaniu z zatrzymaniami czynności procesowych prokurator podejmie decyzje co do zastosowania środków zapobiegawczych.

Prokuratura zaznaczyła, że w toku postępowania śledczy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza działała od 2012 do 2015 roku w Warszawie. Członkowie grupy doprowadzili do powstania szkody majątkowej w wysokości blisko 40 mln zł na mieniu pozostającej w upadłości spółki Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury. Według prokuratorów grupą kierował Tomasz S., syndyk masy upadłościowej tej firmy.

- Działania grupy polegały na przywłaszczeniu środków finansowych pochodzących z masy upadłości poprzez zawieranie szeregu umów i ustnych porozumień na rzekome usługi, za które wystawiane były poświadczające nieprawdę dokumenty w postaci nierzetelnych faktur - opisano.

- Zatrzymania stanowią kolejną dużą realizację w sprawie nadzorowanej przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Pierwsza realizacja w tej sprawie miała miejsce w dniach 19-20 czerwca 2018 roku, a w jej trakcie zatrzymano 8 osób, wobec których na wniosek prokuratora zastosowano wówczas środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Do chwili obecnej w przedmiotowej sprawie przedstawiono zarzuty 19 osobom, w tym w dalszym ciągu 5 osób w tej sprawie pozostaje tymczasowo aresztowanych - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Trzy lata temu przeszukano dom Lisieckiego

W lutym 2016 roku CBA przeszukało dom Michała M. Lisieckiego i zażądało od niego wydania dokumentacji finansowej o jednym z kontrahentów. Śledczy zaznaczyli, że nie chodzi o tzw. aferę podsłuchową, którą ujawniono we „Wprost” w czerwcu 2014 roku, tylko o nieprawidłowości przy postępowaniu upadłościowym odnoszącym się do grupy podmiotów gospodarczych. Z jedną z tych firm kontakty biznesowe miała spółka Point Research kontrolowana przez Lisieckiego.

- Podmiot gospodarczy, który jest w obrębie zainteresowania Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, ogłosił upadłość. Prowadzimy w tym zakresie postępowanie o nieprawidłowości w tej upadłości. Podmiot gospodarczy miał kontakty z firmą Point Research - przekazała portalowi Wirtualnemedia.pl Renata Mazur, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

- Ponieważ objęty postępowaniem podmiot gospodarczy wyzbył się dokumentacji finansowej, która jest nam niezbędna do oceny prawidłowości postępowania upadłościowego, zwracamy się do kontrahentów tego podmiotu z postanowieniami o żądaniu wydania dokumentacji finansowej, czyli faktur i umów zawieranych z tym podmiotem gospodarczym - opisała.

Lisiecki szefem i właścicielem PMPG Polskie Media

Michał M. Lisiecki jest prezesem i głównym akcjonariuszem spółki PMPG Polskie Media,, która wydaje m.in. tygodniki „Wprost” i „Do Rzeczy” oraz ich serwisy internetowe.

W pierwszych trzech kwartałach ub.r. grupa kapitałowa PMPG Polskie Media zanotowała spadek wpływów sprzedażowych o 6,8 proc. do 34,02 mln zł oraz 4,66 mln zł zysku netto (wobec 3,33 mln zł zysku rok wcześniej). Firma jest notowana na warszawskim rynku giełdowym, przy kursie 2,40 zł na koniec sesji w środę jej kapitalizacja giełdowa wynosiła 24,92 mln zł.

W czwartek do godz. 10:22 kurs akcji PMPG Polskie Media spadł o 18,7 proc. przy obrotach w wysokości 48,1 tys. zł.  O godz. 11:23 spadek wynosił już 21,2 proc., potem zmalał nieco poniżej 20 proc. - na koniec sesji wyniósł 19,17 proc.

Przez całą sesję handlowano akcjami spółki za 192,2 tys. zł. To największy ruch na walorach firmy od wielu miesięcy - poprzedni raz dzienne obroty przekroczyły 100 tys. zł 1 czerwca ub.r. (wyniosły 109,7 tys. zł)..

W 2015 r. zatrzymano wiceprezesa PMPG, który był syndykiem spółki kolejowej

W maju 2015 roku CBA zatrzymało Tomasza S., wówczas wiceprezesa PMPG Polskie Media, w sprawie przekroczenia uprawnień, którego miał się dopuścić w czasie pracy jako syndyk masy upadłościowej w latach 2006-2009. S. miał spowodować szkodę majątkową wielkich rozmiarów w mieniu upadłych spółek z województwa lubelskiego.

- Jak ustalono w toku śledztwa syndyk obciążył masy upadłości dwóch spółek nieuzasadnionymi wydatkami obejmującymi między innymi obsługę pracowniczą i biurową. Zebrane dowody wskazują, że w jednej z firm było to ponad milion złotych, natomiast w drugiej ponad 80 tys. zł. W prokuraturze usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt - opisało CBA.

W sprawie zatrzymano też i postawiono zarzuty 61-letniemu wówczas przedsiębiorcy. Michał M. Lisiecki podkreślił wtedy, że zatrzymanie S. nie dotyczy spraw związanych z pełnieniem przez niego funkcji wiceprezesa PMPG Polskie Media.

S. w lutym 2016 roku przestał być wiceprezesem PMPG Polskie Media. W czerwcu ub.r. został zatrzymany wraz z siedmioma innymi osobami w postępowaniu dotyczącym przestępstw na mieniu Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury. Prokuratura ustaliła, że trzy firmy reprezentowane przez S. wyrządziły szkody majątkowe przedsiębiorstwu wynoszące 20,4 mln zł. Wtedy szacowano, że grupa skupiona wokół biznesmena wyłudziła od spółki łącznie 28,6 mln zł, powodując straty z tytułu podatku VAT w wysokości 5,4 mln zł. Obecnie wysokość szkód urosła do 40 mln zł.

Inny były wiceprezes PMPG w areszcie

W czerwcu ub.r. aresztowany został Piotr S., były prezes notowanej na bocznym rynku giełdowym NewConnect spółki Fachowcy.pl Ventures. Postawiono mu trzy zarzuty, dotyczące wystawiania fikcyjnych faktur przez reprezentowane przez niego firmy oraz wyrządzenia straty dla masy upadłościowej w wysokości 20,4 mln zł poprzez pozorne umowy i puste faktury VAT wystawione przez trzy firmy.

Prawniczka Fachowcy.pl Ventures jesienią ub.r. przekazała „Pulsowi Biznesu”, że S. nie przyznał się do winy, złożył natomiast obszerne wyjaśnienia.

Wiosną 2017 roku PMPG Polskie Media złożyła wniosek o pozbawienie Piotra S. prawa prowadzenia działalności gospodarczej, zarzucając mu „rażące niedbalstwo i brak reakcji na problemy z regulowaniem należności finansowych przez zarządzaną przez niego spółkę”. PMPG jest jednym z wierzycieli należącej do S. spółki 3P Inwestycje Internetowe, w 2008 roku kupiła jej obligacje.

Ponadto PMPG udzieliła 3P poręczenia wekslowego, a kiedy ta spółka ogłosiła upadłość, kredytujący ją BZ WBK wezwał PMPG do wykupienia weksli. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie, który w połowie 2017 roku nakazał właścicielowi „Wprost” i „Do Rzeczy” zapłatę z tytułu poręczenia 563 tys. zł, odsetek od 1,3 mln euro i 107,2 tys. zł kosztów procesu.

PMPG Polskie Media argumentowała, że powództwo BZ WBK jest w całości bezzasadne, ponieważ poręczenie wekslowe nie zostało nigdy skutecznie ustanowione. Spółka zapowiedziała złożenie apelacji od wyroku.

Piotr S. od lipca 2007 do października 2009 roku był wiceprezesem PMPG.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Właściciel PMPG Polskie Media zatrzymany przez CBA pod zarzutem udziału w grupie przestępczej

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
MARKETER
Czy kogoś to dziwi?
50 2
odpowiedź
User
xlo
Jak ktoś kradnie to zatrzymują
Tak powinno być niezależnie od funkcji i wykonywanego zawodu
51 4
odpowiedź
User
prax
oczywiście w tle jest Amber Gold i Plichta
22 3
odpowiedź
User
TST
Teraz kolej na wykonawców medialnych zlecen
16 2
odpowiedź
User
letter
Lizodup pisu. Szybko umorza sprawe. Pozyteczny element fasadowy rzadow kaczynskiego. Takich sie ratuje. Chociaz kto zna historie bizesow, tego nie powinno dziwic. Ironia losu tylko ze nie stalo sie to za poprzedniego rzadu
24 20
odpowiedź